- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 146
- Dodano: 2026-09-07 / 13:38
- Komentarzy: 0
Związkowcy chcą dialogu przed konsolidacją szpitali. "Jest więcej pytań niż odpowiedzi"
Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" zwołali konferencję prasową poświęconą planowanej konsolidacji opolskich szpitali. Jak podkreślają, od rozpoczęcia rozmów o zmianach nadal nie otrzymali odpowiedzi na część pytań dotyczących przyszłego funkcjonowania placówek i sytuacji ich pracowników.
Temat konsolidacji pojawił się w połowie lipca. 14 lipca Zarząd Województwa Opolskiego i Uniwersytet Opolski podpisali list intencyjny rozpoczynający analizy dotyczące możliwego połączenia potencjału Opolskiego Centrum Onkologii, Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii, Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Jadwigi oraz Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Sam dokument nie oznaczał decyzji o konsolidacji, a ostateczne rozstrzygnięcia miały należeć do radnych sejmiku.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Obecnie proces jest jednak na wcześniejszym etapie, niż mogłoby wynikać z określenia "połączenie czterech szpitali". Uniwersytet Opolski poinformował 20 sierpnia, że prowadzone prace analityczne dotyczą na razie wyłącznie Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii oraz USK. Nie opracowano jeszcze docelowego modelu prawnego, organizacyjnego ani finansowego, a negatywny wynik analiz może oznaczać odstąpienie od dalszych działań.
Dlaczego szpitale miałyby znaleźć się pod parasolem USK?
Władze województwa od początku przekonują, że większy podmiot miałby przede wszystkim zwiększyć możliwości całego opolskiego systemu ochrony zdrowia. Marszałek Szymon Ogłaza argumentował w lipcu, że duży, zintegrowany organizm mógłby mieć silniejszą pozycję w rozmowach z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz większe możliwości pozyskiwania pieniędzy na inwestycje. Dla pacjentów miałoby się to przełożyć na większą liczbę finansowanych procedur oraz krótsze kolejki.
- Dlaczego rozpoczynamy kontynuację tego procesu? Bo duży, zintegrowany organizm to większe bezpieczeństwo. To silniejszy gracz, który może skuteczniej negocjować z Narodowym Funduszem Zdrowia, skuteczniej pozyskiwać środki na inwestycje, a dla pacjenta oznacza to po prostu szansę na więcej sfinansowanych procedur i krótsze kolejki - mówił Szymon Ogłaza.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Według władz województwa wspólna struktura miałaby także pozwolić lepiej wykorzystywać budynki, sprzęt, zaplecze techniczne oraz kadry. Zuzanna Donath-Kasiura wskazywała dodatkowo na możliwość skuteczniejszego pozyskiwania środków krajowych i europejskich. Jako przykład podawano około 150 mln zł na onkologię i około 100 mln zł na pediatrię, których opolskim placówkom nie udało się wcześniej pozyskać. Władze województwa wiązały to między innymi z mniejszą skalą opolskich ośrodków w porównaniu z konkurującymi z nimi dużymi centrami medycznymi.
Podobnie argumentuje Uniwersytet Opolski. Rektor prof. Jacek Lipok wskazuje, że jeden duży świadczeniodawca mógłby mieć wspólne planowanie zakupów i wykorzystania specjalistycznej aparatury oraz kadr, tworzyć centra kliniczne i mocniej konkurować o finansowanie. Uczelnia podkreśla również znaczenie USK jako zaplecza dla kształcenia studentów medycyny i działalności naukowej.
Argumentem za oparciem ewentualnej integracji właśnie na USK mają być również wyniki tej placówki po przekształceniu dawnego Wojewódzkiego Centrum Medycznego. Uniwersytet podaje, że od 2020 roku szpital osiąga dodatni wynik finansowy netto, a od przekształcenia WCM wartość jego inwestycji przekroczyła 308 mln zł. Według władz uczelni ma to potwierdzać zdolność USK do rozwoju oraz pozyskiwania zewnętrznego finansowania.
To właśnie w tym miejscu pojawia się jednak zasadnicza różnica pomiędzy argumentacją organizatorów procesu i przedstawicieli pracowników. Władze województwa mówią o korzyściach wynikających ze skali jednego podmiotu, natomiast związki zawodowe pytają, co stanie się z dotychczasową samodzielnością szpitali, ich pieniędzmi, inwestycjami i możliwością podejmowania decyzji.
Marcin Laskowski, przewodniczący Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" Śląska Opolskiego, podkreśla, że związki oczekują dostępu do dokumentów i analiz pozwalających ocenić skutki planowanych zmian.
Zobacz także IMGW wydał ostrzeżenia dla Opolszczyzny. Obejmie większość regionu
- Jest więcej w dalszym ciągu pytań niż odpowiedzi, dlatego jest dla nas bardzo istotna Rada Dialogu Społecznego. W dalszym ciągu chcemy rozmawiać - mówi Marcin Laskowski.
Jak przekazał, Regionalna Sekcja Ochrony Zdrowia zwróciła się 11 sierpnia do marszałka województwa z pytaniami dotyczącymi danych oraz analiz finansowych i ekonomicznych. Związki chciały także informacji o możliwych zagrożeniach dla ciągłości udzielania świadczeń medycznych oraz gwarancjach dotyczących pracowników.
