- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 4294
- Dodano: 2024-12-04 / 17:49
- Komentarzy: 2
Przesłuchano pokrzywdzoną w sprawie tragedii w Namysłowie
W poniedziałek (2 grudnia), na posiedzeniu przed Sądem Okręgowym w Opolu przesłuchano partnerkę jednego z braci, którzy padli ofiarą zabójcy. Kobieta była świadkiem części tragicznych wydarzeń i złożyła obszerne zeznania, szczegółowo opisując ich przebieg. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Opolu, relacja pokrzywdzonej pokrywa się z dotychczasowymi ustaleniami, w tym zeznaniami osób, u których kobieta szukała pomocy po ucieczce z miejsca zbrodni.
Przypomnijmy - w jednym z domów w Namysłowie doszło do tragedii podczas rodzinnego obiadu. 32-letni Krzysztof K., posiadający pozwolenie na broń od zaledwie miesiąca, zastrzelił swojego ojca i brata, a także własną matkę.
Następnie sterroryzował partnerkę zamordowanego brata, zmuszając ją do skrępowania swoich dzieci w wieku 5 i 7 lat. Kobieta była przetrzymywana przez wiele godzin, lecz w końcu zdołała uciec i zawiadomić policję.
Zobacz także Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
W tym czasie w budynku pozostawały matka sprawcy i wnuczki. Kobieta była jeszcze wtedy żywa. Na miejsce natychmiast skierowano negocjatorów i jednostki kontrterrorystyczne. Po nieudanej próbie negocjacji, po siłowym wejściu do domu funkcjonariusze znaleźli ciało sprawcy, który najprawdopodobniej popełnił samobójstwo, oraz jego matki. Prokuratura potwierdziła, że przyczyną śmierci wszystkich ofiar i sprawcy były liczne rany postrzałowe.
Pokrzywdzona kobieta szczegółowo opisała przebieg zdarzeń w domu. Zeznania te są zgodne z relacjami świadków, którzy mieli kontakt z pokrzywdzoną po jej ucieczce. Jednocześnie jej wypowiedź nie rzuciła nowego światła na motyw działania sprawcy.
- Pokrzywdzona wskazała, że jej relacje ze sprawcą były dobre, podobnie jak stosunki między nim a jego bratem. Nic nie wskazywało na otwarte konflikty w rodzinie - przekazał Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Prokuratura podejrzewa, że mogły to być rodzinne nieporozumienia lub ukryta niechęć sprawcy, ale brakuje jednoznacznych dowodów potwierdzających te hipotezy.
Zobacz także Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
Ustalenia prokuratury wskazują, że sprawca uzyskał pozwolenie na broń pod koniec października - zaledwie miesiąc przed tragedią. Dwa dni po uzyskaniu uprawnień zarejestrował dwie sztuki broni palnej, które zabezpieczono na miejscu zdarzenia.
- Zweryfikowano kwestie związane z nabyciem broni przez sprawcę. Były to jednostki, które wykorzystano w trakcie zdarzenia - informowała prokuratura.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 2
w sklepie z ubraniani :-) . Tyle rzeczy chciałbym naraz tam od razu kupić.Zakochałem się w tym sklepie Może w przyszłości wykupię im więcej z oferowanego
tam asortymentu.Moim zdaniem to okropny wstyd dla Opola i Opolan, że my nie mamy podobnego sklepu.Piotrków Trybunalski ma o połowę mniej mieszkańców od naszego
miasta a jednak mają taki prześliczny sklep z bronią.POLECAM sklep Puchacz!!!