- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 1758
- Dodano: 2025-10-23 / 16:30
- Komentarzy: 1
Koniec raju bez komarów. Islandia traci ostatni przywilej natury
Jeszcze do niedawna Islandia była jednym z dwóch miejsc na świecie (obok Antarktydy), gdzie nie występowały komary. Surowy klimat, niskie temperatury i gwałtowne zmiany pogody uniemożliwiały im przetrwanie. Teraz jednak natura pokazuje, że nawet te granice zaczynają się przesuwać.
W dolinie Kjós, położonej niedaleko Reykjavíku, przyrodnik i pasjonat entomologii Björn Hjaltason odkrył trzy osobniki gatunku Culiseta annulata. To wytrzymały gatunek, znany z odporności na chłód - i tym samym pierwszy, który mógł znaleźć na Islandii warunki sprzyjające do przetrwania.
Zobacz także Kierowca odpowie za śmiertelne potrącenie pieszej. Sprawa trafiła do sądu
- Od razu wiedziałem, że to coś, czego wcześniej tutaj nie widziałem - przyznał Hjaltason, który dokonał odkrycia przypadkiem, podczas nocnej obserwacji ciem.
Islandia ociepla się czterokrotnie szybciej niż reszta półkuli północnej. To nie tylko liczby - to codzienność, którą widać w topniejących lodowcach, w rybach z ciepłych mórz pojawiających się u jej wybrzeży, a teraz także w dźwięku bzyczenia nad islandzkimi torfowiskami.
- Komary na Islandii to nie anegdota, to sygnał alarmowy. Świadectwo tego, że globalne ocieplenie zmienia nawet najbardziej odporne ekosystemy - komentuje dr Arni Stefánsson z Islandzkiego Instytutu Nauk Przyrodniczych.
Eksperci ostrzegają, że jeśli owady przetrwają zimę, mogą się rozmnożyć w licznych na wyspie stawach i bagnach, tworząc trwałą populację. Wiosenne obserwacje potwierdzą, czy Islandia definitywnie straciła status "kraju bez komarów".
Zobacz także Ustalono tożsamość mężczyzny znalezionego przy DK46
Odkrycie oznacza, że Antarktyda pozostaje ostatnim miejscem na Ziemi wolnym od komarów. Dla Islandczyków to zmiana niemal emocjonalna - przez lata brak tych owadów był powodem do dumy i ciekawostką turystyczną, którą chętnie podkreślano.
Tymczasem Europa już odczuwa konsekwencje migracji owadów. W Wielkiej Brytanii stwierdzono obecność jaj komara egipskiego (Aedes aegypti), a w hrabstwie Kent - komara tygrysiego (Aedes albopictus), który może przenosić choroby tropikalne, takie jak denga czy chikungunya.
Dla tych, którzy marzą o życiu bez bzyczenia nad uchem, pozostaje właściwie tylko jedno miejsce - Antarktyda. Jednak w świecie, który ogrzewa się w błyskawicznym tempie, nawet ten kontynent nie może być pewny swojej odporności.
Komary na Islandii to nie tylko ciekawostka z kroniki przyrodniczej. To symbol - sygnał, że klimat nie zna granic, a skutki jego zmian dosięgają nawet najczystszych zakątków planety.
Źródło: BBC, Natural Science Institute of Iceland, National Geographic
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 1