- Autor: Mat
- Wyświetleń: 5790
- Dodano: 2011-04-02 / 20:54
- Komentarzy: 116
Oderka wygrała spotkanie w Myszkowie
Na zdecydowany atak od pierwszej minuty zdecydowali się opolanie i po pięciu minutach gry prowadzili już 1:0. Akcję, niczym z treningowej gierki, przeprowadzili Adrian Pajączkowski i Piotr Job. Po trzech podaniach, piłka trafiła za linię obrony. Wtedy Job lekkim strzałem pokonał Michała Brusia, bramkarza MKS.
Zachęceni łatwo zdobytym golem, piłkarze Oderki nie zwalniali tempa gry. W 10 minucie zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, a futbolówkę zmierzającą w okienku bramki MKS w ostatniej chwili wybił głową obrońca. Linii defensywnej z Myszkowa szczególnie we znaki dał się Michał Bednarski, skrzydłowy Oderki. Gospodarze odpowiedzieli groźnym strzałem ponad bramką Damiana Rozmusa.
Zobacz także Opole uczciło 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
W 30 minucie gry doszło do ostrego starcia zdobywcy bramki dla OKS i Grzegorza Górskiego, zawodnika MKS. Między oboma piłkarzami doszło do szarpaniny. Rozdzielił ich dopiero sędzia Maciej Krzyżowski z Nysy. Obu też, ukarał żółtymi kartkami. Po tej sytuacji do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić gospodarze. Na minutę przed końcem pierwszej połowy Błażej Gradek zakręcił obrońcami Oderki i uderzył pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Rozmusa. Ten jednak wypiąstkował piłkę na rzut rożny.
Od początku drugiej połowy meczu, tempo rozgrywania akcji wyraźnie spadło, a między zawodnikami Oderki mnożyły się niecelne podania. Zupełnie niewidoczny był napastnik Adam Setla, który wiosną zdążył już ustrzelić 3 gole. Aktywny cały czas był za to Bednarski. Dobrą grę w ofensywie przypłacił jednak kontuzją kostki. Po jednym z ataków rywala musiał w 60 minucie opuścić boisko przy pomocy lekarza swojej drużyny.
Gospodarze do końca próbowali zdobyć wyrównującą bramkę, ale ich ataki albo kończyły się na obronie Oderki, albo w rękach Damiana Rozmusa. Po 90 minutach powody do radości mieli więc kibice gości, którzy w liczbie około 200 pojawili się na stadionie w Myszkowie.
- Wystąpiliśmy dzisiaj w nieco eksperymentalnym składzie. Sebastian Deja i Dominik Franek pauzowali za kartki. Tym bardziej cieszą 3 punkty zdobyte na tak gorącym terenie – podsumowuje spotkanie Dariusz Kaniuka, trener Oderki Opole.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
- Po tym można właśnie poznać klasowy zespół. Zdobywa gola na początku spotkania i nie oddaje zwycięstwa do końca. Mam mnóstwo zastrzeżeń do swojej drużyny, zwłaszcza za ich grę w ofensywie – stwierdza z kolei Wojciech Osyra, trener MKS Myszków.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku


W dyskusji: 116
Pozdrowienia i powodzenia dalej :).