- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 7067
- Dodano: 2024-09-24 / 12:15
- Komentarzy: 3
Jedna afera niewyjaśniona, a już jest druga. Brzeski SOR z problemami
Pacjent będący autorem nagrania trafił na brzeski SOR po wypadku. Zgodnie z tym co opowiadał w social mediach czekał cztery godziny na pomoc pomimo zapewnień, że zostanie przyjęty w pierwszej kolejności.
Gdy wrócił ze zleconego badania RTG, ponownie zawitał w poczekalni. Pomimo braku innych pacjentów spędził tam kolejną godzinę. W trakcie oczekiwania na kolejną konsultację, nagrał, co się działo w dyżurce lekarzy, a następnie wrzucił do internetu i opisał to co go spotkało na szpitalnym oddziale ratunkowym.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Zbulwersowany brzeżanin odezwał się również do redakcji Onetu, która nagłośniła sprawę, a na skutek publikacji na ogólnopolskim portalu informacyjnym lekarka z brzeskiego szpitala postanowiła zająć stanowisko w tej sprawie.
Fala hejtu jaka wylała się w stronę lekarki jest ogromna, a być może to w ogóle nie na nią powinno spaść to brzemię.
Lekarka w trakcie nagrania odbywała swoją regulaminową przerwę po wykonaniu służbowych czynności, a pacjent oczekujący w poczekalni nie był jej pacjentem. Tak twierdzi zarówno lekarka, jak i dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego.
Kamil Dybizbański pełniący funkcje dyrektora BCM na łamach NTO wydał oficjalny komentarz do sytuacji.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
- "Mogę powiedzieć, że lekarka, która jest na nagraniu, miała chwilę przerwy. W poczekalni w chwili nagrywania tego filmiku pacjent czekał do innego lekarza" - mówi Dybizbański.
A tak brzmiała całość oświadczenia złożonego przez adwokata brzeskiej lekarki.
- "Lekarka nie udzielała świadczeń medycznych Pacjentowi. W momencie, w którym powstało nagranie Lekarka miała przerwę zgodną z przepisami prawa. Moja Klientka skorzystała z przerwy w trakcie swojego dyżuru w szpitalu. Podczas przerwy nie było pacjentów oczekujących do Lekarki. Przedmiotowe zostało zweryfikowane przez placówkę medyczną m. in. na podstawie monitoringu znajdującego się w pomieszczeniach szpitalnych. Jak wynika z oświadczenia szpitala Pacjent otrzymał odpowiednie świadczenia medyczne. Moja Mocodawczyni jest wstrząśnięta skalą złych emocji, artykułów oraz komentarzy jakie są zamieszczane w mediach oraz na portalach społecznościowych dotyczących jej osoby. Niezrozumiałym jest dla Lekarki jak można twierdzić, iż zaniedbuje swoje obowiązki zawodowe. Apeluje o powstrzymanie się od agresywnej krytyki i uszanowanie dobrego imienia oraz godności Lekarki, jak również o nierozpowszechnianie wizerunku mojej Klientki." - czytamy w treści opublikowanego oświadczenia.
Filmik nagrany przez pacjenta:
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy uderzył w skuter. Próbował uciec i uszkodził stojące audi
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 3