• Autor: Seeb
    • Wyświetleń: 1485
    • Dodano: 2007-04-19 / 15:36
    • Komentarzy: 6

    Prokurator przeciw prawu?



    Przez 12 lat prokurator Danuta Gorazdowska była w Namysłowie nie do ruszenia. Decydowała, kogo oskarżyć, komu umorzyć sprawę, a komu ukryć. W zależności od tego, co służyło przyjaciołom. Trzymała parasol nad sitwą.Przez 12 lat, od 1994 do 2006 roku, kiedy była szefową ośrodka zamiejscowego kluczborskiej Prokuratury Rejonowej w Namysłowie, przełożeni niczego nie zauważyli i nie mieli do niej szczególnych uwag. Przynajmniej oficjalnie. Odeszła z Namysłowa bez rozg
    W czerwcu ub.r. oddelegowano ją do Opola, do Prokuratury Okręgowej. Ale nie uciekła od przeszłości. Karierę Gorazdowskiej złamał - i swoją przy okazji - jej były podwładny z Namysłowa, prokurator Arkadiusz Lenarto
    Jego szafka z aktami, którą otwarto 15 listopada 2006 roku, była jak puszka Pandory
    O tym, co działo się w namysłowskiej prokuraturze czytaj w piątek w Nowej Trybunie Opolskiej.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 6

    2007-04-21 12:17:53 #9226
    znam ta kobiete bardzo dobrze i to co tam napisali to bzdura ten kto to napisal zrobil tylko jej krzywde:((((


    [ 0 ]
    2007-04-19 19:23:27 #9096
    boshe... sa na tym swiecie wieksze tragedie niz ta cala Danuta....
    [ 0 ]