- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 1872
- Dodano: 2023-04-20 / 12:50
- Komentarzy: 3
PSL: Problem ze zbożem, drobiem i żywnością narasta. Rolnicy załamują ręce
Trudna sytuacja na rynku zbożowym, drobiowym, ogólnie na rynku produktów żywnościowych była powodem konferencji opolskich struktur PSL. Pierwsze spotkanie Zespołu Parlamentarnego ds. afery zbożowej za nami. Już widać konkretny obraz: brak kompetencji i decyzji rządzących oraz ignorowanie ostrzeżeń ekspertów. Ten rząd nie reagował na sytuację. Będziemy dalej pytali o tę aferę - poinformował po zakończeniu dzisiejszych obrad poseł Stefan Krajewski.
- Pierwsze wnioski po posiedzeniach zespołu są druzgocące. Środowiska związków rolniczych od czerwca zeszłego roku mówiły o problemie z napływem drobiu, zboża i jaj z Ukrainy. Prezez Kaczyński mówił, że takiego problemu nie będzie, a minister Kowalczyk namawiał rolników, by wstrzymali się ze sprzedażą swoich produktów - mówi Marcin Oszańca.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
PSL złożyło projekt ustawy w sprawie ochrony polskiego rolnictwa. - Dziś to rozwiązanie popierają wszystkie środowiska zarówno rolnicze, jak i eksperckie i naukowe. Ta sytuacja dotyczy nas wszystkich, nie tylko rolników. Dziś nie wiemy, czy chleb, który jemy pochodzi z polskiej mąki, tak samo drób czy jajka. Czy ta żywność spełnia normy i wymagania narzucone przez Unię Europejską, bo produkty z Ukrainy takich norm spełniać nie muszą - mówi.
Oszańca zaznacza, że PiS do wyborów szedł z propozycją zablokowania handlu ziemią. - Nie dość, że wspierają międzynarodowe agroholdingi, to jeszcze wyprzedają polską ziemię obcokrajowcom. To miara nieudolności polskiego rządu. Gdzie rolnik mógłby sprzedać dziś pszenicę za 1400 zł? Te pytania pozostają bez odpowiedzi - mówi Oszańca.
Rząd powinien, w porozumieniu z Komisją Europejską, wprowadzić korytarze tranzytowe dla zboża. Zboże z Ukrainy musi wyjeżdżać, oni mają, jako kraj dotknięty wojną, prawo je eksportować. Ziarno nie może jednak trafiać na nasz rynek i na nim pozostawiać, dobijając polskich rolników.
- Środowiska rolnicze alarmowały, że napływ zboża z Ukrainy źle wpłynie na polski rynek. Zboże staniało, a czy chleb staniał? Nie. My jako rolnicy obawiamy się, że kondycja ekonomiczna naszych gospodarstw będzie zachwiana. Nasze magazyny są pełne. Uważam, że cena 1400 zł jest przyzwoita, ale kto za to zapłaci? Znów będą musieli wykładać pieniądze podatnicy. Obawiamy się, że rok będzie dla nas bardzo ciężki. Są gospodarstwa z pełnymi zapasami, które czekają na dobrą cenę. Warto powiedzieć, że rynek kurczaków i jaj jest zachwiany. Ja muszę ponieść wysoki koszt produkcji dostosowując się do unijnych norm, a Ukraina nie musi. My jednak chcemy godnie utrzymywać swoje rodziny - mówi przedstawiciel rolników.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
Rozmówcy wskazują, że problem z ukraińskim zbożem to dopiero wierzchołek góry lodowej. Za chwilę nawarstwiać się będą problemy m.in. sadowników czy pszczelarzy.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast

W dyskusji: 3