- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 454
- Dodano: 2026-10-27 / 14:45
- Komentarzy: 0
Sejmik zgodził się na konsolidację opolskich szpitali. Było burzliwie
Podczas październikowej sesji Sejmiku Województwa Opolskiego, 27 października, radni zdecydowali o wyrażeniu zgody na konsolidację Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym. Za uchwałą głosowało 20 radnych, 8 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.
Głosowanie poprzedziła długa i burzliwa dyskusja. Radni Prawa i Sprawiedliwości domagali się zdjęcia projektu uchwały z porządku obrad, jednak wniosek nie uzyskał poparcia większości. Opozycja zarzucała zarządowi województwa zbyt szybkie procedowanie zmian i brak szczegółowych ustaleń dotyczących przyszłości pracowników, majątku oraz funkcjonowania placówek.
Zobacz także Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
Głos zabrali również przedstawiciele związków zawodowych: Marcin Laskowski, przewodniczący sekcji ochrony zdrowia NSZZ "Solidarność" Śląska Opolskiego, oraz Ewa Fortuna-Ptasiewicz, przewodnicząca Związku Zawodowego Administracji w Klinicznym Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii. Wskazywali na obawy pracowników i kwestie, które ich zdaniem nadal wymagają wyjaśnienia.
Do zarzutów podczas sesji odniosła się także posłanka PiS Katarzyna Czochara, która kwestionowała konieczność konsolidacji jako warunku dalszego rozwoju Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
- Czy gdyby nie było konsolidacji szpitala ginekologiczno-położniczego, czy dotknęłaby stagnacja szpital uniwersytecki? Nie rozwijałby się już? Czy to rzeczywiście jest jedyny możliwy krok ku rozwojowi? Bo ja jestem przekonana, że nie - mówiła Katarzyna Czochara.
Posłanka domagała się przedstawienia szczegółowych kosztów konsolidacji oraz kosztorysu planowanej budowy Centrum Pediatrii. Zwracała też uwagę, że zapowiadane wsparcie finansowe w wysokości do 70 milionów złotych nie jest zagwarantowane, ponieważ środki mają być przyznawane w konkursie.
Zobacz także Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
- Jak wygląda system informacyjny? Jakie to będą koszty? Przecież to jest tak ważny, potężny proces i wy dzisiaj nie macie nic, czyli jak zwykle robicie wszystko na kolanie, a pan marszałek mówi o zaufaniu - zarzucała posłanka.
Czochara przywołała również wcześniejsze przekształcenia placówek medycznych w regionie, między innymi Aleksandrówkę w Jarnołtówku i ośrodek w Suchym Borze. Jej zdaniem deklaracje dotyczące przyszłości szpitali powinny mieć odzwierciedlenie w konkretnych dokumentach.
- Zostawcie to, co wspaniale funkcjonuje. Nie róbcie im prezentu na 70-lecie takiego, że tak naprawdę przestaną istnieć - apelowała, odnosząc się do przyszłości szpitala ginekologiczno-położniczego.
Marszałek Szymon Ogłaza podkreślał, że planowane połączenie nie wynika z konieczności ratowania którejkolwiek z placówek, lecz ma być kolejnym etapem rozwoju opolskiej medycyny akademickiej.
- Nie musimy niczego ratować. To są dwie dobre jednostki, bardzo wysoko specjalistyczne - mówił Szymon Ogłaza.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy zatrzymany w Tułowicach. Musi opuścić Polskę
Marszałek zapewniał, że szpital przy ulicy Reymonta pozostanie w dotychczasowej lokalizacji, zachowując swoje oddziały, personel i kierownictwo. Przypominał również decyzję sejmiku z 2017 roku o przekazaniu ówczesnego Wojewódzkiego Centrum Medycznego Uniwersytetowi Opolskiemu, która umożliwiła rozwój Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
- Zapewniam, że proces przygotowywania porozumienia o konsolidacji będzie prowadzony z aktywnym udziałem dyrekcji i przedstawicieli Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii, którzy będą negocjować jego ramy. My, jako zarząd województwa, zadbamy o warunki brzegowe porozumienia - priorytetem dla nas jest przede wszystkim utrzymanie dobrej i silnej marki szpitala przy ulicy Reymonta, szpitala z tą samą załogą i prowadzonymi tam dziś procedurami oraz utrzymanie odrębności tej placówki w ramach Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego - deklarował Ogłaza.
