- Autor: Mat
- Wyświetleń: 5804
- Dodano: 2011-04-02 / 20:54
- Komentarzy: 116
Oderka wygrała spotkanie w Myszkowie
Na zdecydowany atak od pierwszej minuty zdecydowali się opolanie i po pięciu minutach gry prowadzili już 1:0. Akcję, niczym z treningowej gierki, przeprowadzili Adrian Pajączkowski i Piotr Job. Po trzech podaniach, piłka trafiła za linię obrony. Wtedy Job lekkim strzałem pokonał Michała Brusia, bramkarza MKS.
Zachęceni łatwo zdobytym golem, piłkarze Oderki nie zwalniali tempa gry. W 10 minucie zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, a futbolówkę zmierzającą w okienku bramki MKS w ostatniej chwili wybił głową obrońca. Linii defensywnej z Myszkowa szczególnie we znaki dał się Michał Bednarski, skrzydłowy Oderki. Gospodarze odpowiedzieli groźnym strzałem ponad bramką Damiana Rozmusa.
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
W 30 minucie gry doszło do ostrego starcia zdobywcy bramki dla OKS i Grzegorza Górskiego, zawodnika MKS. Między oboma piłkarzami doszło do szarpaniny. Rozdzielił ich dopiero sędzia Maciej Krzyżowski z Nysy. Obu też, ukarał żółtymi kartkami. Po tej sytuacji do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić gospodarze. Na minutę przed końcem pierwszej połowy Błażej Gradek zakręcił obrońcami Oderki i uderzył pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Rozmusa. Ten jednak wypiąstkował piłkę na rzut rożny.
Od początku drugiej połowy meczu, tempo rozgrywania akcji wyraźnie spadło, a między zawodnikami Oderki mnożyły się niecelne podania. Zupełnie niewidoczny był napastnik Adam Setla, który wiosną zdążył już ustrzelić 3 gole. Aktywny cały czas był za to Bednarski. Dobrą grę w ofensywie przypłacił jednak kontuzją kostki. Po jednym z ataków rywala musiał w 60 minucie opuścić boisko przy pomocy lekarza swojej drużyny.
Gospodarze do końca próbowali zdobyć wyrównującą bramkę, ale ich ataki albo kończyły się na obronie Oderki, albo w rękach Damiana Rozmusa. Po 90 minutach powody do radości mieli więc kibice gości, którzy w liczbie około 200 pojawili się na stadionie w Myszkowie.
- Wystąpiliśmy dzisiaj w nieco eksperymentalnym składzie. Sebastian Deja i Dominik Franek pauzowali za kartki. Tym bardziej cieszą 3 punkty zdobyte na tak gorącym terenie – podsumowuje spotkanie Dariusz Kaniuka, trener Oderki Opole.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
- Po tym można właśnie poznać klasowy zespół. Zdobywa gola na początku spotkania i nie oddaje zwycięstwa do końca. Mam mnóstwo zastrzeżeń do swojej drużyny, zwłaszcza za ich grę w ofensywie – stwierdza z kolei Wojciech Osyra, trener MKS Myszków.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku


W dyskusji: 116
Pozdrowienia i powodzenia dalej :).