• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 4281
    • Dodano: 2022-02-17 / 11:27
    • Komentarzy: 21

    Opolscy samorządowcy zaniepokojeni dyskryminacją Mniejszości Niemieckiej

    Opolscy samorządowcy zaniepokojeni dyskryminacją Mniejszości Niemieckiej
    Opolscy samorządowcy zaniepokojeni dyskryminacją Mniejszości Niemieckiej

    (Fot. Dżacheć)

    Opolscy samorządowcy spotkali się na konferencji prasowej, gdzie przekazali swoje zaniepokojenie i oburzenie dyskryminacją jednej z wielu mniejszości narodowych występujących w Polsce. "Dzieci płacą za czyjąś fobię".

    Przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej otwarcie mówią o dwóch kategoriach obywateli i dyskryminacji jednej mniejszości narodowej.

    - To jawne dyskryminowanie dzieci. W Polsce istnieje 9 mniejszości narodowych, a tylko dzieciom z Mniejszości Niemieckiej ograniczono naukę. Proszę spojrzeć na tę sytuację z innej strony. Dziś komuś nie spodobała się Mniejszość Niemiecka. Nie możemy być pewni, czy za jakiś czas inna mniejszość nie wplecie się w standardy dyskryminacji partii rządzącej - mówi Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy.

    Zobacz także Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola

    - Nam samorządowcom na edukacji swoich dzieci zależy. To przygotowanie do lepszego startu i lepszego życia. Jak widać nie zależy na tym posłom PiS. Mniejszość Niemiecka to największa mniejszość w naszym regionie. Edukacja języka przebiega bardzo dobrze, co wpływa na inwestycje w naszym regionie. Apeluję do wszystkich - stańmy murem za naszym językiem - mówi Marek śmiech wójt gminy Walce.

    Piotr Kanzy wójt gminy Polska Cerekiew mówi, że gminy stracą na pomyśle pewnego posła, dzięki któremu rząd PiS przegłosował te zmiany. - W tym roku 54 gminy stracą niemal 20 milionów złotych przeznaczonych na ten cel. W roku 2023 to będzie kwota 50 mln zł. To spowoduje, że my jako samorządowcy bardzo obawiamy się negatywnych skutków, czyli ograniczenia etatów, zamknięciu szkół i utraty wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej - mówi.

    Andrzej Buła wymienia za winnych Janusza Kowalskiego, Kamila Bortniczuka, Violettę Porowską, Katarzynę Czocharę. - To osoby z Opolszczyzny z kompleksem nauczania języków obcych. Zabrali 30 tysiącom dzieci możliwość nauki języka obcego. To najwyżej ceniona wartość edukacyjna przez pojawiających się w naszym województwie inwestorów. Apeluje do wszystkich samorządowców - nie zapraszajcie takich ludzi do siebie, nie róbcie sobie z nimi zdjęć. Każde 100 tysięcy złotych to utrata pracy dla jednego nauczyciela. Za dwa lata się okaże jak bardzo zostaliśmy okradzeni przez Polski Ład. Ta ekipa jest szkodnikiem naszej przyszłości - mówi marszałek województwa opolskiego.

    Rafał Bartek mówi że ta zmiana to nie tylko dyskryminacja ale i stygmatyzacja. - Tego dzieciom nie da się wytłumaczyć, a mamy 21 wiek. To jest dla nas język mniejszości, my często uczymy się tego języka od nowa, od zera. Wiemy jakie straty i zaległości mamy w tym zakresie, ale wszyscy wspólnie przez ostatnie 32 lata wykonaliśmy ogromną pracę. Kiedyś nie było germanistów - słyszymy.

    Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO

    - Musimy z dnia na dzień zwalniać nauczycieli tylko dlatego, że ktoś ma jakąś fobię - mówi Rafał Bartek.

    - Tego języka potrzebują pracodawcy. Niemcy to główny partner biznesowy. Inwestorzy pytają o poziom języka niemieckiego, wykorzystujemy instrukcje w języku niemieckim. Tę podstawę mają już dzieci w szkołach podstawowych. To szansa na rozwój. Nie dajmy się dyskryminować, dajmy szansę mieszkańcom - mówi Waldemar Gajda wicestarosta strzelecki.

    Ryszard Galla, polityk i samorządowiec narodowości niemieckiej zapewnia, że nie podda się w walce o przyszłość najmłodszych. - Nie może być zgody na to żeby ktoś decydował o losie naszych dzieci. Nie ma zgody na to by burzyć coś, co budowaliśmy przez 30 lat. To co zbudowaliśmy w obszarze edukacji jest największą naszą chlubą. Pomóżcie nam - mówi Ryszard Galla.

    Rozmowy z ministrem Czarnikiem zaplanowano na 9 marca. We wtorek 22 lutego odbędzie się protest "Nie dla dyskryminacji Mniejszości Niemieckiej". - Protestujemy przeciwko haniebnemu rozporządzeniu ministra edukacji i nauki, zmniejszającemu subwencję oświatową na nauczanie języka niemieckiego, jako języka mniejszości narodowej - czytamy w wydarzeniu.

    Samorządowcy obecni na dzisiejszej konferencji zapowiedzieli swoją obecność. Wydarzenie odbędzie się o godzinie 18.00 na Placu Wolności w Opolu.

    Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR

    reklama

    Więcej zdjęć

    Opolscy samorządowcy zaniepokojeni dyskryminacją Mniejszości Niemieckiej

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 21

    2022-02-17 11:42:18 #1633119
    "żeby ktoś decydował o losie naszych dzieci" - śmiech na sali. Straszna tragedia. No i ten Czarnik, kto to taki?
    [ 0 ]
    2022-02-17 11:57:48 #1633122
    Niech się postarają o kasę z Niemiec, tak będzie sprawiedliwie.
    [ 0 ]
    2022-02-17 18:03:09 #1633148
    Mam nadzieje, ze odwet Unii bedzie natychmiastowy. Rzadki kał na ten kraj i ich plebs. Traktowac ich, jak traktuja ich juz np. Anglicy, czy Holendrzy.
    [ 0 ]
    2022-02-17 18:22:45 #1633149
    Dyskryminacja była , jest i zawsze będzie. Przykład leci prosto z góry. Czy aby nie rząd dyskryminuje osoby nieprzychylnych np. szczepieniom , lub małych i średnich przedsiębiorców ? Tu nie chodzi o dyskryminację tylko o pieniądze. Język polski jest za darmo , proszę się uczyć.
    [ 0 ]
    2022-02-17 14:23:39 #1633128
    Dwujęzyczne nazwy miejscowości, wiadomości w radio PO niemiecku, dopłaty od państwa na naukę niemieckiego, swobodny wykup nieruchomości przez Niemców, itp,itp,itp...
    Życzyłbym sobie żeby tak dyskryminowani byli Polacy w Niemczech.
    [ 0 ]
    2022-02-17 13:10:20 #1633125
    Pani Donath te palce powinna skierować w pionie i zasymulować autriacki wąsik :D
    [ 0 ]