Jednym z głównych argumentów za konsolidacją jest możliwość pozyskania do 70 milionów złotych z ministerialnego programu. Środki miałyby wesprzeć budowę Centrum Pediatrii w Opolu, które zwiększyłoby dostępność specjalistycznego leczenia dzieci.
Wicemarszałek Zuzanna Donath-Kasiura wskazywała, że według przedstawionych przez nią danych około 11 tysięcy dzieci z województwa opolskiego korzysta z leczenia poza regionem, w tym około 4 tysiące ze świadczeń stacjonarnych. Zwracała również uwagę na zmiany demograficzne. Liczba porodów w województwie zmniejszyła się z około 8 tysięcy w 2019 roku do niespełna 5 tysięcy w 2025 roku.
Zobacz także Znana jest przyczyna tragicznego wypadku podczas Rajdu Nyskiego, w którym zginął Artur Sękowski
Wicemarszałek odniosła się także do zarzutów dotyczących konsultacji społecznych. Jak przekazała, projekt uchwały skierowano do wszystkich gmin województwa i w tym trybie nie zgłoszono żadnych uwag. Pozytywnie oceniła go również Wojewódzka Rada Działalności Pożytku Publicznego, natomiast związki zawodowe wydały opinię negatywną.
- Zarzucają nam brak przygotowanych porozumień dotyczących praw pracowniczych i majątku. Natomiast te kwestie dopiero będą ustalane. Dzisiejsza uchwała to wyrażenie zgody na proces konsolidacji i danie pełnomocnictwa zarządowi województwa do tego, aby takie dokumenty zostały przygotowane - wyjaśniała Zuzanna Donath-Kasiura.
Za konsolidacją opowiedział się także rektor Uniwersytetu Opolskiego prof. Jacek Lipok. Podkreślał, że połączenie placówek umożliwi dalszy rozwój kształcenia lekarzy i badań naukowych. Przypomniał również wcześniejsze doświadczenia uczelni związane z włączeniem Państwowej Medycznej Wyższej Szkoły Zawodowej do Uniwersytetu Opolskiego.
- Wtedy też określane były gwarancje związane z połączeniem - i one wszystkie zostały dotrzymane. Bo Uniwersytet jest poważną instytucją - podkreślał prof. Jacek Lipok.
Dyrektor generalny USK Dariusz Madera wraz ze współpracownikami przedstawił koncepcję konsolidacji. O potrzebach opolskiej pediatrii mówiła prof. Agata Chobot, kierownik Oddziału i Kliniki Pediatrii USK.
Zobacz także "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
- Chcemy rozwijać pediatrię, żeby mali pacjenci mogli zostać zaopiekowani holistycznie w naszym województwie, żeby rodzice nie musieli z nimi jeździć poza region. Bez centrum pediatrii nie możemy im tego zapewnić, a mamy do tego doskonałe podstawy - podkreślała.
Do planów odniosła się również dyrektor opolskiego oddziału NFZ Beata Cyganiuk. Wskazywała na potrzebę rozwoju opieki pediatrycznej oraz ograniczenia wyjazdów dzieci na leczenie poza województwo. Zapewniała jednocześnie, że fundusz nie dostrzega zagrożenia dla finansowania świadczeń realizowanych obecnie przez oba szpitale po ich połączeniu.
Przyjęcie uchwały nie oznacza natychmiastowej konsolidacji placówek. Rozpoczyna natomiast etap przygotowywania szczegółowego porozumienia określającego warunki połączenia, w tym kwestie pracownicze i majątkowe.
Podczas tej samej sesji radni wyrazili także zgodę na przekazanie Uniwersytetowi Opolskiemu w formie darowizny nieruchomości użytkowanej przez Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii. Uchwała określa, że nieruchomość ma służyć działalności leczniczej związanej z opieką nad kobietami, kobietami ciężarnymi, noworodkami i dziećmi oraz promocją zdrowia.
Zobacz także Barierka zagrodziła pobocze przy Kamionce Bolko. Zaparkowane auta utrudniają przejazd
Podpisanie aktu notarialnego będzie możliwe dopiero po wypracowaniu porozumienia dotyczącego konsolidacji obu szpitali.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.