• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 172
    • Dodano: 2026-11-07 / 23:57
    • Komentarzy: 0

    Policja odpowiada na zarzuty. Pierwsza reakcja po 23 sekundach

    Policja odpowiada na zarzuty. Pierwsza reakcja po 23 sekundach

    (Fot. Kraków. Pl)

    Po strzelaninie w Krakowie pojawiły się zarzuty dotyczące nieobecności policji i opóźnionej interwencji. Służby przedstawiły dokładny czas swoich działań. Do krytyki polityków i doniesień medialnych odniósł się również premier Donald Tusk.

    Do tragicznego ataku doszło 7 listopada, tuż po godzinie 15.00, w centrum Krakowa. Uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Napastnik został postrzelony i zatrzymany przez policjantów.

    Wkrótce po zdarzeniu w mediach społecznościowych pojawiły się zarzuty dotyczące niewystarczającej obecności policji i zbyt późnej reakcji funkcjonariuszy. Małopolska policja zaprzeczyła informacjom o opóźnionej interwencji.

    Zobacz także Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku

    - Dementujemy informacje o późnej reakcji Policji. Funkcjonariusze rozpoczęli interwencję NATYCHMIAST. Pierwszy patrol rozpoczął działania już 23 sekundy po zgłoszeniu - przekazała małopolska policja.

    Podczas wieczornej odprawy z udziałem premiera przedstawiono dokładniejszą chronologię wydarzeń. Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń poinformował, że pierwsze zgłoszenie wpłynęło do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godzinie 15.00.15.

    Około godziny 15.03 doszło już do wymiany ognia między napastnikiem a policjantami. Do interwencji skierowano łącznie 30 policyjnych załóg. Według komendanta pierwszy kontakt ze sprawcą podjęli dwaj funkcjonariusze, którzy zostali ranni.

    - Trzy minuty od momentu, kiedy dostajemy pierwszą informację, już policjanci wymieniają ogień ze sprawcą - podkreślił Marek Boroń.

    Zobacz także Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać

    Podane przez policję 23 sekundy oznaczają czas od zgłoszenia do rozpoczęcia działań pierwszego patrolu, a nie czas zatrzymania sprawcy. Wymiana ognia nastąpiła około trzech minut po pierwszym zgłoszeniu.

    Politycy PiS pytali, gdzie była policja

    Jeszcze przed przedstawieniem szczegółowej chronologii interwencji działania służb i rządu krytykowali politycy Prawa i Sprawiedliwości.

    Europoseł Patryk Jaki napisał na platformie X:

    - Od ponad tygodnia brakuje policji w najbardziej zatłoczonych miejscach w Polsce.

    Zobacz także Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

    Polityk powiązał tę sytuację ze skierowaniem dodatkowych sił policyjnych do zabezpieczenia Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Zarzucił również rządzącym, że działania wymierzone w opozycję odbywają się kosztem rozpoznawania zagrożeń terrorystycznych.

    Z pytaniami do Donalda Tuska wystąpił także poseł PiS Jacek Sasin.

    - Panie Premierze, gdzie były służby? Wzywamy do pilnych odpowiedzi! Ile patroli zabezpieczało centrum Krakowa? Jaki był czas reakcji służb? Czy procedury bezpieczeństwa zadziałały? - napisał.

    Sasin zwrócił również uwagę, że dzień wcześniej ponad 1100 policjantów zabezpieczało derby Krakowa, pytając o obecność funkcjonariuszy w mieście podczas ataku.

    Zobacz także To już dziś częściowe zaćmienie Słońca. O której i jak je bezpiecznie zobaczyć?

    Podobne zarzuty pojawiły się w przekazie Telewizji Republika. Tomasz Sakiewicz, relacjonując sytuację z Krakowa, twierdził, że nie widzi na miejscu policjantów. Sugerował również, że policyjne rezerwy mogły zostać skierowane do Warszawy.

    Donald Tusk: Nie grajcie tą tragedią

    Do krytyki oraz działań funkcjonariuszy odniósł się premier Donald Tusk. W jednym z wpisów na platformie X wyraził współczucie rodzinom ofiar i podziękował policjantom.

    - Najwyższe słowa uznania dla bohaterskich policjantów, którzy działali z narażeniem życia. I gorący apel do polityków wszystkich opcji: nie grajcie tą tragedią - napisał szef rządu.

    W kolejnym wpisie premier ponownie stanął w obronie funkcjonariuszy.

    Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy uderzył w skuter. Próbował uciec i uszkodził stojące audi

    - Policja zareagowała błyskawicznie, a funkcjonariusze wykazali się odwagą i nadzwyczajnym poświęceniem. Trzech odniosło rany, jeden walczy o życie - przekazał Donald Tusk.

    Premier zaapelował też o modlitwę, solidarność i wsparcie dla rannych policjantów, kończąc swój wpis pytaniem: "Dlaczego niektórym tak trudno to zrozumieć?".

    Warto zaznaczyć, że premier we wpisie wspomniał o trzech rannych, natomiast podczas późniejszej odprawy komendant główny policji przekazał informacje o dwóch funkcjonariuszach rannych podczas bezpośredniej interwencji.

    Donald Tusk poinformował także o ich nazwiskach. To starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański. Jeden z policjantów odniósł trzy rany postrzałowe, a jego stan określano jako bardzo ciężki. Drugi został postrzelony jeden raz.

    Zobacz także Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia

    Co wynika z informacji służb?

    Przekazane przez policję dane pozwalają odtworzyć pierwsze minuty interwencji. Od zgłoszenia do rozpoczęcia działań patrolu minęły według służb 23 sekundy, a po około trzech minutach policjanci wymieniali już ogień ze sprawcą.

    Informacje te podważają twierdzenia o braku natychmiastowej reakcji policji. Nie rozstrzygają jednak wszystkich pytań dotyczących liczby patroli zabezpieczających wcześniej centrum Krakowa ani wpływu skierowania części sił do Warszawy na stan zabezpieczenia miasta.

    Pełne okoliczności ataku i organizacji działań służb pozostają przedmiotem dalszych ustaleń.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.