- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2664
- Dodano: 2024-10-14 / 17:00
- Komentarzy: 7
NIK: W latach 2018-2023 Polska wydała ponad 6 milionów wiz. Afera wokół kwestii migracji
Podczas konferencji prasowej, prezes NIK Marian Banaś ujawnił, że "co najmniej od października 2021 roku do marca 2023 roku w MSZ w sposób niezgodny z prawem protegowano działalność różnych spółek zajmujących się pośrednictwem pracy dla cudzoziemców i pośredniczących w uzyskiwaniu przez nich wiz." Dodał, że cudzoziemcy, którzy uzyskali zezwolenie na pracę za pośrednictwem tych spółek, otrzymywali wizy poza kolejnością wynikającą z przyjętego w placówkach systemu rejestracji.
- W okresie od stycznia 2018 roku do marca 2024 roku osobom zrekrutowanym przez jedną z grup kapitałowych zajmujących się tego rodzaju działalnością wydano 4 250 wiz. Jeden z konsulów stwierdził m.in., że firma pośrednictwa wizowego za każdego zrekrutowanego pracownika bierze od kilkunastu do 30 tys. zł. To znaczy, że przyjmując jedynie hipotetyczne wyliczenia w maksymalnej wysokości, grupa mogła zarobić nawet 127 mln zł - wyliczał Banaś.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
W MSZ w sposób niezgodny z prawem, niecelowy i nierzetelny protegowano działalność spółek jednej z grup kapitałowych zajmujących się pośrednictwem pracy dla cudzoziemców - chodzi o okres od co najmniej października 2021 r. do marca 2023 r. Polskie placówki konsularne w: Doha, Abu Zabi, Singapurze, Bangkoku, Tajpej, Dżakarcie, Nairobi i Manili otrzymywały systematycznie pisemne polecenia przyjmowania wniosków wizowych od wskazanych cudzoziemców, którzy uzyskali zezwolenie na pracę za pośrednictwem spółek z powyższej grupy. Działo to się poza kolejnością wynikającą z przyjętego w placówce systemu rejestracji. Co więcej konsulowie zobowiązani zostali do informowania MSZ o ilości rozpatrzonych wniosków złożonych przez cudzoziemców zrekrutowanych przez ww. spółki oraz pilnego składania wyjaśnień w związku ze skargami jej przedstawicieli.
W latach 2018-2024 (I kw.) osobom zrekrutowanym przez spółki z powyższej grupy wydano łącznie 4250 wiz, przy czym najwięcej wydano ich w placówkach w Dżakarcie (gdzie procent odmów wynosił średnio w badanym okresie 4%) i New Delhi.
Banaś dodał również, że od 2018 roku do końca 2023 roku cudzoziemcy złożyli łącznie ponad 6,5 mln wniosków wizowych. W wyniku ich rozpatrzenia wydano 6,1 mln wiz, w tym ponad 1,2 mln wiz Schengen. - Ponad połowę wszystkich wydanych wiz - 3,4 mln - uzyskali obywatele Ukrainy, jedną czwartą - 1,6 mln - obywatele Białorusi, natomiast 357 tys. obywatele Federacji Rosyjskiej - zakończył wystąpienie Banaś.
NIK zwróciła uwagę na brak przepływu informacji między urzędami wojewódzkimi, starostwami a instytucjami nadzorującymi wydawanie wiz. Urzędy te nie miały wiedzy, którzy cudzoziemcy (na podstawie wydanych dokumentów) uzyskali wizy i czy faktycznie przyjechali do Polski. Monitorowanie cudzoziemców, którzy mieli podjąć studia lub pracę, było dodatkowo utrudnione przez fakt, że coraz więcej wiz wydawano w krajach, z którymi Polska nie ma bezpośrednich połączeń lotniczych. Przesiadki w państwach strefy Schengen sprawiały, że cudzoziemcy znikali z "radaru" polskich służb i urzędów.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
W efekcie, uczelnie i pracodawcy często nie wiedzieli, czy cudzoziemcy nie stawili się w miejscu nauki lub pracy z powodu nieotrzymania wizy, pozostania w kraju tranzytowym, czy zrezygnowania z planów jeszcze po przekroczeniu granicy Polski. Brak przepływu informacji między instytucjami również uniemożliwiał weryfikację, czy pracodawcy wywiązują się z obowiązków, takich jak zgłaszanie cudzoziemców do ubezpieczenia społecznego, odprowadzanie podatków i zapewnienie legalnych warunków zatrudnienia.
