- Autor: Mat
- Wyświetleń: 10039
- Dodano: 2011-03-19 / 02:10
- Komentarzy: 114
Pani Ania - matka zastępcza opolskiego ZOO
Jak zaznacza Krzysztof Kazanowski, zastępca dyrektora zoo w Opolu, takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i są wynikiem tylko dobrej woli kilku pracowników. - Robią to po godzinach normalnej pracy, nie dostają za to dodatkowego wynagrodzenia – podkreśla. - Czasem jednak chęć pomocy zwierzęciu jest zbyt silna żeby odpuścić. - dodaje.
A pani Anna właśnie nie odpuszcza. W jej prywatnym domu wychowywało się już kilkanaście zwierząt. Począwszy od jeży czy wiewiórek, przez lemury i inne małpki, na dzikim kocie kończąc. Bazyli – serwal wyposażony w kilkucentymetrowe, ostre jak brzytwa pazury, to jeden z podopiecznych Anny Włodarczyk. - Matka go porzuciła po porodzie więc ja ją zastąpiłam. Przez trzy miesiące żył na przemian w zoo i moim domu - wspomina. - A że to dziki kot, broił niesamowicie - dodaje z uśmiechem. Kiedy serwal, po 3 miesiącach funkcjonował samodzielnie został połączony z samicą. Bez pomocy opiekunki nie miał szans na przeżycie.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
Matczyną opieką Anna Włodarczyk otoczyła też Lilkę (tamaryna). Zwierzę odchowane w domu, obecnie przebywa wraz z grupą innych małpek. Kiedy jednak podchodzimy do klatki, więź z opiekunką jest wyraźnie zauważalna. Małpka jako jedyna z pozostałych przykleja się do klatki i daje pogłaskać się po brzuszku. - Zwierzęta nie zapominają. Traktują mnie jak naturalną matkę. - wyjaśnia.
Moment w którym zwierzę po okresie odchowania trzeba przywrócić naturalnej grupie, bądź zostawić same sobie, jest najtrudniejszy. - To jest ogromny sentyment, który nagle trzeba w sobie stłumić. Takie zwierzę nie może być traktowane inaczej niż pozostałe - mówi Włodarczyk. - Kiedy dzisiaj wchodzę do klatki Bazylego, jego samica zaczyna nerwowo na mnie mruczeć. Jest zwyczajnie zazdrosna więc nie mogę go nawet pogłaskać – podsumowuje.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA










W dyskusji: 114
pisze niejeden post....
- Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
- Jak to?
- No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!