• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 4558
    • Dodano: 2021-07-22 / 15:45
    • Komentarzy: 3

    Pracownica Lasów Państwowych zdemaskowana przez youtubera w materiale TVP3

    Pracownica Lasów Państwowych zdemaskowana przez youtubera w materiale TVP3
    Telewizja publiczna realizowała materiał dotyczący aplikacji wspierającej zwiedzanie państwowych lasów. W trakcie nagrania wypowiedzi udzieliła jedna z turystek. Jak się później okazało, mogła to być postać nieprzypadkowa. Zdemaskował ją jeden z youtuberów.

    Przewodnik Lasów Państwowych
    TVP Białystok nagrywała program, który miał promować stronę czaswlas.pl stworzoną przez Lasy Państwowe w celu ułatwienia turystom zwiedzania polskich lasów. W trakcie jego emisji, 6 lipca w programie "Obiektyw" na antenie TVP3 Białystok, można było wysłuchać m.in. wypowiedzi "Turystki Anny", która wyjaśniała, jakie płyną korzyści z użytkowania serwisu.

    "Chciałabym poznać ścieżki dydaktyczne. Zobaczyć, co ma do zaoferowania nadleśnictwo, czego mogę się przy okazji po drodze nauczyć, co mijam po drodze, co oferuje mi ten las." - mówiła na antenie TVP3.

    Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach

    Materiał obejrzał jeden z youtuberów
    Jak podaje gazeta.pl, film promujący aplikację obejrzał jeden z youtuberów, który zorientował się, że rzekoma turystka nie jest przypadkową postacią. Jak się później okazało, to w rzeczywistości Anna Poskrobko pracująca w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku. Kobieta na co dzień odpowiedzialna jest za promocję i kontakt z mediami. Portal zdecydował się poprosić o komentarz zainteresowaną. W tym celu dziennikarze wykonali telefon od specjalistki.

    "To mogło się wydawać trochę dziwne"

    Anna Poskrobko z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych odebrała telefon i wyjaśniła, że faktycznie wcieliła się w rolę turystki korzystającej z portalu czaswlas.pl. Zaznaczyła jednak, że choć "to mogło wydawać się trochę dziwne", wypowiedzi udzieliła poza godzinami swojej pracy, jako osoba prywatna, która również korzysta z wirtualnego przewodnika.

    "Podkreśliła, że jej celem nie było udawanie kogokolwiek lub wprowadzanie w błąd, a nagranie było efektem jej otwartości na prośbę dziennikarki, która realizowała materiał." - cytuje przedstawicielkę RDLP gazeta.pl.
    Portal, który opisał sprawę, zwrócił się z prośbą o ustosunkowanie do zaistniałej sytuacji do dyrekcji i redakcji TVP3 Białystok, jednak na chwilę obecną odpowiedź nie została jeszcze udzielona.

    Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu

    News4Media/ fot. https://www.bialystok.lasy.gov.pl/
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 3

    2021-07-23 05:53:53 #1616749
    to juz teraz trzeba aplikacje i inne ustrojstwa zeby ludzie poszli do lasu? ale tak to jest jak sie caly czas siedzi w domu przed pudlem zwanym tv i traci kontakt z otoczeniem
    [ 0 ]
    2021-07-22 19:52:01 #1616726
    W tej telewizji wiele rzeczy nie jest przypadkowych a mocno ustawionych i ukierunkowanych w jednym celu..
    [ 0 ]