- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 22499
- Dodano: 2010-06-07 / 13:21
- Komentarzy: 416
Wrzucił koty do ogniska chcąc się ich pozbyć
Do sytuacji doszło w niedzielę wieczorem. Młodzi właściciele małych kotów, które urodziły się miesiąc temu, poprosili brata kobiety by ten znalazł dla nich nowych właścicieli. Mężczyzna zgodził się i zabierając zwierzęta, wyszedł na zewnątrz.
- Dosłownie chwilę później usłyszeliśmy przeraźliwy pisk - opowiadają. Jak się okazało, 31-latek zamiast oddać zwierzęta w ręce nowych właścicieli, wrzucił je do rozpalonego pod domem ogniska.
Zobacz także Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna
Dwóm kotom udało się wyskoczyć z ognia, trzeci spalił się żywcem. O sprawie natychmiast poinformowano policję, która na miejscu zatrzymała mężczyznę. 31-latek miał w sobie prawie dwa promile alkoholu.
Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu do dwóch la więzienia.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły



W dyskusji: 416
Jeśli to jej brat, to nie sądzę, aby nie znała go dobrze...
Może liczyli na to, że wrzuci je do rzeki, a nie do ogniska;/
Ech skąd w ludziach tyle podłości. Był po alkoholu,ale to niewiele zmienia- spaczony umysł musiał być aktywny nie tylko przy okazji upojenia alkoholowego. Ech biedne kociaki....
Psychol psycholem, ale Ci Państwo jak mogli oddać aż tyle kociaków w ręce jednej, na dodatek pijanej osoby? Tragedia była nieunikniona...
Ja mam do oddania jeszcze 3 kociaczki. Jeśli ktoś chciałby jednego przygarnąć to podaję mój nr 788 609 244.
Wychowywane są w domu, jeszcze nie są samodzielne, do oddania będą za około miesiąc, ale już szukam im domu. Mogę podesłać zdjęcia na maila i zawieźć pod wskazany adres.
jajami go w tym ognisku posadzić!!