Samochód z czwórką młodych ludzi rozbił się nad ranem na prostym odcinku drogi w Opolu. Nie ma wątpliwości, że przyczyną była nadmierna prędkość.
Chwilę po 7.00 rano na ulicy Ozimskiej w Opolu, 26-letni kierowca osobowego audi stracił panowanie nad samochodem i wypadając z drogi, uderzył w drzewo i latarnię. Gdy na miejsce przybyli strażacy i pogotowie ratunkowe, trójka pasażerów w wieku od 20 - 24 lat była na zewnątrz pojazdu - wszyscy po opatrzeniu trafili do szpitala. Niestety kierowca pojazdu nie miał szans - zginął na miejscu.
Gdy doszło do wypadku, warunki na drodze były wyjątkowo niesprzyjające, co w połączeniu z ogromną prędkością zakończyło się tragicznie.
W samochodzie byl moj najblizszy przyjaciel. Jest w tej chwili w bardzo tragicznym stanie. Patrzac na ten samochod spowodowalo ze znowu nie moge przestac plakac.
Piętnujemy kierowcę dlatego,że z naprzeciwka mogłem jechać ja i mógł mnie zabić.A w gazecie napisaliby z niewiadomych przyczyn kierowca zjechał na lewy pas..... i pozabijał niewinnych ludzi. To że nie żyje to nie oznacza, że nie możemy pokazywać niedpowiedzialnych zachowań kierowców.
Chłopak nie umyślnie sie zabił a co niektórzy z was go potępiają jak morderce. Każdy popełnia błędy, a ten kosztował go życie i nigdy już go nie naprawi więc dodając głupie komentarze zastanówcie sie nad własnym życiem i wynieście z tego przemyslenia i wnioski zamiast krytykowac i nie miec szacunku dla Zmarłego.
straszna tragedia która najbardziej dotyka rodziny osób które gina w takich wypadkach,jest to niewatpliwie straszny ból ....w dodatku teraz gdy swieta tuz tuz :(
Same chodzące IDEAŁY, naprawdę piękny jest ten świat!
Kamil popełnił błąd nieodwracalny, za który zapłacił NAJWYŻSZĄ cenę, ze względu na to i z szacunku dla rodziców naprawdę darujcie sobie te moralniaki i spójrzcie na siebie i oceńcie sami siebie sprawiedliwie!!!
Gość jechał w niedzielę na letnich oponach !!! 26 lat, po dyskotece, grupka młodych, skąd my to znamy ? A znajomi zawsze bedą go bronić "On nawet muchy by nie skrzywdził".
Szczęście w nieszczęściu. Tym razem trzech miało szczęście. Kierowcy trochę więcej rozwagi. Kto za szybko jedzie, to później wolno go wiozą. Wyrazy współczucia dla rodziny.
jak się siada za kierownice i do tego zabiera pasażerów to trzeba być człowiekiem odpowiedzialnym. Temu kierowcy wyraźnie zabrakło rozumu. Na innym forum ludzie pisali że to był zawodowy kierowca. Uchowaj nas boże przed takimi zawodowcami. Strach pomyśleć o takim kierowcy w 40-tonowym tirze.
Znowu te wasze beznadziejne komentarze,tylko umiecie kogoś osądzać...właśnie dziś minęło 3 lata od śmierci mojego bratanka który zginą w wypadku z kolegą,też pisaliście pierdoły których nie szło czytać.Ale cóż,takie rzeczy może wypisywać tylko ten,kto nie miał w rodzinie takiej sytuacji i
nigdy tego nie pojmie...Współczucia dla rodziny[***]
" nie ma co płakać na drozlanym mlekiem " ja poprosze alufelgi jesli są nie uszkodzone . sam sobie winie. z głupote sie płaci czasami najwyższą cene jaką jest własne życie.
Przemoo dla mnie to Ty jestes najwiekszym tutaj pajacem!Nie znałes osoby to się nie wypowiadaj!Był super kumplem i ku twojemu zdziwieniu zostanie pochowany z honorami!!Wyrazy współczucia dla rodziny
Może pomyśl sobie o tym, że taka osoba, która (nie chcę tu pisać brzydko),za nic ma przepisy przy takiej prędkości zamiast w drzewo uderzyła by w kogoś z twojej rodziny... ciekawe czy wtedy byli byście wszyscy tacy wyrozumiali
A nie mówiłem??Witamy nowych na forum.Agusia,jak już obejrzałaś fotki ze zdarzenia,wpisz swoje och,ach,jakie nieszczęście,postaw [*] i udaj się na spoczynek.Znałaś tego bandytę,który chciał zabić swoich przyjaciół?
nie wepchal ich na chama do auta, wsiedli na swoja odpowiedzialnosc zreszta, co do predkosci zgadzam sie,jego wina ale to nie znaczy ze nie jest szkoda chlopaka, wyobraz sobie ze z twojej rodziny ktos mogl byc kierowca i bys czytal takie komenty!!!Popatrz na siebie jestes kierowca?jesli tak nie wierze ze jezdzisz zgodnie z przepisami o predkosci!
Koteczku,jak ktoś biega po ulicy z maczetą,za karabinem,to niewątpliwie bandyta.Jak ktoś jedzie szybko autem,może pozabijać pieszych,współpasażerów,innych użytkowników drogi,to już nie bandyta.To jest to samo,tylko broń w rękach inna.
Dla mnie ten bandyta mial imie, wiem jakim byl czlowiekiem...A wy piszecie o nim jak o smieciu,popatrzcie naprawde na siebie, mysle ze byl lepszym czlowiekiem od niejednego z was!!!
