• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 4277
    • Dodano: 2023-01-17 / 20:17
    • Komentarzy: 21

    Polacy szczepią się jak Senegalczycy

    Polacy szczepią się jak Senegalczycy

    (Fot. iStock)

    Coraz więcej osób uchyla się od szczepień obowiązkowych. Ich liczba niestety dramatycznie rośnie. Najlepiej potwierdzają to twarde dane. A te są porażające.

    W 2017 roku od obowiązkowych szczepień uciekło 30 tys. osób. W pierwszych trzech kwartałach 2022 roku ich liczba się podwoiła. Było ich już 68,7 tys.

    Ospa wietrzna, krztusiec i różyczka

    Zobacz także Burza nad powiatem strzeleckim. Uszkodzone dachy w Balcarzowicach, utrudnienia na A4

    Na dramatyczne efekty tych zaniedbań nie trzeba było długo czekać. Ospa wietrzna, krztusiec i różyczka uderzyły z impetem. Realny stał się powrót chorób, z którymi od dawna nie mieliśmy już do czynienia. W statystykach wygląda to następująco.

    W 2022 roku odnotowano 171 480 przypadków ospy wietrznej. W 2021 było ich - w tej sytuacji chyba "zaledwie" - 57 669.

    Na krztusiec zachorowało w ubiegłym roku 376 osób. W 2021 r. - 182 osoby.

    Różyczkę rozpoznano w ubiegłym roku u 153 osób. W 2021 r. było ich już 50.

    Zobacz także A4 zablokowana po przejściu frontu atmosferycznego

    Adam Niedzielski, minister zdrowia, nie ma wątpliwości, że ten wzrost zachorowań na choroby zakaźne jest związany z tzw. luką odpornościową. Powstała ona w wyniku pandemii. Noszenie maseczek, dystans społeczny i izolacja sprawiły, że narażenie na wirusy było mniejsze.

    Na to nakładają się niepokojące informacje, że coraz więcej dzieci nie zgłasza się na obowiązkowe szczepienia.
    - To pokazuje, jak dużo złego zrobiły ruchy antyszczepionkowe - podkreśla szef resortu zdrowia, cytowany przez RMF FM.

    Koronawirus zabrał prawie 120 tysięcy osób

    Ten punkt widzenia podziela dr Leszek Borkowski, prezes Fundacji Razem w Chorobie.

    - Wcześniej nie obserwowano tak silnych ruchów antyszczepionkowych. Szczepienia były obowiązkowe i wszyscy się szczepili, dzięki czemu jako kraj po II wojnie światowej poradziliśmy sobie z całą masą chorób zakaźnych - powiedział Newserii.

    Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach

    I dodał: - Wydawało się, że będzie wspaniale. Ale nie było, co pokazała pandemia koronawirusa, która zabrała w Polsce prawie 120 tys. osób. Wielu z nich żyłoby, gdyby było zaszczepionych. Podejście Polaków do szczepień pogorszyło się.

    Wyszczepialność w Polsce jest porównywalna z Senegalem

    W Polsce pandemia Covid-19 spowodowała dotąd blisko 6,4 mln zakażeń i prawie 119 tys. zgonów. Do 8 stycznia 2023 roku podano w Polsce łącznie blisko 57,9 mln dawek, a liczba osób w pełni zaszczepionych przekracza 22,6 mln. To ok. 60 proc. populacji.

    - Wyszczepialność w Polsce jest porównywalna z Gambią czy Senegalem. Nie można jej porównać do krajów starej Europy, bo tam jest ona dużo wyższa. W przypadku grypy sięga 70 proc., a w Polsce miejscami jest na poziomie 2 proc. Różnica jest dramatyczna - ocenia Borkowski.

    Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR

    W tym sezonie jesienno-zimowym największym zmartwieniem szpitali i przychodni jest również wirus RSV, szczególnie niebezpieczny dla dzieci, seniorów, osób z chorobami kardiologicznymi albo układu oddechowego.

    Do tego mamy silny nawrót zachorowań na grypę. Od 1 września do 31 grudnia ubiegłego roku doszło do ponad 2,43 mln przypadków zachorowań. 12,2 tys. pacjentów trafiło do szpitali. W trakcie dwóch ostatnich tygodni grudnia zmarły 24 osoby.

    Tymczasem poziom wyszczepialności przeciw grypie w Polsce jest bardzo niski - w sezonie 2021/2022 nie sięgnął nawet 7 proc., co i tak było wynikiem dwukrotnie wyższym niż w ostatnich 10 latach (dane Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy). Wciąż bowiem pokutuje mit, że grypa to takie cięższe przeziębienie.

    Ryzyko powrotu chorób stało się realne

    - Zastanawiam się, dlaczego wielu ludzi przestało wierzyć w postęp nauki. Przecież każdy chce wsiąść do nowego samochodu, mieć w ręku nowoczesny telefon lub komputer, a jednocześnie boimy się szczepień. To niezrozumiałe - komentuje dr Leszek Borkowski. - Wszystkie te bzdury, które krążą o wszczepianiu chipów, są równie dobre jak opowiadanie, że na Księżycu są niedźwiedzie.

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów

    A minister zdrowia Adam Niedzielski dodaje (za RMF FM): - Myślę o działalności niektórych partii politycznych, które bardzo cynicznie postawiły na to, żeby się zdefiniować w kontrze do tendencji na całym świecie, aby walczyć z pandemią COVID-19 szczepionkami. Te osoby ponoszą odpowiedzialność za to, że ryzyko powrotu chorób, z którymi już dawno nie mieliśmy do czynienia, staje się realne.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 21

    2023-01-17 23:12:19 #1655105
    Dzisiejsi 100 latkowie w dzieciństwie i młodości nigdy nie byli na nic szczepieni.Daj Boże by dzisiejsze dzieci dożyły chociaż do 70.
    [ 0 ]
    2023-01-17 21:39:38 #1655099
    A kogo to obchodzi? Dobrze, że porównanie nie wypadło z Myanmarem XD
    [ 0 ]