- Autor: Greg
- Wyświetleń: 16122
- Dodano: 2010-05-11 / 13:40
- Komentarzy: 62
Policjanci zatrzymali czterech porywaczy
5 maja z łódzką policją skontaktował się 48-letni były biznesmen i poinformował, że dostaje anonimowe telefony, w których rozmówca informował, że słyszał o groźbie porwania biznesmena. Funkcjonariusze przystąpili do działań i wytypowali osoby, które mogą być zamieszane w plan porwania. Pomocy w ustaleniach udzielili im policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Telefoniczny rozmówca zaproponował mężczyźnie spotkanie w Głuchołazach, na którym obiecał przedstawić szczegóły porwania.
Dwa dni później łodzianin pod dyskretną eskortą policji przyjechał do Głuchołaz. We wskazanym lokalu oczekiwał na niego 54-letni lokalny przedsiębiorca w towarzystwie dwóch kompanów - 56-letniego mieszkańca Gliwic i 28-letniego mieszkańca Głuchołaz. Mężczyzna powiedział, że ma wiarygodne informacje, iż znany mu 64-letni mieszkaniec Nysy zlecił grupie przestępczej ze Śląska porwanie 48-letniego łodzianina. 54-latek dodał, że sprawa jest bardzo poważna, ale porwania można uniknąć, jeśli łodzianin zapłaci 170 tysięcy złotych. 135 tysięcy miało trafić do zleceniodawcy potrwania, a 35 tysięcy miał zatrzymać 54-latek w zamian za pośrednictwo. Mężczyzna dał ofierze minutę do namysłu i zagroził, że jeśli odmówi wówczas coś złego przytrafi się jemu lub jego bliskim, po czym w asyście jednego z kompanów opuścił lokal.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Na widok wychodzących z restauracji mężczyzn do akcji wkroczyła grupa realizacyjna z opolskiej policji oraz łódzcy kryminalni. Wsparcia udzielili im policjanci z Nysy i Głuchołaz. Podczas akcji zatrzymano trzech mężczyzn.
Zostali oni przewiezieni do Łodzi i przesłuchani. Policjanci ustalili, że pomysłodawcą i zleceniodawcą porwania 48-latka był 64-latek z Nysy. Ustalono, że mężczyzna w przeszłości robił interesy z łodzianinem i nie rozliczył się, wskutek czego decyzją sądu za niespłacone długi zlicytowano mieszkanie należące do jego żony.
Trzej zatrzymani usłyszeli prokuratorskie zarzuty – 64-letni zleceniodawca przestępstwa odpowie za usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, natomiast dwaj bracia za prowokację w celu skierowania postępowania przygotowawczego przeciwko osobie, która chciała doprowadzić do wymuszenia rozbójniczego.
Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. W poniedziałek sąd na wniosek prokuratury tymczasowo aresztował trójkę podejrzanych. Czwarty z zatrzymanych – 28-latek został przesłuchany w charakterze świadka i zwolniony.
Zobacz także Ustalono tożsamość mężczyzny znalezionego przy DK46
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 62