• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 871
    • Dodano: 2026-01-22 / 16:19
    • Komentarzy: 1

    Zabił, ukrywał ciało w wannie i szafie. Ruszył proces Andrzeja W.

    (Fot. Daggy)

    22 stycznia przed Sądem Okręgowym w Opolu ruszył proces 40-letniego Andrzeja W., oskarżonego o zabójstwo Marka M. Mężczyzna przez kilka dni ukrywał ciało ofiary najpierw w wannie, później w szafie, a ostatecznie zakopał je w lesie.

    Andrzej W. został oskarżony o dokonanie zabójstwa Marka M. 30 września 2024 roku w mieszkaniu przy ul. Kilińskiego w Krapkowicach. Z ustaleń prokuratury wynika, że działał z zamiarem bezpośrednim. Jak odczytał prokurator w akcie oskarżenia, "chwycił pokrzywdzonego od tyłu przedramieniem za szyję, przytrzymywał i podduszał, po czym rzucił na podłogę i zadał mu liczne uderzenia oraz kopnięcia. Następnie stanął mu butem na szyję, co doprowadziło do licznych obrażeń oraz skutkowało śmiercią w wyniku uduszenia gwałtownego".

    W chwili popełnienia czynu Andrzej W. był recydywistą - odbył już wcześniej karę pozbawienia wolności za przestępstwo z użyciem przemocy.

    Po zabójstwie ciało Marka M. przez kilka dni przetrzymywane było w mieszkaniu. Najpierw w wannie, później - owinięte w koc i umieszczone w szafie, którą oskarżony zabezpieczył taśmą klejącą i meblami, by nikt przypadkiem jej nie otworzył. Kilka dni później ciało zostało wyniesione nocą z mieszkania i zakopane w lasku za garażami.

    Podczas czwaetkiwej rozprawy zeznawała partnerka oskarżonego, Katarzyna K., która była obecna w mieszkaniu w czasie zdarzenia. Jej zeznania znacząco różniły się od relacji Andrzeja W. Zaznaczyła, że wcześniejsze zeznania złożyła pod presją i ze strachu: - Świadomie mówiłam wtedy nieprawdę, bo się bałam - stwierdziła pod przysięgą.

    Z relacji Katarzyny K. wynika, że nie była świadkiem momentu zabójstwa, ale zobaczyła ciało w łazience. - Weszłam do toalety. Marek leżał. Nie odpowiadał. Było to dla mnie dziwne. Chciałam wyjść, ale Andrzej mnie zatrzymał i powiedział, że mam zostać - relacjonowała. Twierdziła, że oskarżony groził jej odpowiedzialnością współudziału, jeśli spróbuje uciec lub powiadomić kogokolwiek.

    Kobieta opowiadała też o panicznym strachu, jaki towarzyszył jej przez kolejne dni, kiedy ciało Marka leżało najpierw w wannie, potem w worku przy niej, a później w szafie. - Wyjęliśmy wszystko z szafy i tam go wsadziliśmy. Leżał głową w dół. Szafa była zaklejona taśmą, fotel stał przed nią. On mówił, że jak ktoś pójdzie sikać, to nie zobaczy - mówiła Katarzyna K.

    Oskarżony przed sądem potwierdził, że zabił Marka M., ale próbował rozłożyć odpowiedzialność także na partnerkę, twierdząc, że Katarzyna dźgnęła ofiarę nożem. - Ja go dusiłem, a ona dwa razy dźgnęła go w brzuch. Krzyczała: 'Masz, ty k...o - opowiadał Andrzej W. - Potem wrzuciliśmy go do wanny. Leżał tam dwa dni. Jak zaczęło śmierdzieć, przenieśliśmy go do szafy.

    W trakcie odczytania wcześniejszych wyjaśnień przez sędziego, oskarżony przyznał się do zabójstwa, choć zastrzegł: - Przyznaję się do popełnienia zarzuconego mi czynu, ale nie wszystko się zgadza. W szczegółowych relacjach mówił m.in. o tym, jak wynosił ciało, zakopywał je, rozmawiał z różnymi osobami, szukał pomocy i zwierzał się znajomym.

    Oskarżony wyraził żal wobec bliskich ofiary. - Żałuję. Przepraszam syna Marka i jego żonę. Nie wiem, co się ze mną wtedy stało. Ćpałem, byłem w złym stanie - powiedział Andrzej W. w sądzie.

    Prokurator nie ma wątpliwości, że działanie Andrzeja W. było brutalne i świadome. Akt oskarżenia opisuje szczegółowo rozległe obrażenia zadane ofierze oraz wskazuje na to, że oskarżony próbował ukryć przestępstwo w sposób zorganizowany i systematyczny.

    Za zabójstwo z art. 148 §1 Kodeksu karnego oskarżonemu może grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.
    reklama

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2026-01-22 18:19:04 [213.5.4.*] id:1687165  
    ombre: Napisał postów [20990], status [VIP] Reputacja
    Oby już nigdy nie wyszedł.

    Nick:
    Treść: