- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 9681
- Dodano: 2024-02-18 / 18:59
- Komentarzy: 22
Uchodźcy z akademika "Sokrates": Jesteśmy zaskoczeni i przerażeni tą decyzją
Uchodźcy z Ukrainy decyzję dotyczącą koniecznosci opuszczenia akademika otrzymali na początku lutego. Termin jaki został im początkowo wyznaczony to koniec lutego. Rektor Politechniki Opolskiej wyraził zgodę na przedłużenie umowy z Urzędem Wojewódzkim o miesiąc, do końca marca br., o czym we wtorek zostali powiadomieni mieszkańcy Sokratesa. Dodatkowy miesiąc został wyznaczony po to, aby dać więcej czasu osobom, które nie chcą się przenieść do jednego z trzech ośrodków zaproponowanych przez wojewodę, tylko chcą znaleźć lokum samodzielnie.
Ta decyzja, choć daje dodatkowy oddech, nie rozwiązuje podstawowego problemu. To trudny czas dla wszystkich, którzy znaleźli tu schronienie przed wojną, a teraz muszą szukać nowego domu. Większość z mieszkańców "Sokratesa" pracuje w Opolu, ich dzieci uczęszczają do pobliskich szkół i przedszkoli, tworząc tu swoje nowe życie. Przenosiny do jednej z trzech lokalizacji zaproponowanych przez wojewodę - Szydłów, Kędzierzyn-Koźle lub pokoje pracownicze w okolicach Elektrowni Opole - wiążą się z wieloma wyzwaniami. Jak mówią, są zaskoczeni i przerażeni tą decyzją i myślą o konieczności szukania nowego miejsca do życia. Większość szuka mieszkania w Opolu:
Zobacz także Autostrada A4. Dwa zdarzenia. Poważne utrudnienia
- Jesteśmy dużą rodziną, nas jest aż 6 osób, i naprawdę trudno znaleźć dla nas mieszkanie. Niestety, nikt nie wynająć nam mieszkania, więc prawdopodobnie będziemy musieli przenieść się do Elektrowni - wyznaje Inna, mieszkanka Sokratesa. - Jestem załamana, nie mam pojęcia, jak sobie z tym poradzimy. Nasze dzieci uczą się w pobliskiej szkole, mają tu kolegów, koleżanki. Przejście do innej szkoły będzie dla nich ogromnym wyzwaniem. Mój syn jest już w 6. klasie, a moja córka dopiero w 3., więc obawiam się, jak sobie poradzą z samodzielnym dojazdem autobusem. Mąż pracuje od piątej rano a ja zajmuję się dwójką małych dzieci - dodaje z niepokojem.
- Jesteśmy także dużą rodzina - nas jest 6 osób, żona, syn, rodzice i babcia. Staram się znaleźć mieszkanie, bo wszyscy pracujemy w Opolu, ciężko zacząć gdzieś wszystko od nowa. Z Elektrowni ciężko mi będzie dotrzeć do pracy. Autobus odjeżdża o 5:20, a ja zaczynam pracę o 6 rano, więc nie zdążę na czas - opowiada Wladyslaw. - Wielu z nas pracuje w Opolu, w centrum, w firmach takich jak Remondis czy Animex. Nawet nie zastanawiamy się nad przeprowadzką do innego miasta. Mamy tylko nadzieję, że uda nam się znaleźć mieszkanie. Czasu jest niewiele - dodaje z niepokojem Wladyslaw.
- Jesteśmy 6 osobową rodziną. Nasze dzieci uczą się tu w szkole, a my i rodzice, mieszkamy i pracujemy w Opolu. Wcześniej nic nie wiedzieliśmy, a teraz mamy bardzo mało czasu - dzielą się swoimi obawami mieszkańcy "Sokratesa".
- Nie chciałam przeprowadzać się do proponowanego ośrodka, mam tu blisko pracę w markecie, udało mi się znaleźć mieszkanie w Opolu - mówi Olena.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
Decyzja o relokacji wywołuje szereg emocji i pytań o przyszłość. Wiele rodzin obawia się, że przeprowadzka będzie oznaczać rozpoczęcie wszystkiego od nowa w miejscu, które nie oferuje takiego wsparcia i możliwości, jakie miały w Opolu. To trudny czas dla wszystkich, którzy znaleźli tu schronienie przed wojną, a teraz muszą szukać nowego domu. Przyszłość akademika jako bursy dla młodzieży uczącej się w Opolu, w tym także dla młodzieży z Ukrainy, wydaje się mieć sens, jednak obecna sytuacja stawia przed uchodźcami nowe wyzwania.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

W dyskusji: 22
Kiedyś funkcjonowało powiedzenie.
Dobrze się je..e na cudzym chlebie.Wypisz wymaluj.