- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 2721
- Dodano: 2022-04-24 / 08:00
- Komentarzy: 11
Historie uchodźców wojennych z Ukrainy zostaną udokumentowane. Startuje projekt "Twarze Ukrainy"
W jednej chwili musieli podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu. Zostawili wszystko i wyjechali szukając schronienia. Miasto Opole postanowiło udokumentować historie uchodźców wojennych z Ukrainy.
- Ciekawość, może to nie najlepsze słowo, ale na swój sposób jesteśmy świadkami zetknięcia się różnych grup ludzi. Jednych zmuszonych do ucieczki i drugich, którzy chcą im pomóc. Wielu z nas nie wiedziało tak do końca kto przyjedzie i przyjmowało tę osoby, a dziś się poznajemy i ten projekt jest elementem wzajemnego poznawania się - mówi prezydent miasta Opola, Arkadiusz Wiśniewski.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
W Urzędzie Miasta Opola wydano 3200 numerów PESEL. - To nie jest liczba wszystkich osób, które przybyły do Opola, bo Ukraińcy nie zawsze przechodzą etap punktu recepcyjnego. Dzięki projektowi udokumentujemy nasze działania związane z pomocą - słyszymy.
- Pomysł realizacji takiego projektu wziął się z takiego sposobu myślenia, że to ważne wydarzenie dotychczasowej historii Opola. Przez ostatnie 1,5 miesiąca do Opola trafiło kilka tysięcy osób, które uciekały z Ukrainy przed konfliktem zbrojnym. Te osoby dzięki mieszkańcom miasta znalazły schronienie. To istotne z punktu widzenia kolejnych lat, by spisać historie tych ludzi. Chcemy pokazać to świadectwo mieszkańcom Opola. Historie będą publikowane w miejskim magazynie oraz na stronie internetowej - mówi Łukasz Śmierciak z wydziału promocji miasta Opola.
Miasto zaprasza jednocześnie do współpracy chętne osoby z Ukrainy (kontakt z autorką reportaży pod numerem +48 888 083 130).
Przeżycia i historie Ukraińców udokumentuje ukraińska dziennikarka Kateryna Senchenko, która kiedyś studiowała w Opolu, a dziś jest tu znowu, bo musiała uciec przed wojną.
Zobacz także Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
- Słowo ciekawość to bardzo dobre słowo. Jednak dla mnie najważniejsze słowo to serdeczna wdzięczność. Jesteśmy zaskoczeni otwartością serc Polaków. To co widzimy teraz, jak do nas się otworzyliście to dla nas cud. W 4 dniu wojny byłam w Opolu. Studiowałam tu w Opolu, mam tu wielu przyjaciół i wiedziałam że będzie mi tu dobrze. W Ukrainie widziałam wiele czołgów, płaczących ludzi, to na zawsze już zostanie ze mną. Po ucieczce bałam się każdego głośnego dźwięku. Myślę, że wszyscy Ukraińcy mają takie doświadczenia - mówi Kateryna Senchenko, dziennikarka.
Mówi o przeżyciach dzieci. - Andrzej przyjechał do Opola z czwórką dzieci. Stara się je ochronić od wszelkich informacji i tej masakry w mediach. Dzieci jednak to słyszą. Zapytałam go o najcięższe pytania. Mówił że dzieci zapytały go, dlaczego Rosjanie chcą nas zabić. Co zrobiły złego, że są atakowani - mówi.
- Dla mnie ten projekt jest bardzo ważny. Trzeba pamiętać o tym, co się dzieje. Dla mnie to wspaniałe, że uciekając przed wojną mogę coś zrobić w moim zawodzie. Czuję się potrzebna - dodaje Kateryna.
Daria Trelina, 28 letnia mieszkanka Kijowa do Polski trafiła 8 marca. - Przekroczyłam granicę z Rumunią, ostatecznie trafiłam do Opola i właśnie tu poczułam, że jestem bezpieczna. Spotkałam ludzi o otwartych sercach, dostałam tu jedzenie, odzież, sąsiedzi często przynosili nawet więcej niż potrzebujemy. W Opolu zaczęłam działać jako wolontariusz, by wspierać Ukraińców i też pomagać. Pomagam w kinie Meduza, robię grafikę. Dziękuję bardzo za ciepłe przyjęcie - mówi.
Zobacz także Artykuł czytelnika: Zaparkowałem i poszedłem po bilet. Czuję się oszukany AKTUALIZACJA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO






W dyskusji: 11