- Autor: Greg
- Wyświetleń: 23752
- Dodano: 2010-05-30 / 10:53
- Komentarzy: 199
Deweloper włamał się do mieszkania
Skandaliczne zachowanie dewelopera miało miejsce w piątek na nowym osiedlu Bolko przy Alei Przyjaźni w Opolu. Dzień wcześniej spotkał się on z państwem Nikiel, proponując zamianę wynajmowanego mieszkania na inne. Lokalem zajmowanym przez małżeństwo był bowiem zainteresowany kupiec. Deweloper prosił, by lokatorzy udostępnili mieszkanie do obejrzenia przez zainteresowaną osobę - zaproponował także, że jeśli małżeństwo nie ma czasu, może przekazać mu klucze do mieszkania, by oględziny mogły odbyć się bez ich obecności. Na to jednak Niklowie nie przystali.
Dotychczasowi lokatorzy wynajmują mieszkanie z możliwością wykupu, co oznacza, że jeśli w ciągu 3 lat od wprowadzenia się zdecydują się na zakup mieszkania, to na poczet jego ceny zostanie przekazane 40% opłat czynszowych. Mają także pierwszeństwo przed innymi chętnymi do zakupu mieszkania.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
Państwo Nikiel w piątek rano obejrzeli mieszkanie, które proponował im na zamianę deweloper, jednak nie wyrazili co do niego ostatecznego zdania. Potem pojechali do pracy. Około godziny 17 zadzwonił do nich deweloper mówiąc, że musiał dziś pilnie pokazać ich mieszkanie kupcowi. Nie miał kluczy, dlatego był zmuszony wywiercić zamek, ale wstawił już nowy i około godziny 20 przyjedzie przekazać im nowy komplet kluczy.
O umówionej godzinie Niklowie czekali już przed swoim mieszkaniem na dewelopera. Asystowali im policjanci, których lokatorzy wezwali, zgłaszając włamanie do wynajmowanego mieszkania.
Funkcjonariusze spisali dane oraz szczegóły całego zajścia.
Z deweloperem nie udało nam się skontaktować telefonicznie, jednak z relacji świadków wynika, że deweloper nie widział nic złego w swoim zachowaniu. Tłumaczył, że kupiec przyjechał obejrzeć mieszkanie aż z Warszawy, a że nie otrzymał od lokatorów kluczy, o które prosił zmuszony był wywiercić zamek.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
Z mieszkania nic nie zginęło, ale mimo to najemcy lokalu, myślą nad pozwem sądowym.
- Nie może być tak, że deweloper bezkarnie wchodzi do mieszkania pod naszą nieobecność. Oglądając z pracownikiem administracji mieszkanie, na które deweloper chciał się z nami zamienić też twierdzono, że nikt w nim nie mieszka. A w lokalu były koty, meble, ubrania. Deweloper nie widzi nic złego w wywiercaniu zamków. Może to normalna praktyka w jego firmie ? - zastanawia się głośno Przemysław Nikiel.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA




W dyskusji: 199
Ladny ten blok jest
Pozdrawiam kolezanke Blondynke ze zdiecia
niestety nummer nie moge podac
przecież nic wielkiego się nie stało, tylko chłop wywiercił zamki w nie swoim mieszkaniu i poszedł obejrzeć lokal może również z blondynką.
A gdyby tak blondyna była w łóżku w pozycji jednoznacznej ?
pewnie by się borak przestraszył hehehe
Czekamy :)