- Autor: Greg
- Wyświetleń: 10370
- Dodano: 2010-08-16 / 12:21
- Komentarzy: 63
Dał do kontroli spalony dowód rejestracyjny
Krapkowiccy policjanci zatrzymali ciężarówkę w piątek 13 sierpnia. Kierowca przedstawił funkcjonariuszom obowiązkowe dokumenty pojazdu, w tym dowód rejestracyjny który był prawie całkowicie spalony. Jednak nie dokument był najpoważniejszym uchybieniem kontrolowanego pojazdu.
Policjanci musieli zabronić kierowcy kontynuowania dalszej jazdy samochodem ciężarowym ze względu na fatalny stan ogumienia. Z ich relacji wynika, że opony ze zdartym bieżnikiem i wystającymi drutami stwarzały zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
- Kierowca został ukarany mandatem karnym, odebrano mu także dowód rejestracyjny - informuje asp. Jarosław Waligóra, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie



W dyskusji: 63
Z tymi drutami w oponach to lekka przesada. Najbardziej wkurzający widok na autostradzie, to rzucona opona z TIRa na pobocze. Rozsypana na 3 części. Po pierwsze stwarza zagrożenie a po drugie zaśmieca i tak zawalone rowy melioracyjne. Myślą, że za nich ktoś to pozbiera. Ciężko jest to zabrać ze sobą i wywalić na bazie. Zapewne każdy z nich podobnie postępuje w domu. Nasra na środku dywanu i udaje, że tego nikt nie widzi. Jakby parę razy zapłacił karę z 1.000 zł, to następnym razem dotoczył by taką oponę do najbliższego serwisu ogumienia. Karać surowo !! Każdy taki przypadek, to potencjalne zagrożenie na drodze dla wielu Kierowców i Pasażerów. Miałem osobiście nieprzyjemność uciekać na „gierkówce” przed zajeżdżającym mi drogę ciągnikiem siodłowym z naczepą, który miał wystrzał opony. Był znacznie przeładowany a stan techniczny zapewne nie pozwalał na wyjazd z bazy ale czego się nie robi dla zysku…