- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 1806
- Dodano: 2025-10-23 / 16:30
- Komentarzy: 1
Koniec raju bez komarów. Islandia traci ostatni przywilej natury
Jeszcze do niedawna Islandia była jednym z dwóch miejsc na świecie (obok Antarktydy), gdzie nie występowały komary. Surowy klimat, niskie temperatury i gwałtowne zmiany pogody uniemożliwiały im przetrwanie. Teraz jednak natura pokazuje, że nawet te granice zaczynają się przesuwać.
W dolinie Kjós, położonej niedaleko Reykjavíku, przyrodnik i pasjonat entomologii Björn Hjaltason odkrył trzy osobniki gatunku Culiseta annulata. To wytrzymały gatunek, znany z odporności na chłód - i tym samym pierwszy, który mógł znaleźć na Islandii warunki sprzyjające do przetrwania.
Zobacz także Zmiany dla pacjentów szpitala. Rusza remont estakady
- Od razu wiedziałem, że to coś, czego wcześniej tutaj nie widziałem - przyznał Hjaltason, który dokonał odkrycia przypadkiem, podczas nocnej obserwacji ciem.
Islandia ociepla się czterokrotnie szybciej niż reszta półkuli północnej. To nie tylko liczby - to codzienność, którą widać w topniejących lodowcach, w rybach z ciepłych mórz pojawiających się u jej wybrzeży, a teraz także w dźwięku bzyczenia nad islandzkimi torfowiskami.
- Komary na Islandii to nie anegdota, to sygnał alarmowy. Świadectwo tego, że globalne ocieplenie zmienia nawet najbardziej odporne ekosystemy - komentuje dr Arni Stefánsson z Islandzkiego Instytutu Nauk Przyrodniczych.
Eksperci ostrzegają, że jeśli owady przetrwają zimę, mogą się rozmnożyć w licznych na wyspie stawach i bagnach, tworząc trwałą populację. Wiosenne obserwacje potwierdzą, czy Islandia definitywnie straciła status "kraju bez komarów".
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Odkrycie oznacza, że Antarktyda pozostaje ostatnim miejscem na Ziemi wolnym od komarów. Dla Islandczyków to zmiana niemal emocjonalna - przez lata brak tych owadów był powodem do dumy i ciekawostką turystyczną, którą chętnie podkreślano.
Tymczasem Europa już odczuwa konsekwencje migracji owadów. W Wielkiej Brytanii stwierdzono obecność jaj komara egipskiego (Aedes aegypti), a w hrabstwie Kent - komara tygrysiego (Aedes albopictus), który może przenosić choroby tropikalne, takie jak denga czy chikungunya.
Dla tych, którzy marzą o życiu bez bzyczenia nad uchem, pozostaje właściwie tylko jedno miejsce - Antarktyda. Jednak w świecie, który ogrzewa się w błyskawicznym tempie, nawet ten kontynent nie może być pewny swojej odporności.
Komary na Islandii to nie tylko ciekawostka z kroniki przyrodniczej. To symbol - sygnał, że klimat nie zna granic, a skutki jego zmian dosięgają nawet najczystszych zakątków planety.
Źródło: BBC, Natural Science Institute of Iceland, National Geographic
Zobacz także Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty

W dyskusji: 1