- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 12242
- Dodano: 2026-08-09 / 15:02
- Komentarzy: 10
Marsz przeciwko przemocy przeszedł przez Opole
Marsz rozpoczął się 9 sierpnia na pl. Wolności w Opolu. Stamtąd uczestnicy ruszyli w kierunku centrum miasta. Wśród manifestujących byli opolanie, przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy, Partii Razem i Polski 2050, KOD Opolski oraz przedstawiciele środowisk ukraińskich.
Powodem organizacji marszu był sprzeciw wobec przemocy w różnych jej formach. Organizatorzy wskazywali zarówno na agresję fizyczną, jak i słowną, zwracając przy tym szczególną uwagę na to, co dzieje się w internecie. Piotr Fitowski, współorganizator wydarzenia, przekonywał, że język obecny w sieci coraz częściej przekłada się na zachowania poza nią.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
- Ta agresja z internetu wylała się na nasze ulice. Dzieje się duża krzywda dla ludzi i my po prostu się z tym nie godzimy, dlatego jesteśmy tutaj, żeby powiedzieć stanowczo nie. Chcielibyśmy, żeby ludzie wiedzieli, że stoimy za nimi murem i nigdzie się nie wycofamy - mówił Piotr Fitowski.
W jego ocenie na poziom napięcia w społeczeństwie wpływ ma również sposób prowadzenia debaty publicznej. Zwrócił się w tej sprawie bezpośrednio do polityków.
- Jestem przekonany, że polityka dzisiaj bardzo mocno kształtuje rzeczywistość i nastroje Polaków i apeluję z tego miejsca do polityków o powściągliwość. Słowa, które wypowiadacie, naprawdę wiele ważą i wpływają na losy tysięcy ludzi. Uważajcie, jak mówicie, do kogo mówicie, na kogo nasyłacie swoich ludzi. Tak nie powinno być - mówił.
Fitowski skierował również apel do prezydenta, prosząc go o zabranie głosu w sprawie przemocy i nienawiści.
Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
- Szanowny panie prezydencie, bardzo proszę o zabranie i ustosunkowanie się do tego tematu i pokazanie, że Polska i patriotyzm to nie nienawiść, a miłość - powiedział.
Według organizatora, Łukasza Janiszewskiego agresywne reakcje pojawiały się już na etapie organizowania wydarzenia.
- To wszystko zaczyna się od internetu. Wystarczy wejść, poczytać komentarze. Przy organizacji Marszu Przeciwko Przemocy spotkaliśmy się z przemocą. Gdzie są te wartości, podstawowe wartości w Polsce? Jeżeli organizujemy wydarzenie przeciwko przemocy, a spotyka nas przemoc dlatego, że bronimy pewnych wartości, no to ja już naprawdę się dziwię, co się dzieje z tym społeczeństwem dzisiaj - mówił Janiszewski.
Jednocześnie przekonywał, że obecność uczestników na ulicach ma pokazać, że osoby sprzeciwiające się agresji nie chcą pozostawać bierne.
- Chcemy pokazać, że ludzi dobrej woli jest więcej. Chcemy pokazać, że te komentarze, które są pisane w internecie, to w połowie są boty wykupione. Boty z zagranicy, które próbują w jakiś sposób wpłynąć na rzeczywistość w Polsce - mówił.- Kiedyś walczyliśmy bezpośrednio z wrogiem. Dzisiaj walczymy sami z sobą. I to jest coś, co jest nie do pomyślenia w naszym kraju. Wszyscy mamy prawo do życia, wszyscy mamy prawo do wypowiedzi i tego po prostu żądamy. Żądamy spokoju. Wychowaliśmy się w wolnej Polsce i chcemy, żeby ta wolna Polska po prostu pozostała - powiedział.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Ten sam problem z innej perspektywy opisywał jeden z uczestników pochodzących z Ukrainy. Jak zauważył w ostatnim czasie częściej spotyka się z niechęcią i ksenofobicznymi komentarzami, szczególnie gdy rozmawia publicznie w języku ukraińskim.
- Od 15 lat w tym okresie czuję się najbardziej niebezpiecznie w tym kraju, bo coraz więcej jakichś haseł ksenofobicznych. My się boimy czasami wieczorem wyjść na ulicę albo żeby ktoś usłyszał nasz język, którym rozmawiamy między sobą - mówił Artur, mieszkaniec Opola.
Jak zaznaczył, sam spotykał się przede wszystkim z agresją werbalną.
- W swoją stronę doświadczyłem wyłącznie werbalnej nienawiści. Ona zawsza była, ale jak to były może dwa razy na 10 lat, to teraz ja to słyszę prawie codziennie, bo wystarczy gdzieś iść i rozmawiać z dziewczyną w naszym języku i my już słyszymy od ludzi z zewnątrz, że mamy gdzieś się wynosić - relacjonował.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
- Widzimy, że narasta fala przemocy i nawoływania do niej wobec różnych ludzi. Taki marsz pokazuje, że jest grupa osób, która się temu przeciwstawia. Widać też więcej agresji i niechęci w relacjach polsko-ukraińskich. Pojawia się nawoływanie do nienawiści, na co nie powinno być miejsca. Niepokojące jest również to, że na takim proteście powinny być tłumy, a jednak uczestników jest niewielu - mówi uczestnik.
- Chcemy Polski bez podziałów. W obliczu wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą, potrzebujemy spokoju, pokoju i tolerancji, a nie dalszego dzielenia społeczeństwa. Chcemy kraju wolnego od nienawiści i ksenofobii, z szacunkiem dla ludzi o innych poglądach.
Jak wiemy z historii, nieugaszona iskra nienawiści może doprowadzić do ogromnej tragedii. Chcemy, żeby do tego nie doszło-mówi Marek, uczestnik. Zobacz także Autostrada A4. Dwa zdarzenia. Poważne utrudnienia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 10