- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 19495
- Dodano: 2010-11-19 / 18:00
- Komentarzy: 387
Straż miejska pędziła przez miasto 100 km/h
Film został nagrany we wtorek 16 listopada, około godziny 20.40. Radiowóz straży miejskiej jechał ulicą Ozimską, oraz Horoszkiewicza w Opolu. Jego prędkość na krótkich odcinkach pomiędzy skrzyżowaniami z sygnalizacją świetlną, dochodziła do 100 km/h. Jak informuje nasz czytelnik, samochód wjechał później w ulicę Jana Bytnara Rudego, kierując się prawdopodobnie do posterunku na osiedlu Armii Krajowej.
- Jest to oczywiście postawa bardzo negatywna naszego funkcjonariusza w stosunku do którego zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne - komentuje Krzysztof Maślak, z-ca komendanta Straży Miejskiej w Opolu. Jeżeli materiał będzie kwalifikował się do wyciągnięcia konsekwencji kodeksowych przez policję, nasz funkcjonariusz zostanie również ukarany mandatem karnym łącznie z punktami karnymi - dodaje.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 387
Internauci bronią strażnika przed konfidentem i komendantem.Jestem pod wrażeniem.
- Zakładamy spadochrony i skaczemy!
Tak tez wszyscy zrobili. Jako ze kobiety zazwyczaj puszczane są przodem, dali siostrze zakonnej pierwszeństwo. Ta jednak, gdy już prawie skakała, zaparła się o drzwi i ani rusz. Widząc to, pilot pyta księdza:
- Popchniemy ją?
Na co ksiądz, nerwowo spoglądając na zegarek odpowiada:
- A zdążymy jeszcze?