W wyniku zmasowanego ataku rakietowego Rosji na Ukrainę od prądu całkowicie została odcięta Zaporoska Elektrownia Atomowa. Zapasów paliwa dla agregatów, które podtrzymują jej pracę, wystarczy na 10 godzin - poinformował w czwartek rano państwowy koncern Enerhoatom.
W komunikacie wyjaśniono, że w następstwie uderzenia rosyjskich rakiet o godzinie 3.53 (2.53 czasu polskiego) doszło do odłączenia ostatniej linii energetycznej, która łączyła Zaporoską Elektrownię Atomową z ukraińskim systemem energetycznym.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
"W tej chwili niezbędne są działania całej wspólnoty międzynarodowej na rzecz wycofania rosyjskich ugrupowań terrorystycznych z terenu Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, przekazania jej pod pełną kontrolę kompetentnego i legalnego operatora - ukraińskiego Enerhoatomu i przywrócenia warunków bezpieczeństwa jądrowego, radiacyjnego i fizycznego tego obiektu jądrowego" - oświadczył ukraiński koncern.
Minister energetyki Ukrainy Herman Hałuszczenko poinformował, że zmasowany atak rakietowy, który Rosja przeprowadziła w czwartek w nocy i nad ranem, doprowadził do uszkodzenia obiektów infrastruktury energetycznej w siedmiu obwodach kraju. W wielu miejscach zastosowano prewencyjne odłączenia prądu.
Here are today's control-of-terrain maps of #Russia's invasion of #Ukraine from @TheStudyofWar and @criticalthreats. Interactive map, updated daily: https://t.co/hwgxTnUAIZ Archive of time-lapse maps, updated monthly: https://t.co/IT6FiqwOwm pic.twitter.com/aVtctEgGum
- ISW (@TheStudyofWar) March 8, 2023
Zobacz także A4 zablokowana po przejściu frontu atmosferycznego

W dyskusji: 10