Zobacz takze
Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
Zobacz takze
Opole gościło międzynarodowy mecz lekkoatletyczny U23. Rywalizowali zawodnicy z czterech krajów
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".




















































































22 czerwca
Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
29 czerwca
Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
22 czerwca
Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
25 czerwca
Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
9 czerwca
Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
2 lipca
Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
11 czerwca
Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna
lisek008: Napisał postów [5], status [żółtodziób]
To okropne,że przez nieuwagę dorosłego doszło do tak strasznego wypadku. Nie kumam jak można pozwolić dziecku pomagać przy TAKIEJ PRACY !!! Dlaczego ludzie są tak bezmyślni? Czy dziecko w tym wieku musi w taki sposób pomagać !? Co to za gadanie ze dziecko chętnie pomaga przy pracy, gdzie tu rozum ??? Ciekawe w czym jeszcze pomagał? Ja rozumię że dzieci uwielbiają odwiedzać dziadków, ale jeżeli dziadek zaplanował sobie ciąć drzewo to chyba zły moment na odwiedziny. Mam dwójkę dzieci i też odwiedzamy dziadków, ale jako matka jestem spokojna kiedy dzieci są ze mną, niechętnie zostawiam moje serduszka. Człowiek starszy nie ma takiego refleksu, a wiadomo dzieci mają sto pomysłów na minutę i nie można przewidzieć co mały łebek knuje. Rodzice tego chłopca musieli przeżywać horror kiedy widzieli swojego synka tak strasznie cierpiącego. Ta cała sytuacja z tymi szpitalami to okropne, no i ta jazda własnym samochodem do Opola. Myślę że sprawa potoczyłaby się inaczej gdyby od samego początku została wezwana karetka na miejsce wypadku. Sama musiałam ją już dwa razy wzywać i w ciągu 8 minut była na miejscu. W ostatnich miesiącach zdarzyło się tyle wypadków pod Ozimkiem i karetka zawsze była na czas i ratowała życie ! I w tym przypadku też by pomogła. Może chłopczyk zostałby zaraz przewieziony do Opola. Oglądając reportaż w tv trochę jestem zdziwiona że po operacji matka chłopca nie mówiła o sukcesie że rączkę uratowano tylko,o szpitalach. Przecież gdyby lekarze nie zrobili tego co zrobili to może chłopczyk zostałby bez ręki. Ja na miejscu tej matki podziękowałabym , a nie krytykowała. I jeszcze coś dodam: czasami warto poczekać i cieszyć się że operacja przeszła bez komplikacji. Chłopczykowi życzę żeby rączka się szybko zagoiła, a rodzicom siły. To mogło się zle skoczyć !!!