- Autor: News4media
- Wyświetleń: 3496
- Dodano: 2022-02-26 / 12:02
- Komentarzy: 0
Czyj będzie nagrobek: rodziny czy zarządcy cmentarza?
Dodajmy, że na 10 tys. czynnych cmentarzy 7,5 tys. to cmentarze wyznaniowe, w większości katolickie.
Tak jest
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Do tej pory nagrobki i grobowce wznosić i modyfikować mogą osoby dysponują prawem do grobu oraz jego fundator. W praktyce oznacza to, że po pochowaniu bliskiej osoby, zamawiamy pomnik i stawiamy go na opłaconym przez nas miejscu pochówku na cmentarzu.
Dyskusja o zmianie tego prawa - usankcjonowanego zresztą zwyczajem - nasiliła się gwałtownie w czerwcu ubiegłego roku. Doszło wtedy do tragedii na cmentarzu w miejscowości Łopienno koło Gniezna. Na 5-letnią Marysię przewrócił się około 100-kilogramowy element płyty nagrobnej. Oderwał się ze starego grobowca. Historię opisali m.in. reporterzy Interwencji w Polsacie. Przypomnijmy...
- Spadł na nią krzyż i uderzył z jednej strony, a ona w efekcie uderzyła główką w pomnik - mówiła reporterowi Interwencji mama dziewczynki Beata Lisek. - Marysia leżała pod krzyżem, wyciągnęliśmy ją. Była nieprzytomna. Po 40 minutach pojawił się śmigłowiec, a zaraz za nim karetka. Operacja długo trwała, bo do trzeciej w nocy. Miała uszkodzenie czaszki, wycięto jej części kości czaszki, miała krwiaki, całe ucho ma zniszczone, zmiażdżone - opowiadała.
Okazało się, że proboszcz zarządzający cmentarzem jeszcze przed tragedią miał informację o złym stanie starych grobowców.
- Przed tym wypadkiem zgłaszaliśmy do księdza rozbite nagrobki i obawialiśmy się, że jak się przewróci, to zniszczy pomnik taty. Ksiądz zbagatelizował sytuację - mówił reporterom Polsatu pan Jarosław, który interweniował u duchownego.
Reporterzy Interwencji dotarli do proboszcza, który zarządza cmentarzem. Usłyszeli, że to nie jego parafia jest odpowiedzialna za stan grobowców.
Zobacz także Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
- Dlaczego ksiądz nie dba o groby?
- Parafia jest zarządcą, ale za groby odpowiadają osoby, które się nimi opiekują.
- Dlaczego ksiądz nie wysłał kościelnego, grabarza, żeby sprawdził stan nagrobków?
- Sprawdziliśmy to po.
- A czemu nie przed?
- Tak nie będziemy rozmawiać..
Po tej tragedii pojawiły się protesty i żądania zmiany prawa, żeby odwiedzający bliskich na cmentarzach czuli bezpiecznie.
Tak będzie
Jednym z kluczowych elementów projektu - pisze "Rzeczpospolita - jest status własnościowy grobu, który i teraz nie jest zbyt jasny, ale lata praktyki pozwalają rozstrzygać pojawiające się spory nawet w sądach. Nowa propozycja grozi zaś chaosem.
Projektowany art. 91 ust. 2 nowej ustawy o cmentarzach stanowi, że wszelkie groby, nagrobki, grobowce i inne kompozycje architektoniczne wzniesione na terenie cmentarza mają być własnością właściciela cmentarza. Na dodatek projekt - w przeciwieństwie do obecnej ustawy - nie rozróżnia grobów murowanych i ziemnych, a tylko te można likwidować po 20 latach, o ile nie zostanie uiszczona opłata za kolejny okres. Groby murowane praktycznie nie były naruszane.
Wojciech Labuda, pełnomocnik rządu ds. ochrony miejsc pamięci, tak tłumaczy to własnościowe rozwiązanie na nagrobkach "Rz":
- Są przypadki, kiedy grobowiec zagraża osobom odwiedzającym cmentarz, a osoby mające prawo do grobu są nieznane lub nie ma z nimi kontaktu i trzeba interwencji, napraw ze strony cmentarza. M.in. stąd propozycja, by nagrobki były własnością cmentarza, która będzie jednak ograniczona prawami rodziny. Bliscy osób pochowanych w grobie będą miały pełne i jasne prawo opiekowania się grobem, budowy nagrobka i remontowania go.
Protesty
W odpowiedzi na te propozycję Rada Prawna Konferencji Episkopatu Polski skierowała do pełnomocnika rządu bardzo krytyczne uwagi do projektu, domagając się przy tym uzgodnień z Kościołem, co gwarantuje konkordat.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
Kościół nie ubiega się o przyznanie mu własności pomników - wskazuje w zdecydowanym piśmie Rada Prawna KEP. Wskazuje, że projekt nie określa także treści prawa do grobu: czy jest to prawo dzierżawy, skoro jest ono czasowe, i czy jest dziedziczne. Z pewnością prawo to wynika z umowy cywilnej zawartej z zarządcą cmentarza na 20 lat, a osoba, która uzyskała prawo do grobu, jest jego dysponentem i jest zobowiązana do stałej troski o stan i wygląd grobu, nagrobka oraz bezpośredniego otoczenia. Projekt nakłada na Kościół obowiązek zapewniania bezpieczeństwa swojej własności, który w innych sytuacjach może być realizowany przez nakaz ubezpieczenia od szkód. Nie jest jednak możliwy do wykonania w przypadku chuligańskich zniszczeń czy wskutek działań samego dysponenta grobu. Ta wątpliwa konstrukcja może zaś znacząco podnieść opłaty (daniny) cmentarne.
Zastrzeżenia do projektu zgłosił też np. Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP. W swych uwagach wskazuje, że projekt nie uwzględnia specyfiki cmentarzy żydowskich, co dotyczy zwłaszcza kwestii likwidacji cmentarza czy przeniesienia grobu, gdyż w świetle religii żydowskiej pochówek ma charakter wieczysty, a grób powinien pozostać nietknięty aż do chwili nadejścia Mesjasza.
- To nie jest projekt ostateczny, analizujemy ponad 1000 konkretnych opinii, jakie otrzymaliśmy. Jesteśmy też gotowi rozmawiać z Kościołem katolickim i innymi związkami wyznaniowymi w tej sprawie - zapewnił "Rz" pełnomocnik Labuda.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.