- Autor: Greg
- Wyświetleń: 14837
- Dodano: 2010-04-16 / 12:01
- Komentarzy: 444
Ulica Lecha Kaczyńskiego w Opolu ?
Pod uwagę wzięto ulicę Stefanii Sempołowskiej, prowadzącą z placu Wolności na plac Kopernika. Wybór tej ulicy podyktowany jest między innymi względami praktycznymi.
- To zaledwie kilkaset metrów brukowanej nawierzchni, jednak w ścisłym centrum miasta - mówi rzecznik opolskiego ratusza, Mirosław Pietrucha.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Konsultacje społeczne to pierwszy etap procedury zmiany nazwy ulicy. Dają możliwość wyrażenia opinii przez mieszkańców terenu, na którym mają być dokonane zmiany. Tutaj jednak byłyby formalnością, bo na ulicy Sempołowskiej nie ma indywidualnych mieszkańców.
- Jest tam tylko kilka organizacji i firm, dlatego nie sądzę, żeby na etapie konsultacji były sprzeciwy - mówi rzecznik. - A nawet jeśli, to tylko sugestia dla radnych, którzy specjalną uchwałą podejmują decyzję o zmianie nazwy ulicy. Wynik konsultacji nie jest dla nich wiążący.
Mirosław Pietrucha podkreśla, że zmiana nazwy ulicy Sempołowskiej to jedynie propozycja do debaty, a nie odgórne rozporządzenie. Rozmowy na ten temat zaczną się w opolskim ratuszu w przyszłym tygodniu.
Opolscy radni na razie nie chcą na ten temat rozmawiać, by nie zakłócać trwającej żałoby narodowej.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 444
Tylko tyle mam do powiedzenia na ten idio**** pomysł
...Kaczka z krolami.
Z całym szacunkiem dla Pana Kaczyńskiego – był dobrym, uczciwym człowiekiem, patriotą. Nie najlepszym zaś Prezydentem. Mówienie o L. Kaczyńskim jako o złym prezydencie (tak uważam i mam do tego pełne prawo) nie jest tożsame z mówieniem o nim, jako o złym człowieku. Od tego jestem daleki, bardzo daleki. Na swój sposób nawet go lubiłem – jako człowieka zasłużonego dla kraju poprzez swoja działalność w nieco dalszej przeszłości. Znam wielu dobrych i szlachetnych ludzi, którzy niekoniecznie są specjalistami w tym, co robią. Dla mnie Lech Kaczyński był zakotwiczony w innej epoce, wyznawał ideały – niegdyś cenione i bardzo pożądane – nie pasujące jednak do współczesności. Zawsze zwracał sie ku przeszłości, rzadko myślał, jak ‘pchnąć’ ten wielki kraj i wspaniały naród do przodu. Nieustannie chciał przeprosin, uznania czyjejś winy, bicia się w piersi przez innych, jakby to nam młodym i naszym dzieciom mogło w jakiś sposób pomóc. Niestety świat się zmienia (nie twierdzę, że w dobrym kierunku, ale zmian tych ztrzymać nie możemy...), zmieniaja się realia życia codziennego i nasze potrzeby. Dobry przywódca we współczesnym świecie potrafi oddzielić grubą kreską to, co było, wybaczając pamiętać i iść naprzód. Dlatego nie będę jednym z miliomów Polaków, którzy często się z nim nie zgadzając i wielkokrotnie go krytykując uznają go teraz za Boga. W poglądach na zbyt wiele spraw nie było mi z Panem Kaczyńskim ‘po drodze’. Co nie zmienia faktu, że jest mi bardzo przykro, że On i wielu innych ważnych osobistości odeszło z tego świata. Cenię go jako Polaka, pracownika naukowego i wreszcie męża, ojca i dziadka. Ale nie rozumiem, jak na fali smutku i rozpaczy tak wielu rodakom odbiera rozum (z doświadczenia wiem, że średnio na tydzień, może dwa.) – jeszcze w piątek wieszali na Kaczyńskim psy, a w sobotę zaczęli projektować jego pomniki i zaczynali zastanawiac sie nad beatyfikacją. My Polacy, nie potrafimy sami dla siebie, w naszych sercach i w całkowitej zgdzie z naszym sumieniem opłakiwać ludzi, których odejścia nam żal. My potrafimy tylko wpadać w skrajności – jest tragedia to wpadamy w zbiorową psychozę gniewu i rozpaczy i nasłuchujemy, czy aby napewno wszyscy dostatecznie głośno nam – ostatnim męczennikom Europy – współczują. Gdy trafi sie nam jakiś mały sukces – wpadamy w euforię i... też ukradkiem spoglądamy, czy inni to dostrzegli... Wspaniały ten nasz naród i mądry. A jednak dziwny. Dziwny jak cholera....
