- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 186
- Dodano: 2026-10-30 / 20:32
- Komentarzy: 1
Kiedyś nosili je mężczyźni, później wywoływały skandale
Mini, midi czy maxi? W Dniu Spódnicy każda długość ma swoje pięć minut. Choć pod koniec października wybór stroju częściej zależy od temperatury niż od modowych trendów, dzisiejsze święto daje spódnicom pierwszeństwo przed spodniami. Przynajmniej symbolicznie.
Co ciekawe, gdybyśmy cofnęli się o kilka tysięcy lat, moglibyśmy zobaczyć w spódnicach nie tylko kobiety, ale również mężczyzn. I nikt nie uznałby tego za coś niezwykłego.
Zobacz także Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
W starożytnym Egipcie mężczyźni nosili szendyt, czyli rodzaj tkaniny owijanej wokół bioder, przypominającej krótką spódnicę. Był to powszechny element męskiego ubioru, noszony przez przedstawicieli różnych warstw społecznych. Z kolei w starożytnej Grecji i Rzymie popularne były tuniki oraz inne luźne, drapowane stroje. Spodnie, które dziś dominują w męskiej garderobie, wcale nie były tam oczywistym wyborem.
Przez wiele stuleci ubiór przypominający spódnicę nie określał więc płci w taki sposób, jak często postrzegamy go współcześnie. Ważniejsze bywały pozycja społeczna, tradycja, klimat czy obowiązująca moda.
Najbardziej rozpoznawalnym współczesnym przykładem pozostaje szkocki kilt. Ten charakterystyczny element stroju, wykonywany zazwyczaj z tartanu, do dziś jest noszony przez mężczyzn podczas uroczystości, świąt i wydarzeń związanych ze szkocką tradycją. Co więcej, dla wielu Szkotów kilt jest powodem do dumy, a nie modowym eksperymentem.
Nie tylko Szkoci mają takie zwyczaje. Żołnierze greckiej Gwardii Prezydenckiej do dziś występują w tradycyjnych białych fustanellach, przypominających krótkie, mocno plisowane spódnice. Każda z nich ma 400 zakładek, które symbolizują okres panowania osmańskiego. Do wykonania takiego stroju potrzeba około 30 metrów materiału. Jak widać, męska spódnica potrafi być całkiem skomplikowanym elementem garderoby.
Zobacz także Upadek motocykla. Pasażerka została zabrana do szpitala
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na historię kobiecych spodni.
W Paryżu w 1800 roku wydano rozporządzenie, zgodnie z którym kobieta chcąca ubierać się jak mężczyzna musiała uzyskać odpowiednie zezwolenie policji. Z czasem pojawiły się wyjątki związane między innymi z jazdą konną i rowerem.
Choć przepis od dawna nie był stosowany, dopiero w 2013 roku francuskie władze oficjalnie wyjaśniły, że jest on sprzeczny z zasadą równości kobiet i mężczyzn, a tym samym pozbawiony mocy prawnej.
Można więc powiedzieć, że przez pewien czas łatwiej było zobaczyć mężczyznę w tradycyjnym kilcie niż paryżankę, która zgodnie z dawnymi przepisami mogłaby bez formalności założyć spodnie.
Niektóre spódnice były zresztą nie tylko kwestią mody, ale również sporym utrudnieniem w codziennym życiu. Na początku XX wieku popularność zdobyła tzw. hobble skirt, czyli długa spódnica tak wąska przy kostkach, że kobiety mogły poruszać się w niej jedynie drobnymi krokami. Wyglądała elegancko, ale szybki spacer czy wejście po schodach mogły stanowić wyzwanie.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Jeszcze wcześniej, w XIX wieku, modne były ogromne krynoliny, czyli spódnice rozpięte na specjalnych konstrukcjach z obręczy. Niektóre osiągały takie rozmiary, że utrudniały przechodzenie przez wąskie drzwi i poruszanie się w ciasnych pomieszczeniach. Co gorsza, rozłożyste suknie wykonywane z łatwopalnych tkanin mogły zapalić się od świec lub kominków. Historia mody zna przypadki tragicznych pożarów takich strojów.
Prawdziwą rewolucję przyniosły lata 60. XX wieku. Właśnie wtedy popularność zdobyły minispódniczki, odsłaniające znacznie więcej nóg niż wcześniejsze fasony.
Jedną z osób, które przyczyniły się do ich rozpowszechnienia, była brytyjska projektantka Mary Quant. Nie ma jednak pewności, kto jako pierwszy wymyślił minispódniczkę. Ważną rolę odegrał również francuski projektant André Courrèges.
Nowa moda wzbudzała sprzeciw części starszego pokolenia. Krótkie spódnice były krytykowane jako zbyt odważne, ale szybko stały się symbolem młodzieżowej kultury i przemian obyczajowych.
Zobacz także "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
Co ciekawe, Quant w 1966 roku otrzymała Order Imperium Brytyjskiego, a podczas uroczystości w Pałacu Buckingham wystąpiła w zaprojektowanej przez siebie krótkiej sukience.
Rok wcześniej, w 1965 roku, brytyjska modelka Jean Shrimpton wywołała obyczajowe poruszenie podczas Derby Day w Melbourne. Pojawiła się w krótkiej sukience, bez kapelusza, rękawiczek i pończoch, czym złamała obowiązujące wówczas niepisane zasady eleganckiego ubioru. Jej strój stał się tematem prasowych komentarzy. Dziś podobna stylizacja prawdopodobnie nie zwróciłaby większej uwagi.
Dziś spódnica może mieć niemal dowolną długość, krój i przeznaczenie. Od eleganckich modeli po sportowe i codzienne. Nie jest już także tak jednoznacznie przypisana do jednej płci, choć w europejskiej modzie nadal kojarzy się przede wszystkim z garderobą kobiecą.
Pod koniec października największym przeciwnikiem krótkiej spódnicy może być po prostu jesienna temperatura. Dlatego do modowych rozważań warto dołączyć jeszcze jedno pytanie: mini, midi, maxi, a może jednak ciepłe spodnie?
Panowie natomiast mogą potraktować dzisiejsze święto jako okazję do poznania historii własnej garderoby. Bo choć dziś widok mężczyzny w spódnicy może przyciągać spojrzenia, kilka tysięcy lat temu nikogo nie musiałby dziwić. A jaka to byłaby wygoda!
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 1