- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 746
- Dodano: 2025-06-25 / 08:44
- Komentarzy: 0
49. OKT - drugi tydzień teatralnych emocji na półmetku
Minimalistyczna scenografia podkreślała siłę słowa, które w interpretacji reżysera staje się narzędziem władzy i przemocy. - Działanie za pomocą słowa - jak przyznał Tomasz Fryzeł podczas spotkania z publicznością - było dla mnie najważniejsze. U Andrzejewskiego słowo staje się bronią, polem walki. To dramat ludzi, ale i całej epoki. Przedstawienie zyskuje dodatkowy wymiar polityczny, bo choć opowieść osadzona jest w realiach inkwizycji, to mechanizmy władzy, zastraszania i ideologicznego zniewolenia brzmią zatrważająco aktualnie.
Największe wrażenie na widzach wywarła rola Wielkiego Inkwizytora Tomasza Torquemady w mistrzowskim wykonaniu Mirosława Baki. Jego obecność na scenie, już od pierwszych wypowiedzianych słów, elektryzowała publiczność. - Strach to moje narzędzie - powiedział aktor, zdradzając, że każdorazowo próbuje "czytać" widownię, by dostosować ton i intensywność przekazu. - Jestem Torquemada. To postać, która przeraża, ale też fascynuje swoją przemianą - dodał Baka, podkreślając, że finałowy akt daje mu szansę ukazania drugiego, bardziej ludzkiego oblicza oprawcy.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Spektakl mocno opiera się na tekście Jerzego Andrzejewskiego - pisarza, który w dobie stalinowskiej cenzury potrafił ukryć pod historyczną narracją ostrą krytykę mechanizmów totalitaryzmu. Po niemal 70 latach Ciemności kryją ziemię nie tracą aktualności - przeciwnie, dramatycznie rezonują z dzisiejszymi lękami i zagrożeniami. Słowa wypowiadane przez bohaterów, jak przejmujące wyznanie dominikanina Diego: "Gdybym mógł się modlić, modliłbym się o jego śmierć", są świadectwem moralnych rozterek, które wciąż pozostają aktualne.
Zachwycona opolska publiczność długo nie mogła oderwać się od swoich miejsc, a rozmowy po spektaklu toczyły się jeszcze długo. Nic dziwnego - teatr, który mówi o sprawach fundamentalnych i robi to z taką siłą, zostawia ślad.
Kolejne spotkanie z klasyką już w czwartek, 26 czerwca. Tym razem na Dużej Scenie Teatru Kochanowskiego w Opolu zobaczymy Wszystko dobre, co się dobrze kończy w reżyserii Szymona Kaczmarka, w wykonaniu Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego z Kalisza. Początek o godz. 19:00.
Bilety dostępne w kasie lub na stronie Teatru.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.