- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 2988
- Dodano: 2021-09-30 / 16:44
- Komentarzy: 0
Pierwszy taki zabieg w USK
- Pacjentka trafiła do nas przed trzema miesiącami, z rozpoznaniem guza nerki z czopem nowotworowym do żyły głównej dolnej - opisuje urolog z USK lek. med. Jacek Jastrzębski. - Po przeprowadzeniu pogłębionej diagnostyki, we współpracy z chirurgami naczyniowymi, ustaliliśmy plan leczenia.
- W pierwszym etapie zatkaliśmy chirurgicznie tętnicę chorej nerki - wyjaśnia chirurg naczyniowy z USK dr n. med. Jacek Hobot. - Z doniesień naukowych wynikało, że wpłynie to na zmniejszenie masy gaza i ułatwi jego usunięcie razem z chorą nerką.
Zobacz także Barierka zagrodziła pobocze przy Kamionce Bolko. Zaparkowane auta utrudniają przejazd
Po miesiącu pacjentka wróciła do szpitala na przeprowadzenie drugiej części zaplanowanego leczenia. Po embolizacji nerka była niedokrwiona, dzięki czemu krwawienie podczas przeprowadzania jej usunięcia było mniejsze. Niestety, czop się nie zmniejszył.
- Podczas operacji usunęliśmy nerkę i czop wchodzący w żyłę główną dolną do wysokości przepony, a pacjentka po 6 dniach hospitalizacji bez powikłań została, w stanie dobrym, wypisana do domu. Czeka ją teraz konsultacja onkologiczna w celu dalszej diagnostyki lub ewentualnego leczenia - kontynuuje dr Jastrzębski. - Był to pierwszy taki zabieg przeprowadzony w naszym szpitalu.
- Być może tym zabiegiem uratowaliśmy pacjentce życie, a na pewno wpłynęliśmy na jego wydłużenie. Brak odpowiedniej diagnozy i nieusunięcie zmiany nowotworowej skutkowałbym ostrymi powikłaniami spowodowanymi zatykaniem żyły głównej dolnej przez narastający czop, takimi jak wodobrzusze, obrzęki nóg i podbrzusza - wylicza urolog.
Zespół zabiegowy współtworzyli: lekarze Tadeusz Jędrzejczyk, Michał Iwanicki, Katarzyna Gacek i Dominik Jeziorny, pielęgniarka anestezjologiczna Agnieszka Strama oraz pielęgniarki operacyjne: Anna Strzelczyk i Beata Bąkowska-Klęczar.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy zatrzymany w Tułowicach. Musi opuścić Polskę
Dr Jacek Hobot podkreśla, że zabieg możliwy był do przeprowadzenia w USK dzięki dobrej współpracy interdyscyplinarnej. - Diagnozujemy coraz więcej pacjentów wymagających współpracy lekarzy różnych specjalizacji. Ten przykład pokazuje, że układa się ona dobrze i przynosi efekty - ocenia dr Hobot i przypomina podobny przypadek sprzed kilku miesięcy, gdzie chirurdzy z USK usuwali w pacjentki guza wychodzącego z narządów rodnych w kierunku serca. Odbyło się to we współpracy z ginekologami-onkologami, kardiologami i radiologami, do której doproszono jeszcze naukowców z Politechniki Opolskiej, którzy opracowali model 3D operowanej żyły.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
23 października
Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.