- Autor: Mat
- Wyświetleń: 7189
- Dodano: 2011-04-16 / 20:41
- Komentarzy: 90
Wysokie zwycięstwo Oderki w Psarach
- Chcemy szybko strzelić gola – zakładał przed tym spotkaniem Dariusz Kaniuka, trener Oderki. To zadanie okazało się jednak bardzo trudne. Gospodarze nie tylko dobrze się bronili, ale przez pierwsze pół godziny meczu to oni dyktowali warunki na boisku. Obrońcy OKS nie radzili sobie z bardzo aktywnymi zawodnikami Orła Karolem Kajdą i Łukaszem Kluzem, których strzały w odpowiednio 10 i 22 minucie minimalnie mijały bramkę Damiana Rozmusa. Kiedy w 30 minucie po składnej akcji na bramkę Oderki ponownie uderzył Kajda, opolscy kibice wzięli głęboki oddech, a Rozmus w tylko sobie znany sposób sparował piłkę na rzut rożny.
Po tej akcji tempo gry nieco spadło. Kiedy kibice myślami byli już przy przerwie w meczu, grę na lewej stronie boiska wrzutem z autu na wysokości pola karnego gospodarzy wznowił Maciej Michniewicz. Piłka minęła kilku zawodników po czym uderzeniem z półobrotu trafił w nią Adam Setla. Futbolówka otarła się jeszcze od obrońcy Orła i zatrzepotała w siatce. Nie minęły dwie minuty, a piłkarze Orła podłamani golem do szatni otrzymali drugi cios. Z lewej strony dośrodkował Adrian Pajączkowski a precyzyjnym strzałem głową Tomasza Masinę, bramkarza Orła, po raz drugi pokonał Setla. Orzeł – Oderka do przerwy 0:2.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
Zaraz po rozpoczęciu drugich 45 minut dwie doskonałe okazje na podwyższenie wyniku mieli goście z Opola. Niecelnie strzelali jednak Pajączkowski i Tadeusz Tyc. Gospodarze odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. W 60 minucie niezdecydowanie obrońców Oderki – Tomasza Lisińskiego i Łukasza Ganowicza wykorzystał Wojciech Popiel, który wbiegł między dwóch stoperów i pokonał Rozmusa. Radość miejscowych kibiców z kontaktowego gola trwała zaledwie 9 minut. Na rajd prawą stroną boiska zdecydował się Krystian Kowalczyk. Najpierw minął jak chorągiewkę obrońcę a potem mocnym, płaskim uderzeniem przy słupku pokonał Masinę i Oderka znowu prowadziła dwoma bramkami.
Po stracie trzeciego gola zawodnicy Orła już się nie podnieśli. Co więcej, w 73 minucie trzecie trafienie w tym meczu zaliczył Setla. Po kapitalnym, płaskim podaniu wprowadzonego kilka minut wcześniej Dominika Franka znalazł się sam na sam z Masiną i lekkim uderzeniem umieścił piłkę w bramce. Wynik w 90 minucie mógł jeszcze podwyższyć Jakub Syldorf, ale po akcji prawą stroną boiska huknął obok bramki gospodarzy. Chwilę później sędzia Maciej Krzyżanowski z Nysy zagwizdał po raz ostatni w tym meczu i Oderka mogła cieszyć się ze zwycięstwa 4:1.
- Bardzo trudno było strzelić tą pierwszą bramkę i tak naprawdę dopiero po niej nasza gra zaczęła się układać jak należy, cieszę się z trzech strzelonych goli i dziękuję kolegom którzy wypracowali takie fajne akcje, po takim podaniu jak od Franka to tylko strzelać gole – podsumował spotkanie Adam Setla
- Mówi się że gol do szatni bardzo boli, a my dostaliśmy dwie bramki. Próbowałem motywować chłopaków, udało się odrobić część strat, ale przytrafiły nam się błędy w obronie i przeciwnik doskonale to wykorzystał – ocenił występ swojej drużyny grający trener Henryk Sobala.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
Po tym spotkaniu Oderka Opole traci 7 punktów do lidera trzecioligowej tabeli – ROWu Rybnik, z którym zmierzy się przed własną publicznością w najbliższą sobotę 23 kwietnia.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz

W dyskusji: 90
Aaaa,przepraszam, to portal 24op....i nic dalej.... (sorry, ale wq lekko mnie tymi tu "ważnymi" pi@rdOłami)
teraz tylko czekac az przyjda napinacze ;)