- Autor: News4media
- Wyświetleń: 2495
- Dodano: 2021-12-22 / 20:06
- Komentarzy: 9
Fatalne zwyczaje Polaków są główną przyczyną. Ostry raport NIK
Na początek kilka liczb. ONZ do spraw Wyżywienia i Rolnictwa informuje, że każdego roku na całym świecie marnowanych jest 1,3 mld ton żywności, która jeszcze nadaje się do jedzenia. Tymczasem może głodować nawet 811 mln ludzi, gdy jeszcze trzy lata temu szacunki wskazywały na 690 mln. Tylko w Polsce wyrzucanych jest 4,8 mln ton jedzenia. Tak właśnie stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli, która przyjrzała się problemowi.
Dzieje się tak mimo prowadzonych kampanii społecznych i zmian w prawie. Te ostatnie to np. ustawa z 2019 roku, na mocy której sklepy i hurtownie mają przekazywać nadwyżki żywności organizacjom pozarządowym. Chodzi o produkty, które wkrótce się przeterminują lub z jakichś innych powodów (np. zniszczone opakowanie) nie zostaną sprzedane. "W ciągu pierwszych dwóch lat przepisy obejmowały tylko sklepy lub hurtownie o powierzchni powyżej 400 m kw, teraz powyżej 250 m kw". - wyjaśnia NIK i dodaje: "Jeśli sprzedawcy, mimo umowy wyrzucają żywność, są obciążani opłatami na rzecz organizacji, z którą umowę podpisali. Jeśli jej nie zawarli, opłaty przekazują właściwemu ze względu na swoją siedzibę, wojewódzkiemu funduszowi ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW)".
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
Tymczasem jest z tymi przepisami problem. Żywność może trafić tylko do określonych organizacji i nie można jej przekazać np. domom dziecka. Raportowanie nie jest rzetelne, sprawozdania są składane z opóźnieniem i w efekcie nie można w pełni ocenić, czy przepisy działają. NIK przyjrzała się działalności Banków Żywności i wskazała, że narzekają one na brak pieniędzy na rozbudowę magazynów do przechowywania jedzenia ze sklepów. "Z opłat za marnowanie żywności kontrolowane banki otrzymały w sumie ok. 346 tys. zł. Najwięcej wpłynęło na rachunek BŻ w Krakowie - ok. 88 tys. zł, żadnej wpłaty nie dostał natomiast BŻ w Opolu. Z kolei na konta wojewódzkich oddziałów FOŚiGW w całym kraju za marnowanie żywności wpłynęło ok. 85 tys. zł" - raportuje Izba i wyjaśnia, że to pieniądze od podmiotów, które nie przekazywały jedzenia. W sumie organizacje pomocowe rocznie dostają tylko 5,49 proc. wyrzucanych produktów w handlu, co stanowi 0,38 proc. w ogólnopolskim ujęciu problemu.
Lecz to nie sklepy są największym źródłem problemu. NIK stwierdza jasno, że najwięcej dobrej żywności marnuje się w domach. Aż 60 proc. jedzenia, które w Polsce ląduje na śmietniku, to właśnie odpady domowe. Pozostała to:
Przetwórstwo - 15,6 proc.
Produkcja rolnicza - 15,5 proc.
Handel - 6,96 proc.
Gastronomia - 1,17 proc.
Transport - 0,65 proc.
Czemu wyrzucamy jedzenie? Odpowiedź na to pytanie także znajduje się w raporcie NIK. Najczęściej dzieje się tak z powodu zepsucia się produktów (65,2 proc. przypadków), przekroczenie daty ważności (42 proc.), przygotowanie zbyt dużej ilości jedzenia (26,5 proc.), zakup zbyt dużej ilości (22,2 proc.).
NIK widzi wyjście z tej sytuacji, ale potrzebne są liczne zmiany systemowe. "Problem polega na tym, że sieci handlowe czekają do ostatniej chwili z przekazaniem żywności nadającej się do spożycia, co oznacza, że jej część i tak trafi do kosza na śmieci. Odbieranie żywności z większej liczby sklepów generuje też większe koszty jej transportu i dystrybucji" - to jeden z problemów, a zdaniem przedstawicieli banków żywności ustawa powinna objąć również producentów żywności, firmy, które ją paczkują, czy jej importerów, a także uznanie za priorytetowe przekazywania produktów spożywczych na cele charytatywne, a dopiero w dalszej kolejności na skarmianie zwierząt czy biopaliwa.
Zobacz także Już dziś koncert Oberschlesien i Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej w Opolu
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 9