Driver facet z maczeta a ten przypadek to dwie różne sprawy. Czy ty wsiadajac do samochodu wsiadasz po to żeby swoich pasażerów zabić? Pomysł zanim coś napiszesz. Fakt jechał za szybko ale to poprostu był czysty przypadek. Warunki panujące na drodze szybkość poślizg i niestety jego smierć. A bandyta działa z premedytacją.
Aga,jeżdżę po świecie,wiesz że w Skandynawi,samochód osobowy potrafi jechać za mną ponad 100km?Pusta droga,możliwość wyprzedzenia,ale on woli spokojnie.U nas szybciej,albo lepiej jeszcze szybciej.Po każdym takim zajściu,przychodzą na forum znajomi.Prostują tu nas za wpisy.A Ty po co przyszłaś??Pooglądać fotki?Jak rozbite auto?Czy widac było krew?A może szczątki kierowcy?Tradycyjnie napiszę.że jesteście gorszymi wampirami,niż my.
Widzę driver ze do Ciebie się doczepic nie idzie. Przestrzegasz przepisów i w ogóle. Fakt uważam ze kierowca jest winny ale nie uważam żeby go nazywać bandyta. A pozatym jak uważasz ze kierowca jest bandyta to psasazerowie to samobójcy bo z nim jechali.
A pewnie że się da przyczepić,zdarzy się że przekroczę prędkość,ale na krótko i nie po zabawie andrzejkowej.Mylisz pojęcia.Facet z bronią,maczetą może działać w afekcie.Facet który rozwala auto aż tak,działa z premedytacją.Nie ma to nic wspólnego z nieszczęśliwym wypadkiem.Nieszczęśliwy wypadek,to coś,na co nie mamy wpływu.Na przykład meteoryt.Jak jadę 160km/h.muszę się liczyć,że mózg zostawię na drzewie.
Hej no to tak chłopak pojechał ze znajomymi na imprezę fajnie się bawili a gdy wracali pomyślał sobie " a się rozpedze uderze w drzewo i się zabijemy i będzie fajnie". To jeszcze można uznać go psychicznego. Ja myśle ze to poprostu był przypadek. Jakby wiedzieli ze się rozbija to wcale by nie jechali. Tyle na temat
@Driver masz całkowita rację. Kierowca tego samochodu wiózł ze soba ludzi, był odpowiedzialny za nich. Świadomy swojego postępowania nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze. Miał szczęście, że nie pozabijał reszty.
A co się użalać nad nim? Jaki był?
Taaak, był świetnym kumplem, oczywiście!
Tak świetnie równiez skończył.
A może inaczej?Jadę po zabawie,jestem zmęczony.Będę jechał ostrożnie,bo wiozę przyjaciół,mam opóźniony refleks i może się coś wydarzyć.Jak wszystkie te myśli miał gdzieś i popisywał się prędkością,to działał z premedytacją.Innymi słowy,kusił los.
@kotekv88 pasażerowie oddali swe życie w ręce kierowcy, zaufali mu i całe szczęscie przeżyli. Nie bój się słowa bandyta. Bo to idealnie okresla kierowcę. Mógł pozabijać, sam się wykończył.
Za głupotę zapłacił najwyższą cene.
Wildze same chodzące ideały, DRIVER jak sam się przyznałeś przekraczasz prędkość i nie ma znaczenia ze na krotko!Wystarczy sekunda!
Wszyscy popełniają błędy, Kamil popełnił błąd nieodwracalny, za który zapłacił NAJWYŻSZĄ cenę, ze względu na to i z szacunku dla rodziców naprawdę darujcie sobie te moralniaki i spójrzcie na siebie i oceńcie sami siebie sprawiedliwie!!!
Czy niektórym ciężko uwierzyć, że po świecie chodzą jeszcze osoby, które mają łeb na karku i kierując dostosowują się do warunków na drodze? Czytając niektóre posty mam wrażenie, że nie. Jadąc samemu mógłby nawet przekroczyć barierę dźwięku, ale wiózł pasażerów, którzy nie są workami z ziemniakami i odpowiada za ich zdrowie i życie.
popieram Drivera i co niektórych...wypadek, przypadek to jak pęka opona...a jadąc a raczej zapier...c przy minusowych temperaturach, mając ze sobą pasażerów, za których jest się odpowiedzialnym oraz nie zważając na to, to działanie w 100% z premedytacją. Wiozłem wczoraj też 3 osoby na imprezę i jak widziałem że droga jest tragiczna, to momentami jechałem 40km/h albo i wolniej...dojechałem parę minut później, ale ja i przede wszystkim moi pasażerowie mają się dobrze!! I tu jest różnica...
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 427
Szczere kondolencji dla rodziny Kamila.
Kamil popełnił błąd nieodwracalny, za który zapłacił NAJWYŻSZĄ cenę, ze względu na to i z szacunku dla rodziców naprawdę darujcie sobie te moralniaki i spójrzcie na siebie i oceńcie sami siebie sprawiedliwie!!!
nigdy tego nie pojmie...Współczucia dla rodziny[***]
A co się użalać nad nim? Jaki był?
Taaak, był świetnym kumplem, oczywiście!
Tak świetnie równiez skończył.
Za głupotę zapłacił najwyższą cene.
Wszyscy popełniają błędy, Kamil popełnił błąd nieodwracalny, za który zapłacił NAJWYŻSZĄ cenę, ze względu na to i z szacunku dla rodziców naprawdę darujcie sobie te moralniaki i spójrzcie na siebie i oceńcie sami siebie sprawiedliwie!!!