• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 3970
    • Dodano: 2011-05-15 / 18:23
    • Komentarzy: 122

    Remis Oderki z Leśnicą

    Stanisław Wróbel, trener zespołu z Leśnicy, poczynaniami swoich piłkarzy kieruje z boiska.(Fot: Mat)

    Stanisław Wróbel, trener zespołu z Leśnicy, poczynaniami swoich piłkarzy kieruje z boiska.(Fot: Mat)

    Miłe złego początki. Tak w dużym skrócie można podsumować sobotni występ niebiesko - czerwonych w Leśnicy. Gola na 1:0 dla OKS-u zdobył już w 3 minucie spotkania Tadeusz Tyc, który później, w 38 minucie, za faul otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Gospodarze w drugiej połowie zepchnęli rywala do głębokiej defensywy. Wyrównali w 87 minucie.

    Kilka szybkich i dokładnych podań. Tak mecz z LZS-em Leśnicą rozpoczęli goście z Opola. Efekt? W 3 minucie dobre dogranie po ziemi od Dominika Franka doskonale wykorzystał Tadeusz Tyc. Do piłki dobiegł szybciej od obrońców i precyzyjnym strzałem, tuż obok Tomasza Kasprzika, bramkarza Leśnicy, posłał futbolówkę do bramki. Za ciosem piłkarze Oderki jednak nie poszli. Co więcej, po objęciu prowadzenia wyraźnie oddali inicjatywę gospodarzom.

    Leśnica mogła wyrównać już po 10 minutach gry. Paweł Dyczek, sprawiający wiele problemów obrońcom OKS minął zwodem Łukasza Ganowicz i posłał ostre dośrodkowanie w pole karne. Przerwał je co prawda Damian Rozmus, bramkarz Oderki, ale piłka spadła wprost pod nogi nie pilnowanego Denisa Sotora. Ale za wykończenie akcji Rozmus mógłby mu uścisnąć dłoń. Napastnik Leśnicy zamach do uderzenia wziął spory, ale w piłkę nie trafił.

    Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach

    Po półgodzinie gry nadeszły trudne chwile dla gości z Opola. Najpierw, po niepewnej interwencji Tomasza Lisińskiego piłka o włos minęła słupek bramki strzeżonej przez Rozmusa. A chwilę później nastąpił kluczowy moment meczu. W 37 minucie Tyc toczył pojedynek biegowy z Michałem Bachorem, kapitanem zespołu z Leśnicy. Napastnik OKS, trzymany za koszulkę próbując się uwolnić, ręką uderzył obrońcę w twarz. Sędzia przerwał grę i obu piłkarzy ukarał żółtymi kartkami. Dla Tyca było to już drugie takie upomnienie w meczu, po chwili zobaczył czerwony kartonik i zszedł z placu gry.

    Wynik do przerwy nie uległ już zmianie. Od 46 minuty w barwach Oderki na boisku pojawili się Sebastian Deja i Krystian Kowalczyk. Poza jedną akcją z kontry w 60 minucie, wiele do gry gości nie wnieśli. Za to przewaga gospodarzy rosła z każdym zagraniem. Problemem dla podopiecznych Stanisława Wróbla, grającego trenera drużyny z Leśnicy, było jednak wykończenie akcji. Do pierwszej klarownej sytuacji w drugiej części spotkania doszli dopiero w 75 minucie, kiedy okazję na pokonanie Rozmusa miał Marek Gładkowski, ale strzelił nad poprzeczką bramki OKS.

    Kiedy spotkanie dobiegało końca, w 87 minucie rzut wolny wykonywali gospodarze. Wprowadzony na boisko niespełna kwadrans wcześniej Łukasz Janczarek, nie bawiąc się w finezyjne rozegrania, uderzył bezpośrednio na bramkę OKS. Piłka minęła mur, po drodze uderzyła jeszcze jednego zawodników i ku radości miejscowych kibiców wpadła do siatki obok bezradnie rozkładającego ręce golkipera Oderki. Nie wiele brakowało, a goście z Leśnicy wyjechali by bez choćby jednego punktu. W 90 minucie w polu karnym zderzyli się Ganowicz i Lisiński, a Janczarek strzelił tuż obok bramki OKS.

    - Po czerwonej kartce dla Tadzia grało nam się bardzo trudno, stan murawy nie pozwalał na operowanie szybką piłą, przy stracie gola mieliśmy ogromnego pecha, był tam rykoszet który kompletnie zmylił naszego bramkarza – mówił po meczu Bartłomiej Rewucki, pomocnik Oderki Opole. - Czerwona kartka ustawiła ten mecz i powiem szczerze, że w przewadze wcale nie grało nam się jakoś wyraźnie lepiej, ale o zwycięstwo walczyliśmy do końca i przyszły tego efekty – podsumował z kolei Stanisław Wróbel, grający trener LZS Leśnica.

    Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 122

    2011-05-15 22:50:34 #570273
    O.T. Myślę,że ludzie spędzający za dużo czasu na forum,są opuszceni,lub mają problemy ze znalezieniem sobie rzeczywistych przyjaciół,co wy na to?
    [ 0 ]
    2011-05-16 10:03:42 #570549
    pewnie opijali cala noc sukces ;]
    [ 0 ]
    2011-05-16 11:13:56 #570586
    Dariuszowi Kaniuce - dziekujemy.
    [ 0 ]
    2011-05-16 12:10:48 #570610
    Łał w końcu jakiś remis a nie baty.
    Ogólnie to strata czasu i pieniędzy ta cała "oderka" to jakaś popelina
    [ 0 ]
    2011-05-15 18:58:29 #570066
    no no... kasiorki na łapówki brakuje, zawodnicy leśnicy to nie pedałki żeby skorzystac z usług pilkarzynek oderczątka więc brakuje wyników hehe
    [ 0 ]
    2011-05-15 23:59:17 #570384
    "stan murawy nie pozwalał na operowanie szybką piłą". Hmmm... Powiem tak: "Jak baletnica nie potrafi tańczyć to mówi, że ma majtki za ciasne" ;) warunki były dla wszystkich takie same.
    [ 0 ]
    2011-05-15 21:22:43 #570196
    jąderka opole... nic z tego nie będzie!!!
    [ 0 ]
    2011-05-16 00:15:12 #570405
    Coś mi się wydaję...,że coraz ciszej o tej naszej oderce.
    [ 0 ]
    2011-05-15 19:10:32 #570069
    słaba powinni iść do przodu
    [ 0 ]
    2011-05-15 20:40:30 #570157
    jedna bramka wygranej nie czyni no i lipa z tą oderką ;{)
    [ 0 ]
    2011-05-15 20:47:28 #570158
    Kaniuka musi odejsc!!!!
    [ 0 ]
    2011-05-15 21:10:49 #570179
    jak tak poczytalem ten artykul to doszedlem do wniosku, ze co ja sie czepiam userow i ich ortografii, stylu itd..;)
    [ 0 ]
    2011-05-15 19:18:24 #570070
    Ooo to coś nowego... Myślałem że znów przegrają
    [ 0 ]
    2011-05-15 18:39:24 #570052
    Ilez dramaturgii, ilez emocji. Choc jak dla mnie artykul mogl sie spokojnie skonczyc na ostatnim pogrubionym wyrazie.
    [ 0 ]