- Autor: Greg
- Wyświetleń: 9725
- Dodano: 2010-04-27 / 10:42
- Komentarzy: 146
Rekordzista na motorze
Rekordzistę złapano 25 kwietnia około godziny 17:00. Policjanci patrolowali drogę krajową nr 46. W trakcie patrolu zauważyli bardzo szybko poruszający się motocykl. Pomiar wideorejestratorem wskazał aż 223 km/h.
- Motocyklista został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł oraz 10 punktami karnymi - informuje asp. Marcin Greń z Komendy Powiatowej Policji w Nysie.
Zobacz także Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły

W dyskusji: 146
223 to wcale nie taki rekordzista Hee.
Co za SYF.
co najwyżej motorynką można pohasać :-)
Eh wiosna, wiosna, wiosna ach to ty.... A zeby nie bylo za rozowo---- Wiosna idzie...--- beda warzywka.... Takie podlaczone pod maszyny podtrzymujace funkcje zyciowe.... Ludzie, wiecej rozwagi, temu tylko przetrzepali portfel, innemu juz nie zdaza bo przyklei sie do jakiegos samotnego drzewka przy drodze!
-Jasiu, ty w głowie masz siano
Jasiu:
-ufff, to mnie pani pocieszyła, bo Mama mówiła że tam nic nie ma:P:P
-Ej, stara! Rzuć no tam tę kosę gdzieś wyżej!! :D
- siadaj zając przejedziemy sie.
Jadą 100 km/h, 180 km/h, 220 km/h. W końcu niedziwiedź mowi:
- zając posikałeś sie już??
na to zając:
- tak, lepiej sie zatrzymaj.
Drugiego dnia zając podjeżdża na Harley'u Dawidsonie pod dom niedźwiedzia.
- siadaj niedźwiedź, przejedziemy się - mówi zając.
Jadą 100km/h, 180 km/h, 220 km/h
Zając pyta sie niedźwiedzia:
- niedźwiedź! ?!?!
- co ?? - odpowiada niedźwiedź
posikałes sie już??
- no - odpowiada niedźwiedź.
- no to zaraz sie posrasz bo nie dosiegam do hamulca.
- Dojeżdża Pan ulicą do ronda, przez które biegną szyny tramwajowe. Z lewej nadjeżdża autobus, przez rondo jedzie tramwaj. Kto przejedzie pierwszy, Pan, autobus, czy tramwaj?
- Motocyklista- pada odpowiedź.
-Ale przecież w pytaniu motocyklista w ogóle nie występuje? Skąd więc się tam znalazł?
- A ch.j ich wie, skąd oni się biorą.
W końcu jeden nie wytrzymał i mówi :
- Panowie siedzimy tu kilka godzin i ciągle to samo... motocykle i motocykle , może zmienimy temat ?
- O'key , to o czym pogadamy ?
- No ... o... dupach
I nastało milczenie ...
W końcu jeden nie wytrzymał ciszy :
- Mam !!!
- Co ??? - odkrzyknęli chórem pozostali ...
- Moja tylna opona jest już do dupy !!!
kasku:
-dzień dobry, dlaczego to sie bez kasku jeździ, co?
-no...to dlatego, że przeprowadziłem test na bezpieczeństwo; otóż
wzięłem czapke i kask...zrzuciłem z 10 piętra i co się okazało?
Kask pękł a czapka pozostała nienaruszona...
Zdziwieni policjanci zaczęli dopytywać się jak to możliwe.
Motocyklista na to spokojnie:
- Dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi...
-Mam dla pana dwie wiadomości, dobrą i złą. Od której zacząć?
-Od tej złej odpowiada motocyklista.
-Musieliśmy amputować nogi.
-Kurde nie, a ta dobra?
-Pacjęt leżący obok chce od pana odkupić te skurkowe buty.
Podjezdza wiec swoja lsniaca virazka na podjazd przed dom, wchodzi
gadu gadu i siadaja do stolu.Wiesz, mowi stary u nas jest taki zwyczaj
kto pierwszy odezwie sie po obiedzie ten staje na zmywak.Chlopaczyna zdziwiony popatrzyl coz zasady trza uszanowac.Obiad zjedzony, rozmowa sie urwala, nastala cisza...chlopaczyna mysli co by tu zrobic? bierze wiec panne na stol,lubu dubu swoje zrobil no teraz napewno sie ktos odezwie.
Stary mysli...ale lotr w moim domu, na moim stole,na oczach mojej zony
moja corke takie rzeczy...nie nie bede zmywal.Chlopaczyna patrzy zdziwiony, nikt sie nie odzywa,mysli co tu zrobic bierze wiec stara na stol
i powtarza sie sytuacja.Stary mysli...ale lotr w moim domu, na moim stole,na oczach mojej corki moja zone nie nie bede zmywal. Cisza trwa,chlopak nerwowo zaczyna sie krecic,podchodzi do okna patrzy a jego lsniaca Virowka moknie w strugach deszczu niewytrzymuje i pyta ma ktos wazeline Question
a stary.....dobra dobra to ja juz sam pozmywam
motory są dla mnie nie stabilne