NIK przywołała przypadek przedsiębiorcy, który między 2018 a 2023 rokiem uzyskał 23 474 zezwolenia na pracę dla cudzoziemców, jednak brak monitorowania ich dalszych losów uniemożliwił ustalenie, ilu z tych pracowników rzeczywiście przyjechało do Polski i legalnie podjęło pracę.
Tusk wyjaśnia wypowiedź o zawieszeniu azylu
W niedzielę na portalu X Donald Tusk odniósł się do swojej kontrowersyjnej wypowiedzi dotyczącej zawieszenia azylu. "Czasowe zawieszenie wniosków azylowych wprowadzono w maju w Finlandii. Jest odpowiedzią na wojnę hybrydową wypowiedzianą całej Unii (w tym przede wszystkim Polsce) przez reżimy w Moskwie i Mińsku, polegającą na organizowaniu masowych przerzutów ludzi przez nasze granice. Prawo do azylu jest w tej wojnie instrumentalnie wykorzystywane i nie ma nic wspólnego z prawami człowieka" - napisał Tusk.
Dodał również, że kontrola granic i bezpieczeństwo terytorialne Polski są priorytetami jego rządu. "Nasze decyzje i działania będą temu bezwzględnie podporządkowane" - zapewnił.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Wypowiedź Tuska wywołała falę krytyki, m.in. ze strony Janiny Ochojskiej, która publicznie skrytykowała ideę zawieszenia prawa do azylu, podkreślając, że takie działanie może naruszać prawa człowieka i konwencje międzynarodowe.
Szymon Hołownia również odniósł się do tej kwestii. W poście na Facebooku napisał: "Dostałem od Was w weekend sporo pytań o komentarz Polski 2050 i mój, do słów Pana Premiera na sobotniej konwencji KO. Odpowiadam zbiorczo: Pan Premier przemawiał jako lider KO na konwencji KO. Kwestie, które poruszał, nie stanowią uzgodnień koalicyjnych. Nie są stanowiskiem i programem K15X, a jednego z koalicjantów, Koalicji Obywatelskiej."
Hołownia podkreślił, że jego ugrupowanie bez zastrzeżeń popiera koncepcję "odzyskania kontroli" i pełnego zabezpieczenia granicy RP, ale zaznaczył, że zawieszenie prawa do azylu mogłoby być rozważane jedynie w ekstremalnych sytuacjach, takich jak przerwanie granicy, i musiałoby być wprowadzone tylko w warunkach stanów nadzwyczajnych, jak stan wyjątkowy lub wojenny.
"Jeśli słowa Pana Premiera przybiorą kształt ustawy, zgłosimy do niej stosowne poprawki, o ile oczywiście wcześniej nie zostanie to uzgodnione w rządzie" - dodał Hołownia. Zaznaczył również, że bezpieczeństwo jest kluczowe, ale nie może wykluczać człowieczeństwa.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
"Kontrowersyjne plany Polski dotyczące zawracania migrantów na granicy z Białorusią grożą naruszeniem zobowiązań kraju w zakresie praw człowieka" - ostrzegła w poniedziałek rano UE.
Donald Tusk, odnosząc się do problemu, zaznaczył, że państwo powinno dbać o to, aby do Polski trafiali ludzie chcący uczciwie pracować, integrować się i przestrzegać polskich standardów. Podkreślił, że jego rząd dąży do zminimalizowania nielegalnej migracji oraz odzyskania pełnej kontroli nad napływem cudzoziemców.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 7