- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 6992
- Dodano: 2024-09-24 / 12:15
- Komentarzy: 3
Jedna afera niewyjaśniona, a już jest druga. Brzeski SOR z problemami
Pacjent będący autorem nagrania trafił na brzeski SOR po wypadku. Zgodnie z tym co opowiadał w social mediach czekał cztery godziny na pomoc pomimo zapewnień, że zostanie przyjęty w pierwszej kolejności.
Gdy wrócił ze zleconego badania RTG, ponownie zawitał w poczekalni. Pomimo braku innych pacjentów spędził tam kolejną godzinę. W trakcie oczekiwania na kolejną konsultację, nagrał, co się działo w dyżurce lekarzy, a następnie wrzucił do internetu i opisał to co go spotkało na szpitalnym oddziale ratunkowym.
Zobacz także IMGW wydał ostrzeżenia dla Opolszczyzny. Obejmie większość regionu
Zbulwersowany brzeżanin odezwał się również do redakcji Onetu, która nagłośniła sprawę, a na skutek publikacji na ogólnopolskim portalu informacyjnym lekarka z brzeskiego szpitala postanowiła zająć stanowisko w tej sprawie.
Fala hejtu jaka wylała się w stronę lekarki jest ogromna, a być może to w ogóle nie na nią powinno spaść to brzemię.
Lekarka w trakcie nagrania odbywała swoją regulaminową przerwę po wykonaniu służbowych czynności, a pacjent oczekujący w poczekalni nie był jej pacjentem. Tak twierdzi zarówno lekarka, jak i dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego.
Kamil Dybizbański pełniący funkcje dyrektora BCM na łamach NTO wydał oficjalny komentarz do sytuacji.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
- "Mogę powiedzieć, że lekarka, która jest na nagraniu, miała chwilę przerwy. W poczekalni w chwili nagrywania tego filmiku pacjent czekał do innego lekarza" - mówi Dybizbański.
A tak brzmiała całość oświadczenia złożonego przez adwokata brzeskiej lekarki.
- "Lekarka nie udzielała świadczeń medycznych Pacjentowi. W momencie, w którym powstało nagranie Lekarka miała przerwę zgodną z przepisami prawa. Moja Klientka skorzystała z przerwy w trakcie swojego dyżuru w szpitalu. Podczas przerwy nie było pacjentów oczekujących do Lekarki. Przedmiotowe zostało zweryfikowane przez placówkę medyczną m. in. na podstawie monitoringu znajdującego się w pomieszczeniach szpitalnych. Jak wynika z oświadczenia szpitala Pacjent otrzymał odpowiednie świadczenia medyczne. Moja Mocodawczyni jest wstrząśnięta skalą złych emocji, artykułów oraz komentarzy jakie są zamieszczane w mediach oraz na portalach społecznościowych dotyczących jej osoby. Niezrozumiałym jest dla Lekarki jak można twierdzić, iż zaniedbuje swoje obowiązki zawodowe. Apeluje o powstrzymanie się od agresywnej krytyki i uszanowanie dobrego imienia oraz godności Lekarki, jak również o nierozpowszechnianie wizerunku mojej Klientki." - czytamy w treści opublikowanego oświadczenia.
Filmik nagrany przez pacjenta:
Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
13 września
Rowerzyści przejechali przez Opole. Na placu Kopernika trwa Święto Lata GALERIA
12 września
Miody, kołacze i klasztorne podziemia. Trwa Jarmark Franciszkański w Opolu

W dyskusji: 3