- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 16500
- Dodano: 2026-08-09 / 15:02
- Komentarzy: 10
Marsz przeciwko przemocy przeszedł przez Opole
Marsz rozpoczął się 9 sierpnia na pl. Wolności w Opolu. Stamtąd uczestnicy ruszyli w kierunku centrum miasta. Wśród manifestujących byli opolanie, przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy, Partii Razem i Polski 2050, KOD Opolski oraz przedstawiciele środowisk ukraińskich.
Powodem organizacji marszu był sprzeciw wobec przemocy w różnych jej formach. Organizatorzy wskazywali zarówno na agresję fizyczną, jak i słowną, zwracając przy tym szczególną uwagę na to, co dzieje się w internecie. Piotr Fitowski, współorganizator wydarzenia, przekonywał, że język obecny w sieci coraz częściej przekłada się na zachowania poza nią.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy uderzył w skuter. Próbował uciec i uszkodził stojące audi
- Ta agresja z internetu wylała się na nasze ulice. Dzieje się duża krzywda dla ludzi i my po prostu się z tym nie godzimy, dlatego jesteśmy tutaj, żeby powiedzieć stanowczo nie. Chcielibyśmy, żeby ludzie wiedzieli, że stoimy za nimi murem i nigdzie się nie wycofamy - mówił Piotr Fitowski.
W jego ocenie na poziom napięcia w społeczeństwie wpływ ma również sposób prowadzenia debaty publicznej. Zwrócił się w tej sprawie bezpośrednio do polityków.
- Jestem przekonany, że polityka dzisiaj bardzo mocno kształtuje rzeczywistość i nastroje Polaków i apeluję z tego miejsca do polityków o powściągliwość. Słowa, które wypowiadacie, naprawdę wiele ważą i wpływają na losy tysięcy ludzi. Uważajcie, jak mówicie, do kogo mówicie, na kogo nasyłacie swoich ludzi. Tak nie powinno być - mówił.
Fitowski skierował również apel do prezydenta, prosząc go o zabranie głosu w sprawie przemocy i nienawiści.
Zobacz także Artykuł czytelnika: Zaparkowałem i poszedłem po bilet. Czuję się oszukany AKTUALIZACJA
- Szanowny panie prezydencie, bardzo proszę o zabranie i ustosunkowanie się do tego tematu i pokazanie, że Polska i patriotyzm to nie nienawiść, a miłość - powiedział.
Według organizatora, Łukasza Janiszewskiego agresywne reakcje pojawiały się już na etapie organizowania wydarzenia.
- To wszystko zaczyna się od internetu. Wystarczy wejść, poczytać komentarze. Przy organizacji Marszu Przeciwko Przemocy spotkaliśmy się z przemocą. Gdzie są te wartości, podstawowe wartości w Polsce? Jeżeli organizujemy wydarzenie przeciwko przemocy, a spotyka nas przemoc dlatego, że bronimy pewnych wartości, no to ja już naprawdę się dziwię, co się dzieje z tym społeczeństwem dzisiaj - mówił Janiszewski.
Jednocześnie przekonywał, że obecność uczestników na ulicach ma pokazać, że osoby sprzeciwiające się agresji nie chcą pozostawać bierne.
- Chcemy pokazać, że ludzi dobrej woli jest więcej. Chcemy pokazać, że te komentarze, które są pisane w internecie, to w połowie są boty wykupione. Boty z zagranicy, które próbują w jakiś sposób wpłynąć na rzeczywistość w Polsce - mówił.- Kiedyś walczyliśmy bezpośrednio z wrogiem. Dzisiaj walczymy sami z sobą. I to jest coś, co jest nie do pomyślenia w naszym kraju. Wszyscy mamy prawo do życia, wszyscy mamy prawo do wypowiedzi i tego po prostu żądamy. Żądamy spokoju. Wychowaliśmy się w wolnej Polsce i chcemy, żeby ta wolna Polska po prostu pozostała - powiedział.
Zobacz także Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
Ten sam problem z innej perspektywy opisywał jeden z uczestników pochodzących z Ukrainy. Jak zauważył w ostatnim czasie częściej spotyka się z niechęcią i ksenofobicznymi komentarzami, szczególnie gdy rozmawia publicznie w języku ukraińskim.
- Od 15 lat w tym okresie czuję się najbardziej niebezpiecznie w tym kraju, bo coraz więcej jakichś haseł ksenofobicznych. My się boimy czasami wieczorem wyjść na ulicę albo żeby ktoś usłyszał nasz język, którym rozmawiamy między sobą - mówił Artur, mieszkaniec Opola.
Jak zaznaczył, sam spotykał się przede wszystkim z agresją werbalną.
- W swoją stronę doświadczyłem wyłącznie werbalnej nienawiści. Ona zawsza była, ale jak to były może dwa razy na 10 lat, to teraz ja to słyszę prawie codziennie, bo wystarczy gdzieś iść i rozmawiać z dziewczyną w naszym języku i my już słyszymy od ludzi z zewnątrz, że mamy gdzieś się wynosić - relacjonował.
Zobacz także Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
- Widzimy, że narasta fala przemocy i nawoływania do niej wobec różnych ludzi. Taki marsz pokazuje, że jest grupa osób, która się temu przeciwstawia. Widać też więcej agresji i niechęci w relacjach polsko-ukraińskich. Pojawia się nawoływanie do nienawiści, na co nie powinno być miejsca. Niepokojące jest również to, że na takim proteście powinny być tłumy, a jednak uczestników jest niewielu - mówi uczestnik.
- Chcemy Polski bez podziałów. W obliczu wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą, potrzebujemy spokoju, pokoju i tolerancji, a nie dalszego dzielenia społeczeństwa. Chcemy kraju wolnego od nienawiści i ksenofobii, z szacunkiem dla ludzi o innych poglądach.
Jak wiemy z historii, nieugaszona iskra nienawiści może doprowadzić do ogromnej tragedii. Chcemy, żeby do tego nie doszło-mówi Marek, uczestnik.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
7 listopada
W Opolu odbył się wiec poparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego
5 listopada
Strzały podczas kontroli drogowej w Wysokiej. Policja szuka kierowcy BMW
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
6 listopada
Pracownice sklepu miały wynosić towar i zabierać utarg. Straty przekroczyły 22 tysiące złotych

W dyskusji: 10