- Autor: Greg
- Wyświetleń: 18279
- Dodano: 2011-02-11 / 14:01
- Komentarzy: 115
Sprzedawali chińskie podróbki jako markowy sprzęt
Funkcjonariusze z CBŚ pracowali nad tą sprawą od kilkunastu miesięcy. Rozpracowując działalność grupy policjanci ustalili, że podejrzani działając od początku 2010 roku sprowadzali z Niemiec wyprodukowane w Chinach elektronarzędzia i umieszczali na nich etykiety z zastrzeżonym logo firm, m.in.: Stihl, Honda, Makita, Husqvarna, Bosch. Przygotowane w ten sposób elektronarzędzia sprzedawali jako oryginalne produkty na giełdach, parkingach i w handlu obwoźnym.
1 lutego tego roku policjanci z Centralnego Biura Śledczego wraz z funkcjonariuszami opolskiej policji, Izby Celnej oraz Wydziału Wywiadu Skarbowego w Opolu zatrzymali jednocześnie 5 mężczyzn w wieku od 26 do 45 lat oraz 52-letnią kobietę. Funkcjonariusze przeszukali również miejsca ich zamieszkania, zameldowania, prowadzenia działalności gospodarczej, biura rachunkowe, hale magazynowe, garaże, pomieszczenia wynajmowane przez podejrzanych oraz inne miejsca, gdzie miały znajdować się przedmioty związane z nielegalnym procederem.
Zobacz także IMGW wydał ostrzeżenia dla Opolszczyzny. Obejmie większość regionu
W trakcie przeszukań policjanci zabezpieczyli tysiące naklejek z zastrzeżonym logo firm produkujących sprzęt techniczny, a także sprzęt elektroniczny z naklejkami firmy Microsoft, Intel i Sony. Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli folie z nadrukami znaków towarowych, naświetlone klisze przeznaczone do sitodruku ze znakami firmy Bosch, a także elektronarzędzia oznakowane podrobionymi znakami towarowymi. Zabezpieczono również kilkanaście nośników elektronicznych w postaci komputerów stacjonarnych i przenośnych, serwer i kilkaset płyt CD i DVD.
Funkcjonariusze w trakcie czynności zajęli tymczasowo mienie o wartości ponad 560 tysięcy złotych, w tym pieniądze w walucie polskiej i zagranicznej, samochody oraz fabrycznie zapakowane elektronarzędzia.
Policjanci z Centralnego Biura Śledczego prowadzą w tej sprawie śledztwo pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu. Śledztwo obejmuje swoim zasięgiem teren kraju i kraje Unii Europejskiej.
- Szefowi grupy przestępczej - 32-letniemu mężczyźnie za kierowanie grupą przestępczą grozi do 10 lat wiezienia. Pozostałym podejrzanym za oszustwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności - informuje nadkom. Maciej Milewski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Zobacz także Ustalono tożsamość mężczyzny znalezionego przy DK46
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola



W dyskusji: 115
A tak po za tym to wystarczy się dobrze przyjrzeć i zaraz widać że to podróby tylko ze trzeba mieć trochę pojęcia.
Niestety Polacy słysząc że to towar kradziony tym chętniej go kupują sądząc ze to niebywała okazja.
Facet kładzie zegarek na ziemi, przejeżdża po nim rower. Facet podnosi zegarek, pokazuje - zegarek jest w stanie idealnym. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Facet kładzie zegarek na szosę, przejeżdża po nim ciężarówka, facet podnosi zegarek - nie ma na nim nawet drobnej rysy. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Facet kładzie zegarek na torze kolejowym, przejeżdża po nim pociąg, facet go podnosi - zegarek jak nowy. Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Facet kładzie zegarek na kamieniu i wali młotkiem. Zegarek rozsypuje się w drobny mak. Głos zza kadru: "To jest młotek firmy Bosch"
Chodzi o nawoływanie przez o. Rydzyka na antenie Radia Maryja do zbiórki na rzecz odwiertów geotermalnych, uczelni redemptorysty w Toruniu oraz na Telewizję Trwam. Według sądu zbiórka była nielegalna"