- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5961
- Dodano: 2010-02-24 / 11:56
- Komentarzy: 32
Zabił sąsiada, by ten nie zeznawał
16 czerwca 2009 sąsiad Krzysztofa Sz. zgłosił policji, że nie widział go od tygodnia i martwi się, czy coś się nie stało. Patrol policji stwierdził, że mieszkanie Krzysztofa Sz. jest zamknięte na zewnątrz na kłódkę. W środku znaleziono leżące na łóżku w stanie rozkładu zwłoki Krzysztofa Sz.
Sąsiad, który wezwał policję, zeznał, że kilka godzin wcześniej rozmawiał z Ryszardem K., który również wyrażał zaniepokojenie z powodu nieobecności sąsiada - Krzysztofa Sz.. Jedna z sąsiadek zeznała, że 10 czerwca widziała pijanego Ryszarda K. który krzyczał, że policzy się z Sz. i nie pójdzie przez niego siedzieć. Inny świadek słyszał, jak Ryszard K. wyzywał Sz. od konfidentów.
Zobacz także Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
W toku śledztwa ustalono, iż obaj mężczyźni mieszkali w jednym budynku, często się kłócili - miało to związek ze spożywaniem alkoholu. Ryszard K. po wypiciu stawał się agresywny i wulgarny. Krzysztof Sz. nadużywał alkoholu, ale był osobą spokojną i powszechnie lubianą.
Ryszard K. dwukrotnie brutalnie pobił swojego kompana od kieliszka – najpierw w lipcu 2008 roku i został za to prawomocnie skazany na karę 6 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata. Pomimo tego wyroku w listopadzie 2008 r. uderzył Krzysztofa Sz. butelką w głowę, powodując u niego liczne obrażenia i wstrząśnienie mózgu. Za ten czyn został w lutym 2009 r. skazany ponownie na 6 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 2-letni okres próby. Postanowieniem z 21 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy w Prudniku zarządził wykonanie tej pierwszej kary 6 miesięcy, wyznaczając K. termin stawiennictwa w Areszcie Śledczym w Prudniku na 15 czerwca 2009 r.
Dopiero 3 dni po ujawnieniu zwłok Krzysztofa Sz. zdołano zatrzymać Ryszarda K., który ukrywał się w krzakach. Doprowadzono go do aresztu. Ryszard K. oświadczył, iż od 8 czerwca nie widział Krzysztofa Sz., przyznał równocześnie, że miał do niego pretensje, iż pójdzie przez niego siedzieć.
Ryszard K. nie przyznaje się do zabójstwa, przedstawia różne wersje wydarzeń, pomówił o zabójstwo także inną osobę, ale ta wersja jest - zdaniem prokuratora - nieprawdopodobna. Ryszard K. w ostatnich latach znęcał się nad Krzysztofem Sz, a będąc od niego sprawniejszym fizycznie, dopuszczał się rękoczynów. Od lat obaj mężczyźni spożywali wspólnie alkohol, Ryszard K. stawał się wówczas bardzo agresywny, a zarazem czuł się bezkarny mając dwa wyroki w zawieszeniu. Dlatego, jak uważa prokurator, zaskoczyło go wezwanie do odbycia kary 6 miesięcy pozbawienia wolności i wzmogło zarazem jego agresję i wrogość do Krzysztofa Sz.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
- Z opinii biegłego wynika, iż Sz. zmarł wskutek obrażeń szyi i klatki piersiowej, był przed śmiercią duszony, bity i kopany. Wielość obrażeń wskazuje na wyjątkową agresję sprawcy, a duszenie świadczy o zamiarze zabójstwa - informuje Ewa Kosowska-Korniak z Sądu Okręgowego w Opolu.
Biegli nie znaleźli podstaw do kwestionowania poczytalności Ryszarda K. Obaj mężczyźni w chwili zdarzenia byli pod wpływem alkoholu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola


W dyskusji: 32
Ale nasz polski system prawny jest oczywiscie SUUUUPER, nic do zarzucenia!
Pozdro dla sedziego! Dobra robota! Jedna duszyczka wiecej na sumieniu!
no to go też zabić i będzie po równo