• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 1133
    • Dodano: 2022-05-06 / 15:48
    • Komentarzy: 0

    Nauczyciel pozywa posłankę PiS. W tle protesty Strajku Kobiet

    (Fot. iStock)

    Michał Sporoń, nauczyciel języka polskiego, zdecydował się wytoczyć proces cywilny Barbarze Dziuk. W jego ocenia posłanka swoimi działaniami naraziła go na utratę zaufania.

    Sprawa zaczęła się właściwie nie w Tarnowskich Górach, gdzie Sporoń naucza w II LO im. Stanisława Staszica, ale w Warszawie. 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że jedna z przesłanek umożliwiających przerwanie ciąży jest niezgodna z polską ustawą zasadniczą. Chodzi o punkt mówiący o możliwości aborcji w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo choroby nieuleczalnej.

    Zaraz potem rozpoczęły się w Polsce masowe protesty uliczne, które organizował Strajk Kobiet. W wielu miastach przez długie tygodnie odbywały się manifestacje, marsze i pikiety. Przychodziły na nie nie tylko kobiety, ale także mężczyźni. Jednym z nich był Michał Sporoń.

    Tu trzeba zaznaczyć, że nauczyciel jest także powiatowym radnym w Tarnowskich Górach, a jedna z manifestacji odbyła się pod biurem poselskim polityczki PiS Barbary Dziuk.

    "Agresja tłumu, wulgaryzm i podpalanie zniczy przy głównym wejściu do mojego biura mogło doprowadzić do tragedii. Jest niedopuszczalne, że do takich akcji nauczyciele wykorzystują nieświadomą młodzież i również do nienawiści w stosunku do funkcjonariusza publicznego. Taką postawę należy napiętnować i potraktować z najwyższym wyciągnięciem konsekwencji prawnych" - tak posłanka napisała w skardze skierowanej do kuratorium oświaty. Chciała ukarania Sporonia. Groziło mu nawet wydalenie z zawodu. Posłanka skierowała także sprawę do prokuratury.

    Nauczyciel nie został jednak ukarany i teraz przechodzi do kontrofensywy. Zamierza pozwać w procesie cywilnym posłankę. Nauczyciel-radny uważa, że działania Dziuk naraziły go na utratę zaufania. Chodzi o to, że posłanka oskarażała pedagoga m.in. o zachęcanie młodzieży do udziału w protestach Strajku Kobiet.

    - To pomówienie, które doprowadziło do utraty dobrego wizerunku jako nauczyciela i osoby społecznej, czyli radnego powiatu tarnogórskiego - mówi dziś Sporoń.
    Barbara Dziuk nie odniosła się do sprawy.

    reklama

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".