• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 16027
    • Dodano: 2010-04-05 / 09:14
    • Komentarzy: 61

    Z umiarem w lany poniedziałek

    Z umiarem w lany poniedziałek

    (fot. archiwum)

    Śmigus-dyngus to zwyczajowo dzień, w którym polewamy się wodą. Ważne, by robić to z umiarem.

    W ostatnich latach Lany Poniedziałek często kojarzy się z nieprzyjemnym i nerwowym rozglądaniem się, czy w drodze do kościoła nie zostaniemy spotkani przez grupę osób z wiadrami, chcących zapewne "podtrzymać tradycję".

    Oblewanie się wodą to stary zwyczaj chrześcijański, kultywowany na pamiątkę chrztu. Oprócz wymowy religijnej, woda kojarzy się także z podlewaniem roślin, co ma obudzić je po zimie do życia. Badacze symboliki dopatrują się w tym zwyczaju także znaczenia oczyszczenia, obmycia z grzechów i przewinień.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Dawniej na wsiach Śmigus i Dyngus to były dwa osobne święta. W Śmigus polewano się wodą, a w Dyngus obdarowywano się drobiazgami w podzięce za oblanie wodą. Oprócz polewania wodą, częste było także smaganie czy właśnie "śmiganie" kobiet wiązkami bazi i innych roślin. Szczególnie celowali w tym kawalerowie.

    Dziś nad tym, by tradycja nie zmieniła się w chuligańskie wybryki nad bezpieczeństwem czuwać będą policjanci. Opolska policja apeluje o zachowanie rozsądku. Jeśli ktoś zamierza „podtrzymać tradycję”, może to robić w grupie znajomych, którzy na taką zabawę wyrażają zgodę. Oblanie drugiej osoby wodą jest naruszeniem nietykalności cielesnej, za co grozi nam mandat.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 61

    2010-04-05 12:02:33 #310515
    Dyngus po słowiańsku nazywał się włóczebny. Wywodzi się go od wiosennego zwyczaju składania wzajemnych wizyt u znajomych i rodziny połączonych ze zwyczajowym poczęstunkiem (Gość w dom, Bóg w dom) a także i podarunkiem, zaopatrzeniem w żywność na drogę. Wizytom towarzyszyły śpiewy o charakterze ludowym i religijnym. Dyngus dla uboższych, nie mających bogatych znajomych, stał się sposobem na wzbogacenie jadłospisu i okazją pokosztowania niecodziennych dań (jeśli zawędrowali np. do dworu). Włóczebnicy mieli przynosić szczęście, a jeśli nie zostali należycie za tę usługę wynagrodzeni smakołykami i jajkami, robili gospodarzom różne nieprzyjemne psikusy (co dla skąpych gospodarzy było pierwszym dowodem pecha).

    Słowo dyngus wywodzone jest od niemieckiego słowa "dingen" co oznacza "wykupywać się" lub "dyngować" (inne znane określenia: "dyng", "szmigus", "wykup" lub "datek"[1]. Należy jednak pamiętać że zwyczaj zbierania datków przy okazji wizyt występuje nie tylko w czasie Wielkanocy ale praktykuje się go także w okresie Trzech Króli, na Śląsku opolskim podczas tzw. chodzenia z niedźwiedziem i nigdzie tam, a należałoby się tego spodziewać, w nazwie nie występuje słowo dyngus. Innym argumentem przeczącym niemieckiemu pochodzeniu słowa dyngus może być dziełko anonimowego szlachcica pt. Postępek prawa czartowskiego przeciw rodzajowi ludzkiemu wydane w 1570 r w Brześciu Litewskim przez Cypriana Bazylika. Wśród około setki różnych diabłów, szatanów, ich sióstr i pomocnic autor wymienia z nazwy 33 diabły polskie, wśród nich Dyngusa[
    [ 0 ]
    2010-04-05 12:40:21 #310523
    w tym roku pogoda nie dopisała :(
    [ 0 ]
    2010-04-06 05:08:05 #310692
    Kiedys oblanie woda nie bylo naruszeniem nietykalnosci osobistej tylko zwyczajnie oblanie woda:-).
    [ 0 ]
    2010-04-05 16:44:05 #310547
    Mały offtop.TOP foto z galerii Discoplex.Te blondi to tranwestyta ?
    [ 0 ]
    2010-04-05 11:08:44 #310504
    "stary zwyczaj chrześcijański, kultywowany na pamiątkę chrztu"
    Z tym, że kościół katolicki wpierw w średniowieczu próbował zlikwidować ową tradycję uznając ją za pogańską, tak jak dawanie prezentów na święta :) Ale tak jak ze wszystkim, widząc że słowiańskich tradycji nie da się zdławić kościół katolicki przywłaszczył sobie kolejną "tradycję"...
    [ 0 ]
    2010-04-05 18:09:13 #310567
    za moich czasów to sie unimile na amx woda napelnialo i z okna sie rzucalo na psniusie co do kosciola szly nawet czasem czanre worki na smieci tez lecialy na kollataja oj dobre czasy a teraz tradycja zanika trzymajmy sie polskich zwyczajów :)
    [ 0 ]
    2010-04-05 11:31:52 #310508
    przeciez to wiadomo, ze kosciol katolicki nie mogac pozbyc sie jakiegos kultu poganskiego wciagał go do siebie pod inna nazwa i po sprwaie. Najwazniejsze zeby kasa leciala.
    [ 0 ]
    2010-04-05 13:08:06 #310527
    mnie przy atakowała sąsiadka z okna pomyślałem: "niech ją diabli" wrrrr ;-/ po czym zrodził się szatański plan i bierny nie pozostałem ;-) wyczekałem chwilkę i złapałem ją jak szła błogo, w pełnej nie świadomości po coś do piwnicy...zemsta jest słodka :-D a mina zaskoczenia bez cenna :-)))
    [ 0 ]
    2010-04-05 11:22:53 #310506
    ja bede sobie chodził z dziewczyną i kolegą po rynku i zobaczymy jak w tym roku to bedzie wyglądać :)
    [ 0 ]
    2010-04-05 12:09:20 #310518
    pogoda załatwiła sprawe za wszystkich !!
    [ 0 ]
    2010-04-05 12:05:15 #310516
    Śmigus-dyngus (znany także jako: lany poniedziałek, polewany lub oblewany, gwarowo jako oblaniec) – zwyczaj, pierwotnie słowiański, a wtórnie związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym.

    Śmigus polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i wzajemnym oblewaniu się wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania ("dyngowanie"), dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Nie wiadomo, kiedy te dwa obyczaje się połączyły.
    [ 0 ]
    2010-04-05 11:50:06 #310513
    I tak pogoda zrobiła nam lany poniedziałek .....
    [ 0 ]