• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 2212
    • Dodano: 2023-08-26 / 08:00
    • Komentarzy: 2

    Jak będziemy mieszkali w 2030 roku?

    Jak będziemy mieszkali w 2030 roku?

    (Fot. iStock)

    Ceny metra kwadratowego tak szybko rosną, że już teraz coraz mniej osób nie stać na mieszkanie. Pozostanie najem. Tak według ekspertów będziemy mieszkali w 2030 roku.

    Do takich wniosków doszli analitycy ThinkCo, autorzy raportu "Najem 2030. Kierunki rozwoju najmu mieszkań w Polsce", opisanego przez portal 300gospodarka.pl.

    Wynajem mieszkanie stanie się koniecznością

    Zobacz także Pożar mieszkania przy opolskim Rynku. Ewakuowano osiem osób

    Własne mieszkanie. Jak mawia starsze pokolenie: niech będzie nawet ciasne, ale własne. To marzenie pokutuje wśród Polaków od przełomu lat 80 i 90, czyli zmiany systemu.

    Kłopot w tym, że w ostatnich latach drastycznie zmniejszył się dostęp do kredytów hipotecznych. A chętnych na mieszkania przybywa. Są wśród nich nie tylko młodzi Polacy, ale także tysiące migrantów i uchodźców.

    Za to "dobrze ma się rynek inwestorów indywidualnych. Bogacąca się mniejszość społeczeństwa nieustannie inwestowała swoje pieniądze w mieszkania na wynajem, które traktowali, i nadal traktują, jako bezpieczną lokatę kapitału" - piszą autorzy raportu.

    To obecna rzeczywistość mieszkaniowa. Co z niej wynika?

    Zobacz także Kierowca ciężarówki i rowerzystka zginęli na miejscu. 19-latek z opolskiego został ranny

    Otóż zdaniem ekspertów - za 7 lat mieszkania w dużych miastach przez swoją cenę staną się jeszcze mniej dostępne. To skłoni więcej osób do długoterminowego wynajmu. Część z nich przeniesie się do mniejszych miast, w których ceny będą przystępniejsze.

    Własne mieszkanie? Może w przyszłości

    Powoli zmienia się podejście do własności. Do 2030 roku - zdaniem autorów raportu - presja na posiadanie mieszkania spadnie. Z kilku powodów.

    "Po części jest to wynik bardzo wysokich cen nieruchomości i niskiej dostępności kredytów, po części utrwalających się zmian pokoleniowych w podejściu do własności, mobilności i elastyczności. Stopniowe odejście od monokultury własności nie jest takie złe, bo najem się rozwinął i sprofesjonalizował" - prognozują eksperci.

    Ma to także związek ze zmieniającą się strukturą gospodarstw domowych: ludzie coraz rzadziej wchodzą w sformalizowane związki i rzadziej decydują się na dzieci. Są więc skłonni dłużej wynajmować mieszkanie.

    Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy

    - To zmniejsza presję na wiązanie się z jednym miejscem czy budowanie majątku dla swoich potomków. Dlatego należy spodziewać się, że w przyszłości będziemy współlokatorami dłużej niż obecnie - uważa Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom Analytics.

    W małych miastach to się nie uda

    Analitycy są zgodni w tym, co się nie uda do 2030 r. Jedną z takich rzeczy jest rozwój rynku najmu w małych i najmniejszych miastach. Nie będzie także wzrostu popularności wynajmu domów na terenach wiejskich czy podmiejskich.

    Eksperci za mało prawdopodobne uznają też zliberalizowanie przepisów o ochronie praw lokatorów na korzyść właścicieli mieszkań. Nie przewidują także większego rozpowszechnienia się wynajmowania nieumeblowanych mieszkań ani wprowadzenia przepisów regulujących wysokość czynszów na poziomie ogólnokrajowym.

    Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 2

    2023-08-28 10:30:53 #1663701
    Taki jeden klaus schwab powiedział nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy.
    [ 0 ]