Jak poradzić sobie z falą zachorowań rozmawiano dziś podczas spotkania sztabu kryzysowego wojewody. (fot: Jakub Nocoń)
- Musimy powiedzieć wprost - nie ma zagrożenia epidemiologicznego. Udało się już ustalić grupę 100 osób z najbliższego otoczenia tych u których podejrzewa się zakażenie. Części z nich podano antybiotyki – mówi rzecznik wojewody Bogdan Bocheński.
Krystian Kościów – wojewódzki inspektor sanitarny uspokaja, że prawdopodobnie część przewiezionych do szpitala osób trafiło tam na tzw. „wszelki wypadek”. Lepiej żeby po zrobieniu badań wykluczyć zakażenie, niż żeby niepotrzebnie doszło do tragedii – dodaje.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Kontynuujemy akcję propagandową, jutro do opolskich dyskotek powinny trafić ulotki przestrzegające przed zakażeniem. – Praktycznie we wszystkich przypadkach do zakażenia dochodziło właśnie w tego typu lokalach przez głupie, podstawowe błędy. Młodzi albo pili piwo z jednej butelki czy szklanki, albo w kilka osób palili tego samego papierosa – to wystarczy – mówi Kościów. Pamiętajmy wiec by przestrzegać podstawowych zasad higieny.
Jak się dowiedzieliśmy Inspekcja Sanitarna planuje zamknięcie dwóch dyskotek w których w ostatnim czasie doszło do zakażeń - w Borkowicach i Starym Oleśnie. – Będziemy próbowali najpierw załatwić to z właścicielami polubownie, jeśli jednak nie przyniesie to skutków, nie wykluczamy innej formy, tak aby w najbliższą sobotę imprezy się nie odbyły – przyznaje wojewódzki inspektor sanitarny.
Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać na wyniki badań i dalszy rozwój sytuacji – dodaje Kościów. Podobnie jak wcześniej, tak i teraz jesteśmy przygotowani na ewentualne leczenie kolejnych osób.

W dyskusji: 35
1) czekac na smierc
2) kupic sobie szczepionke za wlasne pieniadze (ktorych i tak nie mamy)
3) wiac z tego szalonego kraju jak najdalej.....
p.s. jak beda znow wybory, to sie zastanowicie jak bedzie glosowac... wybraliscie to teraz macie...
czyli rozumiem ze jak znowu ktos umrze to rodzine podadza antybiotyk i tyle!!! W jakim my kraju zyjemy chyba musiało by urzec pól poulacji zeby stwierdzono ze cos jest nie tak!!! a moge sie zalozyc ze ich rodziny, dzieci sa zaszczepione od dawna, ale co tam nie ma sie czym martwic!!!
Czytałam również że myśleć zaczęli o rozbudowie oddziału zakaźnego bo niedługo nie będzie miejsc. a co z profilaktyką? przecież lepiej zapobiegać niż leczyć????u nas to chyba już tak nie działa. płakać się chce.
pieniądz goni pieniądz. a firmy farmaceutyczne zbijają fortune na ludzkim nieszczęściu.
To jak mi wytłumaczycie śmierć tego 2-letniego chłopczyka pewnie on też był na dyskotece i robił te zabronione rzeczy?. Uważam że jest problem ale jak zwykle szkoda pieniędzy, bo w naszym państwie liczą sie tylko pieniadze a nie człowiek.
Druga sprawa to taka ze nasza mlodziez nie przestrzega zasad higieny wiec apel do rodzicow uswiadomcie dzieciakom co to higiena. ja jestem z powiatu strzeleckiego i pracuje w gimnazjum i niejednokrotnie widzialam jak dzieciaki popijaja z jednej butelki, a gdy zwrocilam im uwage, CYTAT: " PRZECIEZ U NAS NIE MA SEPSY" no i tak wlasnie roznosza sie nadal meningokoki.