- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 6109
- Dodano: 2021-07-27 / 19:52
- Komentarzy: 16
Zakradają się i wycinają konkretną część auta. Dlaczego jest tyle warta?
Łapani są pojedynczy złodzieje, niewielkie szajki, a nawet całe gangi, które na cel wzięły chodliwy towar wart nawet kilka tysięcy złotych. Mowa o kradzieżach katalizatorów z samochodów. Sprawcy zakradają się nocą na osiedlowy parking, czasami mając ze sobą mały lewarek i piłkę do metalu. Wchodzą pod auto i wycinają interesującą ich część.
W biały dzień
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Stali się już bardzo zuchwali i działają nie tylko pod osłoną nocy. Kilka dni temu mieszkanka Starogardu Gdańskiego nagrała takie zdarzenie. O 6 rano na parkingu zastała mężczyznę leżącego na ziemi i odpiłowującego katalizator. Po jego zatrzymaniu okazało się, że zajmował się tym regularnie. Z kolei para złodziei w Sochaczewie działa metodą "na parawan". Zatrzymywali swój pojazd przy aucie, które chcieli okraść, po czym udawali, że coś się zepsuło, a w tym czasie jeden z mężczyzn wycinał część.
"Apelujemy, żeby samochody zostawiać w miejscach bezpiecznych, oświetlonych, najlepiej monitorowanych. W momencie jeśli ktokolwiek zauważy, że obcy kreci się przy jego aucie, kładzie się pod nie, natychmiast prosimy o kontakt z policjantami pod numerem 112. W ten sposób możemy przyczynić się do tego, aby wspólnie zatrzymamy takich przestępców." - prosi komisarz Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Spore pieniądze
Katalizator, jak niemal każda część, zużywa się. Fachowcy radzą, aby wymieniać go nawet po przejechaniu 100 tys. kilometrów, ale w rzeczywistości zależy to od jego sprawności. Nowy katalizator to wydatek nawet 7 tys. zł, a używany można kupić już za 1 tys. złotych. Jednak złodzieje sprzedają te części nie tylko mechanikom albo właścicielom samochodów. Wiele katalizatorów jest upłynnianych w specjalnych punktach, które te części odsprzedają do hut. Tam odzyskiwane są cenne metale: platyna, pallad, rod. "W zależności od stanu części, zawartości metali szlachetnych płacimy za sztukę od 50 zł do 4 000 zł." - przyznaje pan Michał prowadzący taki skup koło Lublina i zapewnia, że kradzionych katalizatorów nie przyjmuje. "Każdy sprzedający musi podpisać umowę kupna-sprzedaży i podać swoje dane. To odstrasza złodziei." - dodaje. Zdradza też, że w Polsce funkcjonuje jednak wiele firm, które nie mają takich procedur.
Zobacz także Burze nad Opolszczyzną. Strażacy interweniowali blisko 70 razy
News4Media, fot.: iStock
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast


W dyskusji: 16