- Autor: Greg
- Wyświetleń: 24697
- Dodano: 2010-05-30 / 10:53
- Komentarzy: 199
Deweloper włamał się do mieszkania
Skandaliczne zachowanie dewelopera miało miejsce w piątek na nowym osiedlu Bolko przy Alei Przyjaźni w Opolu. Dzień wcześniej spotkał się on z państwem Nikiel, proponując zamianę wynajmowanego mieszkania na inne. Lokalem zajmowanym przez małżeństwo był bowiem zainteresowany kupiec. Deweloper prosił, by lokatorzy udostępnili mieszkanie do obejrzenia przez zainteresowaną osobę - zaproponował także, że jeśli małżeństwo nie ma czasu, może przekazać mu klucze do mieszkania, by oględziny mogły odbyć się bez ich obecności. Na to jednak Niklowie nie przystali.
Dotychczasowi lokatorzy wynajmują mieszkanie z możliwością wykupu, co oznacza, że jeśli w ciągu 3 lat od wprowadzenia się zdecydują się na zakup mieszkania, to na poczet jego ceny zostanie przekazane 40% opłat czynszowych. Mają także pierwszeństwo przed innymi chętnymi do zakupu mieszkania.
Zobacz także Czołowe zderzenie dwóch motocykli w Chrząszczycach. Ranni 15-latek i 26-latek
Państwo Nikiel w piątek rano obejrzeli mieszkanie, które proponował im na zamianę deweloper, jednak nie wyrazili co do niego ostatecznego zdania. Potem pojechali do pracy. Około godziny 17 zadzwonił do nich deweloper mówiąc, że musiał dziś pilnie pokazać ich mieszkanie kupcowi. Nie miał kluczy, dlatego był zmuszony wywiercić zamek, ale wstawił już nowy i około godziny 20 przyjedzie przekazać im nowy komplet kluczy.
O umówionej godzinie Niklowie czekali już przed swoim mieszkaniem na dewelopera. Asystowali im policjanci, których lokatorzy wezwali, zgłaszając włamanie do wynajmowanego mieszkania.
Funkcjonariusze spisali dane oraz szczegóły całego zajścia.
Z deweloperem nie udało nam się skontaktować telefonicznie, jednak z relacji świadków wynika, że deweloper nie widział nic złego w swoim zachowaniu. Tłumaczył, że kupiec przyjechał obejrzeć mieszkanie aż z Warszawy, a że nie otrzymał od lokatorów kluczy, o które prosił zmuszony był wywiercić zamek.
Zobacz także Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
Z mieszkania nic nie zginęło, ale mimo to najemcy lokalu, myślą nad pozwem sądowym.
- Nie może być tak, że deweloper bezkarnie wchodzi do mieszkania pod naszą nieobecność. Oglądając z pracownikiem administracji mieszkanie, na które deweloper chciał się z nami zamienić też twierdzono, że nikt w nim nie mieszka. A w lokalu były koty, meble, ubrania. Deweloper nie widzi nic złego w wywiercaniu zamków. Może to normalna praktyka w jego firmie ? - zastanawia się głośno Przemysław Nikiel.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie




W dyskusji: 199
Ladny ten blok jest
Pozdrawiam kolezanke Blondynke ze zdiecia
przecież nic wielkiego się nie stało, tylko chłop wywiercił zamki w nie swoim mieszkaniu i poszedł obejrzeć lokal może również z blondynką.
A gdyby tak blondyna była w łóżku w pozycji jednoznacznej ?
pewnie by się borak przestraszył hehehe
Czekamy :)