- Autor: Greg
- Wyświetleń: 18233
- Dodano: 2010-07-30 / 11:47
- Komentarzy: 602
Kilkunastu napastników zaatakowało policjantów
28 lipca około godziny 20:30 dyżurny policji odebrał zgłoszenie od mieszkańców ul. Broniewskiego w Kędzierzynie-Koźlu. Skarżyli się na kilku młodych mężczyzn, którzy hałasują pod blokiem. Policjanci przyjechali na miejsce i wylegitymowali trzech wskazanych sprawców. Nagle podeszło do nich dwóch pijanych mężczyzn, którzy zaczęli utrudniać pracę policjantom i nie reagowali na wydawane polecenia.
Pijanego 19-latka funkcjonariusze doprowadzili do radiowozu. Mężczyzna był tak agresywny, że policjanci musieli użyć wobec niego pałki służbowej. Wtedy do policjantów podeszła kilkunastoosobowa grupa mężczyzn, którzy wykrzykiwali pod ich adresem wyzwiska. Mężczyźni okrążyli radiowóz i próbowali otworzyć drzwi przedziału, w którym umieszczony był agresywny 19-latek. Policjanci użyli gazu pieprzowego oraz wezwali na pomoc posiłki.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
Na miejsce przyjechali kolejni policjanci, którzy zatrzymali najbardziej agresywnych napastników. Siedmiu mężczyzn w wieku od 16 do 19 lat trafiło do policyjnego aresztu. Wszyscy byli pijani, mieli od 0,7 do 1,5 promila alkoholu w organizmie. Zatrzymani są dobrze znani kędzierzyńskim policjantom. Za czynną napaść na funkcjonariuszy grozi im do 10 lat więzienia.
- Po zatrzymaniu mężczyzn do Komendy Powiatowej Policji w Kędzirzynie-Koźlu przyszła 38-letnia kobieta, matka jednego z zatrzymanych. Kobieta zaczęła się awanturować, znieważać i grozić policjantom. 38-latce grozi teraz do 2 lat więzienia - informuje mł. asp. Hubert Adamek z kędzierzyńskiej policji.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 602
Niełatwo w takiej trudnej chwili, pod wpływem stresu analizować swoje zachowanie, ale warto wiedzieć, że problem nie leży po stronie dziecka. To my mamy problem z opanowaniem emocji i to my musimy sobie z tym poradzić, a nie szukać winy w dziecku („to przez niego, bo mnie nie słucha”, „doprowadził mnie do takiego stanu”, „to bardzo trudne dziecko”). Jeśli nie masz dobrych wzorów wychowawczych, musisz je wypracować na własna rękę. A sposobów może być wiele. Możesz rozmawiać z innymi rodzicami, czytać poradniki o wychowaniu dzieci, a nawet szukać pomocy u psychologa. Jeśli wybuchy złości zdarzają się często, jeśli tracisz w takich chwilach panowanie nad sobą albo, co gorsza, zdarza ci się w niekontrolowany sposób uderzyć lub szarpnąć dziecko – porozmawiaj o tym z lekarzem dziecka lub własnym albo z psychologiem czy psychoterapeutą.
1. Jeśli czujesz, że to nadchodzi, odsuń się od dziecka lub wyjdź z pokoju, zanim zrobisz coś, czego potem będziesz żałować. policz do dziesięciu (albo do stu, jeśli trzeba), głęboko oddychaj.
2. Staraj się pomyśleć o czymś przyjemnym, przypomnij sobie np. jakieś miłe zdarzenie z dzieckiem (to pozwoli ci szybko zmienić do niego nastawienie).
3. Wyżyj się na czymś. Jeśli jesteś tak zła, że masz ochotę walić pięściami, natychmiast odejdź od dziecka i poszukaj sobie innego celu; uderz w poduszkę (w drugim pokoju, żeby nie przestraszyć dziecka), pobiegaj w kółko, podskakuj. Wytłumacz dziecku: „Denerwuje mnie to, co robisz. Myślę, że jak się przejdę ze dwa razy po pokoju, złość mi przejdzie”. Nie wyładowuj złości w sposób, którego nie chciałabyś później widzieć u dziecka (trzaskając drzwiami, rzucając talerzami).
4. Uważaj na to, co mówisz. Spróbuj poćwiczyć wyrażanie uczuć w sposób racjonalny, przy użyciu słów, które pokażą dziecku, jak się czujesz, ale nie będą dla niego bolesne. Zamiast mówić: „Jesteś taki niedobry! Nigdy mnie nie słuchasz!”, powiedz raczej: „Kiedy mnie nie słuchasz, bardzo się gniewam i mam ochotę krzyczeć”. Unikaj słów „nigdy” i „zawsze”.
5. Przelej to na papier. Kiedy jesteś na krawędzi wytrzymałości, spróbuj opisać swoje emocje. Pisz prosto z mostu, nie ubieraj myśli w wykwintne słowa. Będziesz zdziwiona terapeutyczną mocą kartki i długopisu.
6. Wypłacz się i wyżal. Jeśli jesteś aż tak zła na malca, że nic nie jest w stanie ci już pomóc, zadzwoń do koleżanki lub do kogoś z rodziny, kto umie słuchać, i wypłacz swoje żale i złość. Zrób to, gdy dziecko śpi lub jest z kimś na spacerze.
7. Przyjrzyj się sobie. Jeśli wiesz, co wytrąca cię z równowagi, łatwiej możesz się kontrolować. Gdy zbyt często wpadasz w złość, spróbuj wynotować sytuacje, w których tak się dzieje. Może uda ci się wyciągnąć twórcze wnioski.
8. Nie daj się zaskoczyć. Wybuchy złości częściej trafiają się w trudne dni: gdy dziecko jest marudne, kapryśne, gdy masz problemy w pracy, pokłóciłaś się z mężem i zepsuła ci się pralka. W takich chwilach nie dolewaj oliwy do ognia.
bedzie bolec oj bedzie...
oni nieodpuszcza tego...
- Gdzie jest Zenek! Dajcie mi Zenka!
Przerażeni pasażerowie wskazują na pewnego mężczyznę i mówią:
- To jest Zenek.
W tej chwili ten z karabinem podchodzi do gościa i mówi:
- Zenek kryj się!
I puścił serie po pasażerach.
czemu prawo jest takie niesprawiedliwe?>-no do choler... czemu?
na komendzie pewno dostali wpierd--i bardzo dobrzeeeeeee4e