Strażacy ponad 20 razy wyjeżdżali, by usuwać skutki wichury. Jedno z drzew spadło na ulicę Domańskiego, przy jednostce wojskowej.
Do wypadku doszło około godziny 22:30 na trasie Sidzina-Malerzowice. Przydrożne drzewo przewróciło się na samochód osobowy, którego kierowca trafił z obrażeniami do szpitala. Ponadto strażacy 24 razy wyjeżdżali, by usuwać z drogi powalone drzewa i konary.
Pełne ręce roboty mieli także energetycy - z powodu wichury w nocy pozbawionych prądu było ponad 2 tysiące gospodarstw w całym województwie.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Najgorzej było w Namysłowie - tam prąd nie docierał do tysiąca mieszkań i w Strzelcach Opolskich, gdzie 600 odbiorców było bez energii elektrycznej. Większość awarii została już usunięta.
- Prognozy wskazują na to, że dzisiaj wiatr ma się uspokoić - mówi Józef Makowski, dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Opolu.



W dyskusji: 70
a wracając do wichury gdyby na czas wycinali przy liniach gałęzie i suche , zagrażające drzewa to były by pojedyńcze wezwania straży a tak to jest problem gdy wiaterek zawieje i energetyka zwala winę na leśnictwo a leśnictwo na energetykę a straż ma za to zajęcie:P
W tej sytuacji facet spasował. Wypakował graty, rozebrał się i wskoczył do łóżka. Przytulił się do żony
i szepcze jej do ucha:
- Straszna pogoda na dworzu... brr...
Rozespana kobitka przysuwa się do niego i mruczy:
- Mhmm... a mój mąż idiota... jak zwykle na rybach...