- Tych gwarancji do tej pory nie otrzymaliśmy. (...) Dla nas, jako strony związków zawodowych, brak odpowiedzi jest też odpowiedzią - stwierdził Laskowski.
Jedną z najczęściej wskazywanych przez związkowców obaw jest utrata samodzielności poszczególnych szpitali i przeniesienie części decyzji do jednego podmiotu.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
- Brak autonomii. Boimy się, że włodarzem tych wszystkich instytucji będzie Uniwersytecki Szpital Kliniczny - mówi Laskowski.
Związki wystąpiły również o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Chcą, aby przed podjęciem kolejnych decyzji swoje argumenty mogły przedstawić wszystkie strony.
Przedstawiciele związków zapowiadają udział w posiedzeniu sejmiku 8 września. 9 września swoje stanowisko chcą przedstawić podczas posiedzenia rady społecznej Opolskiego Centrum Onkologii, a 10 września ma odbyć się spotkanie zespołu ds. ochrony zdrowia przy Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego.
Jeżeli dialog nie przyniesie rezultatów, związki przygotowują również manifestację na 28 września. Jak podkreśla Laskowski, w pierwszej kolejności chcą jednak rozmowy.
- Nie chcemy wyjść na ulicę, tylko bezpośrednio do sali plenarnej i porozmawiać o tym wszystkim - zaznacza.
Dwa szpitale, dwa środowiska informatyczne
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Jednym z bardziej technicznych argumentów przedstawianych przez pracowników Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii jest kwestia systemów informatycznych. Ewa Fortuna-Ptasiewicz, przewodnicząca działającego w placówce Związku Zawodowego Administracji, wskazuje, - Na dzień dzisiejszy po prostu technicznie jest to niemożliwe, żeby te dwa systemy zostały w sposób integrowany - mówi Ewa Fortuna-Ptasiewicz.
Sprawa jest istotna również dlatego, że oba szpitale niezależnie prowadzą duże projekty cyfryzacyjne.
Kliniczne Centrum realizuje projekt "Rozwój usług cyfrowych w Klinicznym Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu". Jego wartość wynosi ponad 7,24 mln zł, z czego 6 mln zł stanowi dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Zakres nie ogranicza się do zakupu komputerów czy serwerów. Obejmuje rozwój elektronicznej dokumentacji medycznej i jej współpracy z systemami krajowymi, digitalizację dokumentacji, zakup oprogramowania dla pacjentów, rozbudowę infrastruktury IT, zastosowanie rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję oraz wzmocnienie cyberbezpieczeństwa.
Oznacza to, że mowa o systemach obsługujących nie tylko administrację, ale również dane medyczne i procesy związane z leczeniem pacjentów. Według założeń projektu nowe rozwiązania mają skrócić czas obsługi, zwiększyć bezpieczeństwo danych i usprawnić pracę personelu.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
Równolegle własną dużą cyfryzację prowadzi USK. Projekt szpitala ma wartość ponad 14,2 mln zł, w tym 12 mln zł środków KPO. USK rozbudowuje między innymi podstawowy system HIS, czyli Hospital Information System, rozszerza elektroniczną dokumentację medyczną oraz integruje z nim system CIS przeznaczony do obsługi danych m.in. bloku operacyjnego, intensywnej terapii i opieki okołooperacyjnej. Projekt obejmuje również sprzęt, cyfrowe podpisy pacjentów, digitalizację dokumentów oraz rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję.
Z punktu widzenia związkowców oznacza to, że ewentualna konsolidacja dotyczyłaby dwóch placówek, które w ostatnim czasie rozwijały własne środowiska informatyczne za wielomilionowe kwoty. Ich pytanie dotyczy więc nie tylko tego, czy systemy można technicznie połączyć, ale również czasu, kosztów i sposobu przeprowadzenia takiej integracji oraz tego, co stanie się z rozwiązaniami właśnie wdrożonymi z pieniędzy KPO.
Fortuna-Ptasiewicz zwraca również uwagę na planowane starania Klinicznego Centrum o około 22 mln zł na termomodernizację. Jak twierdzi, zachowanie obecnego statusu jednostki samorządowej ma znaczenie dla możliwości udziału w tym konkursie.
- Żeby startować w obecnym projekcie, potrzebujemy być na dzisiaj jednostką samorządową. Inaczej będziemy wykluczeni z tego konkursu - wskazuje.
Jak dodaje, argumenty pracowników przedstawiono wcześniej władzom województwa.
Zobacz także Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
- Zostały skierowane trzy prezentacje, które dostała pani wicemarszałek Zuzanna Donath-Kasiura po naszej Radzie Społecznej. (...) Odpowiedzi nie mamy do tej pory - mówi Fortuna-Ptasiewicz.
Związkowcy podkreślają, że oczekują przede wszystkim przedstawienia konkretnych analiz pokazujących konsekwencje finansowe, prawne, organizacyjne, informatyczne i pracownicze ewentualnego połączenia. Władze województwa i Uniwersytet wskazują natomiast na potencjalne korzyści wynikające z większej skali: silniejszą pozycję wobec NFZ, większe możliwości zdobywania środków, wspólne wykorzystanie sprzętu i kadr oraz rozwój dużych centrów klinicznych. Na obecnym etapie pozostają to jednak założenia poddawane analizom, a decyzja o konsolidacji nie została jeszcze podjęta.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.