- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 4823
- Dodano: 2026-02-14 / 20:11
- Komentarzy: 3
Koniec warzenia w Namysłowie. Pikieta i głosy w obronie browaru
Pod murami browaru zgromadzili się pracownicy, ich rodziny oraz mieszkańcy miasta. Wydarzenie ma być wyrazem sprzeciwu wobec decyzji o wygaszeniu produkcji oraz solidarności z osobami, które straciły zatrudnienie.
Z początkiem roku zakończono warzenie piwa w zakładzie. Tydzień temu rozlana została ostatnia warka. W wyniku decyzji pracę straciło 88 osób z produkcji, łącznie około 100 pracowników. Produkcja została przeniesiona do innych zakładów należących do Grupa Żywiec. Spółka uzasadniała decyzję spadkiem rynku piwa, rosnącymi kosztami działalności oraz podatkami.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
- Przede wszystkim chcemy zamanifestować przeciwko zamknięciu browaru. Jest to dziesiąty browar zamykany przez grupę Żywiec - mówił organizator pikiety Paweł Wajs.
Podczas wydarzenia obecni byli także przedstawiciele Bractwa Piwnego. Krzysztof Kuźmiński z łódzkiego oddziału organizacji podkreślał znaczenie historyczne zakładu i jego dorobek.
- Chcemy powiedzieć, że bardzo nam żal tego pięknego browaru, tego pięknego miejsca i tego doskonałego piwa, które tutaj było ważone i które ciągle jeszcze, ciągle jeszcze jest, ale to już końcówka - mówił.
Jak zaznaczył, z informacji, którymi dysponują członkowie Bractwa, ostatnia warka piwa została rozlana tydzień temu. - Ale jeszcze można ją gdzieś tam, gdzieniegdzie nabyć. Wczoraj udało mi się kupić parę butelek - dodał.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
Przedstawiciel Bractwa zwrócił uwagę na wielowiekową tradycję warzenia w Namysłowie. - To jest historia, ale poza tym to jest piękny browar i doskonałe piwo. Doskonałe piwo, chodzi nam przede wszystkim o to, żeby wszyscy nie wszyscy, jakby ujednolicić - podkreślił.
W wydarzeniu uczestniczył również burmistrz Namysłowa, Jacek Fior. - Nie mamy wpływu na decyzje podejmowane w Holandii czy w grupie Żywiec. (...) Na decyzje komercyjne, handlowe nie mamy żadnego wpływu. Dziś skupiamy się na tym, żeby monitorować to, co się dzieje w zakładzie z pracownikami oraz aby za wszelką cenę zachować dziedzictwo tego miejsca - zaznaczył.
Browar funkcjonował w Namysłowie nieprzerwanie od 1321 roku i przez wieki był jednym z symboli miasta oraz istotnym pracodawcą. Przyszłość obiektu oraz dalsze losy zakładu pozostają otwarte. Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 3