- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 1757
- Dodano: 2025-10-23 / 16:30
- Komentarzy: 1
Koniec raju bez komarów. Islandia traci ostatni przywilej natury
Jeszcze do niedawna Islandia była jednym z dwóch miejsc na świecie (obok Antarktydy), gdzie nie występowały komary. Surowy klimat, niskie temperatury i gwałtowne zmiany pogody uniemożliwiały im przetrwanie. Teraz jednak natura pokazuje, że nawet te granice zaczynają się przesuwać.
W dolinie Kjós, położonej niedaleko Reykjavíku, przyrodnik i pasjonat entomologii Björn Hjaltason odkrył trzy osobniki gatunku Culiseta annulata. To wytrzymały gatunek, znany z odporności na chłód - i tym samym pierwszy, który mógł znaleźć na Islandii warunki sprzyjające do przetrwania.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
- Od razu wiedziałem, że to coś, czego wcześniej tutaj nie widziałem - przyznał Hjaltason, który dokonał odkrycia przypadkiem, podczas nocnej obserwacji ciem.
Islandia ociepla się czterokrotnie szybciej niż reszta półkuli północnej. To nie tylko liczby - to codzienność, którą widać w topniejących lodowcach, w rybach z ciepłych mórz pojawiających się u jej wybrzeży, a teraz także w dźwięku bzyczenia nad islandzkimi torfowiskami.
- Komary na Islandii to nie anegdota, to sygnał alarmowy. Świadectwo tego, że globalne ocieplenie zmienia nawet najbardziej odporne ekosystemy - komentuje dr Arni Stefánsson z Islandzkiego Instytutu Nauk Przyrodniczych.
Eksperci ostrzegają, że jeśli owady przetrwają zimę, mogą się rozmnożyć w licznych na wyspie stawach i bagnach, tworząc trwałą populację. Wiosenne obserwacje potwierdzą, czy Islandia definitywnie straciła status "kraju bez komarów".
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
Odkrycie oznacza, że Antarktyda pozostaje ostatnim miejscem na Ziemi wolnym od komarów. Dla Islandczyków to zmiana niemal emocjonalna - przez lata brak tych owadów był powodem do dumy i ciekawostką turystyczną, którą chętnie podkreślano.
Tymczasem Europa już odczuwa konsekwencje migracji owadów. W Wielkiej Brytanii stwierdzono obecność jaj komara egipskiego (Aedes aegypti), a w hrabstwie Kent - komara tygrysiego (Aedes albopictus), który może przenosić choroby tropikalne, takie jak denga czy chikungunya.
Dla tych, którzy marzą o życiu bez bzyczenia nad uchem, pozostaje właściwie tylko jedno miejsce - Antarktyda. Jednak w świecie, który ogrzewa się w błyskawicznym tempie, nawet ten kontynent nie może być pewny swojej odporności.
Komary na Islandii to nie tylko ciekawostka z kroniki przyrodniczej. To symbol - sygnał, że klimat nie zna granic, a skutki jego zmian dosięgają nawet najczystszych zakątków planety.
Źródło: BBC, Natural Science Institute of Iceland, National Geographic
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 1