Mając 17 lat zdała egzamin na Patent nauczycielki przed rządową komisją w Warszawie. Od tej chwili rozpoczyna się niestrudzone życie nauczycielki, działaczki oświatowej, bojowniczki o prawa dziecka, dziennikarki i pisarki – autorki wielu podręczników dla dzieci. W okresie międzywojennym zajmowała się także publicystyką oświatową, domagając się pełnego dostępu do oświaty wszystkich warstw społecznych.
Była członkiem Towarzystwa Oświaty Demokratycznej Nowe Tory oraz współredaktorem czasopisma dla młodzieży Z bliska i z daleka, a później dwutygodnika dla dzieci i wychowawców W słońcu.
W czasie Rewolucji 1905 r. prowadziła akcje pomocy więźniom politycznym. Razem z adwokatem Stanisławem Patkiem (swym życiowym partnerem), kierowała Kołem Obrońców Politycznych (m.in. w głośnej sprawie Stefana Okrzei).[1] Za swoją działalność była kilkakrotnie aresztowana, wydalona do Galicji, szykanowana przez władze carskie. Mimo przeciwieństw losu, ciężkiej choroby, która ją dotknęła, pozostawała wierna swoim ideałom.
Pochowana została w rodzinnym grobowcu na Powązkach. Chciała, aby na mogile wyryć słowo „nauczycielka”, bo tę dziedzinę pracy spośród wszystkich, którym służyła – uważała za najważniejszą i najbardziej przez nią ukochaną.Dla potomnych – przestał bić dzwon sumienia społecznego.
Słowa, które wypowiedziała Stefania Sempołowska ponad 100 lat temu są aktualne do dziś:
Szkoła - jak życie - nie staje, nie zatrzymuje się, a każdy dzień jej pracy odbija się echem w przyszłości.
CIEKAWE KOMU PAN ZEMBACZYŃSKI CHCE SIE PRZYPODOBAĆ. ŻYGAĆ MI SIE JUZ CHCE!!!!
Nie dość że w TV robią już cyrk to jeszcze tutaj...eh...
Kaczka pieczona z jabłkami Składniki:
1 kaczka
6 jabłek (kwaśnych)
olej słonecznikowy
4 łyżeczki soku z cytryny
miód
100 ml białego wina
sól, pieprz, majeranek, cukier
Sposób przyrządzenia:
Kaczkę po wypatroszeniu i umyciu natrzeć przyprawami z zewnątrz i wewnątrz. Dodatkowo polać kaczkę niewielką ilością miodu z zewnątrz. Jabłka obrać, podzielić na ćwiartki, wydrążyć, a na koniec posypać majerankiem. Część z nich umieścić w jamie brzusznej kaczki, drugą cześć dusić osobno i podawać razem z kaczką.
SMACZNEGO!
Weź 15 kilowy młotek i puknij się w głowę bo to co piszesz to śmiech i żenada!!!
POZDROWIENIA DLA POLAKÓW I LUDZI NORMALNYCH UMYSŁOWO!!!