- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 20493
- Dodano: 2010-11-19 / 18:00
- Komentarzy: 387
Straż miejska pędziła przez miasto 100 km/h
Film został nagrany we wtorek 16 listopada, około godziny 20.40. Radiowóz straży miejskiej jechał ulicą Ozimską, oraz Horoszkiewicza w Opolu. Jego prędkość na krótkich odcinkach pomiędzy skrzyżowaniami z sygnalizacją świetlną, dochodziła do 100 km/h. Jak informuje nasz czytelnik, samochód wjechał później w ulicę Jana Bytnara Rudego, kierując się prawdopodobnie do posterunku na osiedlu Armii Krajowej.
- Jest to oczywiście postawa bardzo negatywna naszego funkcjonariusza w stosunku do którego zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne - komentuje Krzysztof Maślak, z-ca komendanta Straży Miejskiej w Opolu. Jeżeli materiał będzie kwalifikował się do wyciągnięcia konsekwencji kodeksowych przez policję, nasz funkcjonariusz zostanie również ukarany mandatem karnym łącznie z punktami karnymi - dodaje.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie


W dyskusji: 387
W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
- "Ala ma kota." Nawrót i pytanie do klasy: - co ja napisałam? Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no..., Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
- Ale ma dupę! - mówi Jaś.
- Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
- Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.
Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
- Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście, że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?
Aneczko wybacz mi sloneczko ;) poprawie sie ;) Dranu, teraz juz nie ma wymowek! Bez gadania ustawiamy sie na tego browarka! Po drodzie zabieramy Astre ;) no a Ania jak zwykle bedzie pilotem wycieczki ;)
Internauci bronią strażnika przed konfidentem i komendantem.Jestem pod wrażeniem.
- Zakładamy spadochrony i skaczemy!
Tak tez wszyscy zrobili. Jako ze kobiety zazwyczaj puszczane są przodem, dali siostrze zakonnej pierwszeństwo. Ta jednak, gdy już prawie skakała, zaparła się o drzwi i ani rusz. Widząc to, pilot pyta księdza:
- Popchniemy ją?
Na co ksiądz, nerwowo spoglądając na zegarek odpowiada:
- A zdążymy jeszcze?